Łyso ci? Spór o pomnik katyński

Amerykańska Polonia, której w ostatnich dniach nierzadko zarzucano niezdolność do skutecznego działania, brak możliwości wywierania wpływu czy wewnętrzne podziały utrudniające podejmowanie wspólnych akcji, pokazała że te pretensje są bez sensu.
W sprawie pomnika katyńskiego w Jersey City wykazała się jednością, zdecydowaniem, rozumem, znajomością anerykańskich reguł gry.
Wniosła odpowiedni pozew do sądu, zjednała grupę radnych Jersey City, dotarła tam gdzie trzeba i tak jak trzeba. I to wszystko oczywiście bez pomocy senator Anny Anders czy niewydarzonego rządowego tworu w postaci Polskiej Fundacji Narodowej.
Osobiście cały czas uważałem, że Polonia w USA zadziała jak należy i zaprezentuje swoją skuteczność. Były już tego przykłady w przeszłości.
Kilkanaście lat temu np. niejaki Ted Turner, biznesman medialny, popisał się głupawym „polish joke” na temat „polskiego wykrywacza min”. Reakcja Polonii była szybka i zdecydowana. Ted Turner przepraszał potem w trymiga!.
A pod adresem burmistrza Jersey City – niezależnie od jego kompetencji i dawniejszych zasług – można tylko powiedzieć:
No i widzisz, ty ….. (tu kilka kropek, żeby każdy mógł sam sobie odpowiednio nazwać Stevena Fulopa)!. Łyso ci teraz?!.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *