Imigracyjny kompromis

Angela Merkel osiągnęła porozumienie z Horstem Seehoferem z CSU, ministrem spraw wewnętrznych, w trwającym od tygodni sporze na temat polityki migracyjnej. Żeby ratować koalicję CDU/CSU, zgodziła się na przetrzymywanie migrantów na granicy i możliwość ich deportacji.

 

– Osiągnęliśmy dobry kompromis po trudnych negocjacjach – poinformował Seefoher dziennikarzy po zakończeniu poniedziałkowych rozmów z Merkel. Wcześniej minister postawił kanclerce ultimatum: zaostrzenie kontroli na granicach, albo jego rezygnacja ze stanowiska w rządzie.

Druga ewentualność oznaczałaby rozpad istniejącej od 70 lat koalicji parlamentarnej CDU/CSU. Merkel zdecydowała się w końcu ustąpić.

Zgodziła się na propozycję Seehofera, która wychodzi naprzeciw rosnącym w Niemczech nastrojom antyimigranckim. Na granicy z Austrią mają teraz powstać obozy, tzw. centra przetrzymywania i procedowania, skąd imigranci uznani za nielegalnych bedą mogli zostać deportowani. Zatrzymywane będą osoby zarejestrowane w innych krajach UE, a Niemcy będą mogły negocjować z krajami, z których przybyli, sprawę ich odesłania.

Na zakończonym niedawno szczycie UE poświęconym problemom imigracji zdecydowano o utworzeniu podobnych obozów na terenie samej Unii i poza nią, w których rozstrzyganie spraw azylowych odbywałoby się na poziomie UE. Seehofer wywalczył takie rozwiązanie na poziomie samych Niemiec. Porozumienie z Merkel uznał za kompromis, bo początkowo chciał jeszcze bardziej stanowczej polityki wobec imigrantów, zakładającej natychmiastową deportację „nielegalnych”.

Na kompromisowe rozwiązanie muszą się jeszcze zgodzić rząd Austrii i trzeci koalicjant w rządzie Angeli Merkel, czyli SPD. Socjaldemokraci zapewniali wcześniej, że nie zamierzają z góry godzić się na dowolne propozycje kompromisu z Seehoferem.

Brak zgody między CDU a CSU oznaczałby rozwiązanie rządu i nowy wybory, co jest jednak nie w smak wszystkim partiom obecnym w Bundestagu, oprócz skrajnie prawicowej AfD, która korzystając z nastrojów antyimigranckich nieustannie rośnie w siłę w sondażach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *