5 dni sprzed 10 lat

Warto rocznicowo prześledzić tę „zakłamaną wojnę”, jej genezę, przygotowania, przebieg i konsekwencje. I przypomnieć złowrogą postać Micheila Saakaszwiliego, który łamiąc pokój olimpijski rozpętał ten nieszczęsny konflikt. Zwłaszcza teraz, gdy w polskich mediach utrwala się na dobre stronnicza narracja mówiąca o rosyjskiej agresji. Przypomnijmy, jak owa „agresja” przebiegała.

 

Amerykanie dają Gruzji prezydenta i zbroją sojusznika.

W listopadzie 2003 roku w wyniku inspirowanego i wspieranego przez USA przewrotu zwanego „rewolucją róż” w Gruzji obalony zostaje prorosyjski prezydent, były szef dyplomacji ZSRR, Eduard Szewardnadze. Do władzy dochodzi mieszkający od wielu lat w USA 34-letni Michel Saakaszwili – absolwent prawa na Uniwersytecie Columbia . Od tego momentu Stany Zjednoczone zaczynają na szeroką skalę finansować i prowadzić szkolenie armii gruzińskiej według standardów NATO. Już w latach 2002-2004 zrealizowano program GTEP (Georgia Sustainment and Stability, szkoląc armię gruzińską w szerokim zakresie z użyciem ciężkiego sprzętu włącznie. W latach 2004-2008 tysiące żołnierzy gruzińskich przeszkolono tak na poligonach w Gruzji, jak i w USA, w tym w Fort Bragg i Fort Benning. Tuż przed rozpoczęciem przez Gruzinów wojny o Południową Osetię na poligonie w Waziani (okolice Tbilisi) ćwiczyło 1000 żołnierzy US Army i 600 gruzińskich wojskowych. 4 Brygada gruzińska, prowadząca główne natarcie na Cchinwali w całości była przeszkolona przez instruktorów USA z przeznaczeniem do służby w Iraku.

Ogromna rolę odegrało też kilkuset instruktorów wojskowych z Izraela na czele z gen Gal Hirschem byłym dowódcą 91 Dywizji Galilejskiej, gen Izraelem Ziv i gen Yoram Yair z izraelskiego kontrwywiadu (Szin-Bet) . Ministrem obrony Gruzji był również były obywatel Izraela – stąd masa najnowocześniejszego uzbrojenia armii gruzińskiej pochodziła właśnie ze źródeł izraelskich, w tym z firm „Rafael” czy „Elbit”. Reasumując, pod względem wyszkolenia, organizacji i taktyki walki, armia gruzińska odpowiadała standardom NATO, wzbogaconym doświadczeniami armii izraelskiej.

 

Wyposażenie

Od momentu zdobycia władz przez proamerykańskiego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego, wdrożono niezwykle ambitny i kosztowny plan zbrojeń. Ustanowiono wręcz rekord wzrostu nakładów militarnych w skali świata, zwiększając jego wielkość o 30 razy – z 30 mln dolarów w 2003 r. do 940 mln dolarów w 2007 roku, co stanowiło 8 proc. PKB Gruzji i 25 proc. jej wszystkich dochodów budżetowych.

Stworzono i świetnie wyekwipowano liczne jednostki komandosów oraz oddziały specjalne wyszkolone przez instruktorów z USA i Izraela. Łącznie w przededniu wojny armia gruzińska miała na wyposażeniu: 235 czołgów T-72 w tym 169 nowocześnie zmodernizowanych przez firmy izraelskie do standardu SIM-1. Wojska zmechanizowane wyposażone były w bojowe wozy piechoty: 60 BMP-1, 74 BMP-2 i 45 transporterów opancerzonych BTR-80 i 20 MTLB oraz 100 tureckich wozów pancernych „Otokar Cobra”. Liczna, w dużej części zakupiona na Ukrainie była gruzińska artyleria. Gruzini posiadali 12 ciężkich dział kalibru 203 mm 2S7 „Pion”, 3 MSTA-S kalibru 152 mm, 45 czeskich haubic samobieżnych „Dana” i 13 poradzieckich „Akacja” kalibru 152 mm. Gruzini na stanie mieli również 90 haubic holowanych D-30 i 40 D-44. Artyleria rakietowa to kilkadziesiąt wyrzutni rakiet niekierowanych typu BM-21 „Grad”, czeskie RM-70, jugosłowiańskie M-87 Orkan i M-63 Plamen.

Lotnictwo gruzińskie liczyło 14 samolotów szturmowych SU-25, zakupionych w Czechach, na Ukrainie i w Bułgarii. Siły te uzupełniało 6 samolotów szkolno-bojowych L-39C Albatros. Eskadra śmigłowców bojowych składała się z 6-MI-8, 2 MI-14, 3 MI-24P, 5 MI-24W. Transport lotniczy zapewniało 16 śmigłowców MI-8 oraz 8 amerykańskich UH-1H i 6 Bell 212.

Dość silna była gruzińska obrona przeciwlotnicza wyposażona w ukraińskie systemy średniego zasięgu 9K37 „Buk” (dwie baterie) oraz systemy krótkiego zasięgu 9K33 „Osa” (dwie baterie) i jedną baterię izraelskich Rafale „Spyder”. Uzupełniała je artyleria lufowa i naramienne wyrzutnie przeciwlotnicze 50 zestawów „Igła” , 40 polskich rakiet „Grom” oraz 15 starych „Strieła 1”.
Armia gruzińska wyposażona była też w nowoczesną zachodnią broń strzelecką, karabiny maszynowe i snajperskie oraz środki łączności oraz rozpoznania w tym izraelskie drony rozpoznawcze.

 

Gruzini atakują Cchwingali – terrorystyczny ostrzał miasta, panika, eksodus ludności ostetyjskiej, apokaliptyczna noc

Łamiąc porozumienia międzynarodowe oraz wielowiekowe zasady pokoju olimpijskiego, 8 sierpnia 2008 r., w dniu otwarcia Igrzysk XXIX Olimpiady rozgrywanych w Pekinie, armia gruzińska wykonując rozkaz prezydenta Saakaszwilego rozpoczęła niespodziewany atak na Południową Osetię. Gdy większość przywódców świata, w tym prezydent Rosji, przebywali w stolicy Chin, obserwując uroczyste otwarcie olimpiady, prezydent Gruzji licząc na zaskoczenie i paraliż decyzyjny Rosjan prowadził swój, jak zakładał, zwycięski blitzkrieg.

Od godziny 23.30 7 sierpnia do 4 rano 8 sierpnia na Cchwingali – stolicę Południowej Osetii oraz na pozycje armii osetyjskiej spadła artyleryjsko-rakietowa nawała ogniowa gruzińskiej artylerii. Ostrzał miasta przez systemy niekierowanych rakiet typu BM-21 „Grad” miał charakter terrorystyczny, wywołał wiele pożarów zniszczeń budynków mieszkalnych. Zginęło ok. 1200 mieszkańców miasta. Wybuchła panika i rozpoczął się masowy eksodus Osetyjczyków z miasta. Armia gruzińska nacierała dwoma brygadami zmechanizowanymi, wspartymi liczną bronią pancerną oraz brygadą artylerii. Ogółem w pierwszej linii Gruzini dysponowali 12 tys. żołnierzy i 75 czołgów. W pierwszych godzinach Gruzini osiągnęli wiele sukcesów, w tym wdarli się do stolicy Osetii Południowej – Cchwingali.

Po piekielnej dla Cchwingali i Osetyjczyków nocy, gdy rosyjski batalion sił pokojowych płk Konstatina Tamermana znalazł się w okrążeniu wojsk gruzińskich stracił wielu żołnierzy i większość sprzętu wyruszyła odsiecz, ruszyła nocą brawurowo zdobywając kluczowy Tunel Rocki, mimo strat pod ogniem artylerii gruzińskiej i udanych akcji komandosów gruzińskich Rosjanie ruszyli na pomoc miastu i swoim „mirotworcom”… W jedną stronę ciągnęło wojsko, w druga kolumny przerażonych Osetyjczyków uciekających przed wojną

 

Rosyjski kontratak

Strona rosyjska i Osetyjczycy w ujęciu strategicznym zostali totalnie zaskoczeni. Całkowicie zawiodło rozpoznanie , (rosyjski wywiad wojskowy GRU) i to tak agenturalne jak i zwiad satelitarny oraz nasłuch radiowy. Jednak rosyjska 58 Armia dowodzona przez generała Anatolia Chrulewa, w obliczu narastającego o miesięcy napięcia dysponowała szczegółowymi, wielokrotnie przećwiczonymi planami interwencji zbrojnej na terenie Osetii Południowej. W stałej gotowości utrzymywano dwa wzmocnione bataliony piechoty zmechanizowanej, które w ciągu kilku godzin miały wkroczyć do Osetii Południowej. Reszta oddziałów miała tam dotrzeć w terminie od 1 do 3 dni. Przerzucono też w obszar armii ok. 3 tys. spadochroniarzy 7 Gwardyjskiej Dywizji Powietrzno-Szturmowej. Kluczowym było utrzymanie i zabezpieczenie przez Osetyjczyków i Rosjan 4 kilometrowego Tunelu Rockiego pod masywem górskim – jedynej drogi jaką mogła dotrzeć odsiecz. Trudną rolę miał do wypełnienia rosyjski batalion pokojowy, dowodzony przez pułkownika Konstantina Timermana. Atakowany od pierwszych godzin przez Gruzinów, stracił kilkudziesięciu żołnierzy zabitych i cały sprzęt pancerny. Jednak mimo wezwań do kapitulacji, batalion przyjął obronę okrężną i odpierał kolejne szturmy armii gruzińskiej.

Osetyjczycy w samych Cchwingali przy miażdżącej przewadze atakujących Gruzinów w dużej mierze zostali rozbici, mimo walecznej obrony wyparci w kierunku na miasto Dżawa. Jednak te kilka godzin powstrzymywania Gruzinów pozwoliło, aby poderwane w trybie alarmowym, czołowe oddziały rosyjskie ze składu 19 Dywizji Zmechanizowanej przeszły tunel i około południa w dynamicznym, nieubezpieczonym marszu rozpoczęły przemieszczanie się tzw „drogą zarską”. Rosyjska artyleria już ok. 13.00 udzieliła wsparcia kontratakującym Osetyjczykom.

Do kontrataku przystąpiło też rosyjskie lotnictwo bombardując lotniska, radary, bazy wojskowe i wykryte gruzińskie oddziały. Improwizacja tych nalotów, w połączeniu z silną gruzińską obroną przeciwlotniczą, sprawiły, że Rosjanie ponieśli bolesne straty. Gruziński system p-lot „Buk” zestrzelił m.in. bombowiec strategiczny TU-22M3. Rosjanie stracili kilka samolotów uderzeniowych SU-24 i szturmowców SU-25. Interweniowało centralne dowództwo i od trzeciego dnia wojny operacjami lotniczymi dowodził bezpośredni sztab WWS w Moskwie.

Po „krwawej łaźni” 9 sierpnia zgotowanej rosyjskiemu lotnictwu przez gruzińską obronę przeciwlotniczą skierowano na nią uwagę i od popołudnia 9 sierpnia 2008 i 10 sierpnia za pomocą rakiet przeciwradiolokacyjnych Ch-58, nowoczesnych bombowców ze stacją zakłóceń WRE typu Su-34 oraz akcjami komandosów gruzińską obronę p-lot unicestwiono.

Zmieniono strategię i taktykę nalotów oraz skierowano w obszar walk najnowsze samoloty uderzeniowe z zasobnikami walki radiowo-elektornicznej typu SU-34. 9 sierpnia, nad ranem kompania czołgów w brawurowym rajdzie przebiła się do broniącego się rosyjskiego batalionu sił pokojowych dostarczając leki i amunicję. Rosjanie postawili na szybkość działania, aby jak najszybciej przebić się, do wysyłającego dramatyczne prośby o pomoc płk. Timermana. Zaowocowało to stratami kolumn marszowych, które dostawały się na drodze zarskej, pod ostrzał silnej i licznej artylerii gruzińskiej. Grupa komandosów gruzińskich przeprowadziła udaną zasadzkę i zaatakowała kolumnę sztabową 58 armii. Zniszczono Rosjanom kilkanaście wozów bojowych i ciężarówek. Poległo wielu oficerów sztabu, a sam generał Anatolij Chrulew został ranny, uratował go zasłaniając własnym ciałem kierowca. Poległ dowódca 135 pułku major Wietczinow osłaniając towarzyszących sztabowi dziennikarzy. Jednak wykonywane z dużym poświęceniem ataki lotników rosyjskich na szturmowych samolotach SU-25 , zdławiły ogień gruzińskiej artylerii. Z czasem ogień kontrbateryjny rozpoczęła przemieszczona rosyjska artyleria i Rosjanie 10 sierpnia powoli zaczęli wypierać Gruzinów z zajętych terytoriów.

3 thoughts on “5 dni sprzed 10 lat”

  1. A czy ten pan Michel Saakaszwili (ex-prezydent) nie był ulubieńcem i pupilkiem byłego prezydenta Polski Lech Kaczyńskiego ? A gdy w demokratycznych wyborach w Gruzji przegrał, dlaczego nie żyje w swoim kraju ? Dlaczego „dostał” a potem mu odebrano obywatelstwo Ukraińskie ? Dlaczego Ukraina go ściga a Polski rząd nie przyjmuje ? Daje to dużo do myślenia…..

  2. Pingback: 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *