Głos prawicy

Perekińczyki

– Opozycja, liderzy opozycji to są takie perekińczyki (…) Mówili: na te programy społeczne absolutnie nie ma pieniędzy, jesteśmy za biednymi. Podwyższali podatki i pozwali hulać mafiom VAT-owskim po naszej ojczyźnie, a dzisiaj mówią, że oni jeszcze dołożą do tych programów społecznych. To właśnie perekińczyk. A my chcemy iść drogą Lecha Kaczyńskiego, który w 2005 roku, przed Zgromadzeniem Narodowym powiedział, że musimy odbudowywać nasze państwo w oparciu o ideę solidarności, sprawiedliwości i uczciwości. To źródła naszej siły – tłumaczył premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji PiS podczas konwencji PiS pod Rzeszowem – donosi na swojej stronie internetowej tygodznik „Do Rzeczy”. – PiS jest partią polską. Mam też taką głęboką ekumeniczną nadzieję, że i inne partie będą partiami polskimi, że będą szły w ślady naprawy RP. Tamtych naszych wielkich przodków, ale też nas, skromnych naśladowców, patriotycznych współczesnych czasów, którzy w ramach możliwości, potykając się, popełniając na pewno błędy, staramy się naprawiać RP w sposób realny, jak najbardziej widoczny – dodał.

 

Chcesz odszkodowania – jesteś prostytutką

– Jestem pewien, że teraz panienki, jedna przez drugą, na wyścigi będą sobie przypominać, jak to były molestowane. (…) Miliona złotych to taka panienka jedna z drugą przez całe życie może nie zarobić, a tutaj za jednego sztosa. No to żadne k…rwy nie są tak wynagradzane na całym świecie. Nie wiem jak nasz biedny kraj to wytrzyma – skomentował w felietonie wideo związany „Radiem Maryja” publicysta Stanisław Michalkiewicz komentując niedawny wyrok sądu nakazujący Towarzystwu Chrystusowemu zapłacić milionowe odszkodowanie ofierze molestowania seksualnego przez członka zgromadzenia. – Dostać milion złotych, za to, że ktoś kiedyś wsadził rękę pod spódniczkę, no któż by nie chciał. Wiele pań za znacznie mniejsze pieniądze spódniczki podciąga, a tutaj milion złotych i dożywotnia renta – z lubością eksplorował Michalkiewicz mokre wizje przyjemności i korzyści jakie pewnie w jego mniemaniu są udziałem dziewcząt, którym lubieżni kapłani wsadzają łapy między uda.

 

Moc Dudy

– Jechałem tam po to, by wytyczyć wspólnie z prezydentem Stanów Zjednoczonych kierunki, które w efekcie dadzą amerykańskie inwestycje w Polsce, w tym także militarne. A także zacieśnianie relacji, które na wielu płaszczyznach będą budowały bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. I tak się stało. Każdy mógł usłyszeć to choćby w trakcie wystąpienia prezydenta Trumpa przed Zgromadzeniem Ogólnym Narodów Zjednoczonych, gdzie Polska została wymieniona jako jeden z kluczowych partnerów strategicznych USA, w towarzystwie takich krajów jak Arabia Saudyjska i Izrael. Wygłoszony tam opis naszego kraju jest rewelacyjny: wiarygodny sojusznik, solidny partner, wzór dla innych – stwierdził prezydent Andrzej Duda w opublikowanej przez tygodnik „Sieci Prawdy” rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi. Chcę mocno podkreślić, że to inwestycja w nasze bezpieczeństwo. Pieniądze wydane na utworzenie stałej bazy wojsk amerykańskich to środki wydane tu na miejscu, w Polsce. Po to, żeby Polska i Polacy byli jeszcze bardziej bezpieczni. Jeśli chodzi o konkrety, to na takie przygotowanie terenu, infrastruktury, wszystkiego, co jest potrzebne, żeby ta baza mogła funkcjonować, żeby była profesjonalna, nie różniła się standardami od innych takich baz wojsk amerykańskich – dodał.

– To mój główny cel: poprawić los ciężko pracujących ludzi, czy to na roli, czy w zakładach pracy, poprawić życie polskich rodzin. To ci ludzie są w centrum mojego myślenia, mojej pracy, a nie beneficjenci fruktów rozdawanych rozmaitym elitom – stwierdził odnosząc się do swojej koncepcji prezydentury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *