FIVB nie poważa mistrzów świata

Międzynarodowa federacja siatkówki (FIVB) opublikowała zasady kwalifikacji do turnieju igrzysk 2020 roku w Tokio. Po raz kolejny olimpijskiego paszportu nie przyznano aktualnym mistrzom świata, czyli po raz drugi Polsce.

 

Władze międzynarodowej federacji siatkówki najwyraźniej uznają, że zwycięstwa w najważniejszych światowych imprezach nie powinny dawać żadnych przywilejów, a już zwłaszcza zapewniać udziału w igrzyskach olimpijskich. Skreśliły więc nie tylko aktualnych mistrzów świata, ale zmieniły też zasadę, że do turnieju olimpijskiego kwalifikują się dwa najlepsze zespoły z Pucharu Świata. Jedyną drogą do Tokio ma być udział w turniejach kontynentalnych i interkontynentalnych.

Nasi siatkarze będą mieli dwie szanse na wywalczenia awansu do IO 2020. Najpierw wezmą udział w turnieju interkontynentalnym, w którym o olimpijskie paszporty powalczą 24 najlepsze zespoły w aktualnym notowaniu światowego rankingu, który zostanie opublikowany w styczniu przyszłego roku. Polska na pewno będzie w jego czołówce, ale choć nasi siatkarze obronili mistrzowski tytuł, niekoniecznie znajdą się na pierwszym miejscu. Światowa federacja nie aktualizowała rankingu od połowy 2017 roku. Biało-czerwoni są w nim sklasyfikowani na trzecim miejscu, ale całkiem możliwe, że mimo obrony tytułu nie tylko że nie awansują, ale jeszcze spadną w zestawieniu. Stanie się tak, jeśli FIVB zdecyduje się usunąć z punktacji wyniki nieistniejących już rozgrywek Ligi Światowej i zastąpić je wynikami tegorocznej, pierwszej edycji Ligi Narodów. Byłoby to jednak ewidentnym nadużyciem władzy, albowiem rozgrywki LN nie były dostępne dla wszystkich, tylko dla drużyn wybranych arbitralnie przez federację. Innym pomysłem na zamieszanie w światowym rankingu jest redukcja punktów zdobytych w najstarszych rozgrywkach, między innymi w Pucharze Świata 2015.

Tak czy owak taki turniej kwalifikacyjny będzie równie trudną przeprawą jak mistrzostwa globu. W końcu rywalizować w nim będzie cała światowa czołówka. Nie można zatem wykluczyć, że ekipa Vitala Heynena w zmaganiach interkontynentalnych nie wywalczy przepustki do Tokio. W takiej sytuacji otrzyma drugą szansę w turnieju kontynentalnym. FIVB nie podała jeszcze dokładnych dat rozegrania wspomnianych turniejów.

Nasi siatkarze na razie nie przejmują się tymi kombinacjami, bo głowy mają zaprzątnięte rozgrywkami ligowymi. A także nasłuchiwaniem wieści ze sfer rządowych, bo w czwartek gazeta.pl rozpuściła plotkę, iż premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o dofinansowaniu mistrzowskiej drużyny siatkarzy kwotą 15 mln złotych. Jedne źródła podają, że pieniądze trafia do PZPS z rezerwy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, inne, że kwotę tę wyłoży Orlen, który tyle miał łożyć na polską siatkówkę jako sponsor, ale kilka miesięcy przed mistrzostwami świata wypowiedział umowę. Szefowie koncernu paliwowego po sukcesie siatkarzy uznali to za błąd i są ponoć gotowi tak właśnie go naprawić.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *