Trybuna.info

Prenumerata cyfrowa / Dołącz teraz do grona prenumeratorów Kup teraz

 

Profile fanów, których nie ma

wtorek, 13 luty 2018 22:51

Napisane przez  Juliusz Bolek

Świat wirtualny jest naprawdę wirtualny, a dokładniej mówiąc, fikcyjny. Ilustrują to dobrze afery z oszukańczą oglądalnością reklam w Internecie.

A2 – slalom gigant

A2 – slalom gigant

Gdy analizuję lawinę...   czytaj więcej »

Potwierdza to również śledztwo prasowe pokazujące handel followersami czyli, jakby to nazwał Mikołaj Gogol, „Martwymi duszami”.
To, że w portalach społecznościowych w Internecie produkuje się fikcyjne profile ludzi i nimi handluje to nic nowego. Znacząca jest skala tego zjawiska!

Nieistniejący obserwatorzy

„The New York Times” prześwietlił firmę Devumi.
Według dziennikarzy, przedsiębiorstwo to posiada ponad 3.500.000 fikcyjnych profili, które wielokrotnie sprzedaje.
W ten sposób wsparło ono influenców (internetowe profile liderów opinii) ponad dwustu milionów nieistniejących obserwujących. Cóż, próżność, to również potrzeba, którą trzeba zaspokajać. Nastały takie czasy, że ludzie, a nawet szanujące się przedsiębiorstwa, chcą mieć rzesze obserwujących ich wirtualnie – i nie ma znaczenia, że jest to fikcyjna widownia.

Fikcyjne konta, fikcyjne nazwiska

Według danych „NYT” przynajmniej 55.000 fikcyjnych kont używa zdjęć i danych prawdziwych użytkowników Twittera. Devumi z pewnością nie jest jedynym podmiotem zajmującym się tym procederem. Pokazuje to skalę problemu.
Dla porządku należy zaznaczyć, że założyciel Devumi zaprzecza temu, że jego przedsiębiorstwo sprzedaje fałszywe konta. Cóż, to może być bardzo ciekawe, albowiem różne profile, oferowane przez to przedsiębiorstwo, wykorzystują do identyfikacji i budowania wiarygodności zdjęcia tych samych osób.
Jak się okazuje zmieniają się tylko nazwiska, kompetencje i zainteresowania: raz promują quasi waluty, innym razem rozgłośnie radiową, albo strony pornograficzne; posługując się za każdym razem innym językiem: arabskim, indonezyjskim, hiszpańskim itd.
W 2017 roku 3.000.000.000 użytkowników (specjalnie piszę „użytkowników”, albowiem nie wiadomo ile osób pojawia się jako różni użytkownicy) logowało się do serwisów społecznościowych, a liczba fanów i followersów stała się nową walutą, albowiem kto ma więcej obserwujących może oferować przedsiębiorstwom zamieszczenie określonych treści za stawki, które są uzależnione od wielkości widowni.
W XX wieku mówiono, że połowa budżetu reklamowego idzie w błoto, tylko nie wiadomo która połowa? Reklama w Internecie jest znacząco tańsza od reklam zamieszczanych w innych mediach. Jednak nie sposób policzyć jaka część budżetu przeznaczonego na reklamę w Internecie także idzie w błoto.

Podszywają się pod ludzi

Zidentyfikowano, że znacząca część followersów jest fikcyjna. Podobnie może być z influentami. Na Twitterze, podobno, niemal 15 proc. kont to boty podszywające się pod ludzi. W listopadzie 2017 r., globalny portal społecznościowy Facebook przyznał, że w serwisie może być dwukrotnie więcej fałszywych kont, niż przypuszczano.
Tak naprawdę nikt nie potrafi już dziś policzyć „martwych dusz”, ponieważ w zasadzie nie sposób ich wszystkich zidentyfikować. (Oczywiście można by sobie z tym poradzić, współpracując z urzędami skarbowymi, przynajmniej na bardziej cywilizowanych rynkach.)
Zorganizowane w przemyślany sposób fikcyjne profile mogą znacząco wpływać na postawy konsumenckie, a co więcej również na zachowania społeczne i decyzje polityczne.
Można by nawet powiedzieć, że ludzkością dziś rządzi fikcja. I byłaby to prawda, ale przecież ktoś tą fikcją zarządza…


Pozostałe informacje

Pancerne odrodzenie

Pancerne odrodzenie

Rosyjskie wojska pancerne już niebawem będą zn&oac...   czytaj więcej »

Nowa wojna w Syrii

Miały już miejsce co najmniej dwie fale potężnych ...   czytaj więcej »

Koniec Zielonych?

W czwartek we francuskim „Le Monde” uk...   czytaj więcej »

Operacja wyborcza

Prezydentowi as-Sisiemu przed wyborami bardzo przy...   czytaj więcej »
Giertych – neofaszyzm liberałów

Giertych – neofaszyzm liberałów

Ileż to razy w Polsce okazywało się, że od pogląd&...   czytaj więcej »
Kościół milczy

Kościół milczy

...bo nie ma nic do powiedzenia. Wiele osó...   czytaj więcej »

Droga ku państwu wyznaniowemu

O konkordacie słów kilka. 28 lipca 1993 ro...   czytaj więcej »
Wciąż czekamy na medal

Wciąż czekamy na medal

Po czterech dniach zmagań olimpijskich w Pjongczan...   czytaj więcej »
Trudno jest wrócić do elity

Trudno jest wrócić do elity

W I rundzie silnie obsadzonego turnieju WTA w Daus...   czytaj więcej »
Liga cudzoziemska

Liga cudzoziemska

Pierwsza w tym roku kolejka spotkań ekstraklasy za...   czytaj więcej »
Google plus