Trybuna.info

Prenumerata cyfrowa / Dołącz teraz do grona prenumeratorów Kup teraz

 

Nieuczciwi niech się nie boją

piątek, 13 kwiecień 2018 01:58

Napisane przez  Andrzej Leszyk

Zmiana dostawcy prądu czy gazu to niestety operacja, na której można stracić. Zmiana dostawcy prądu czy gazu to niestety operacja, na której można stracić.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z Federacją Konsumentów od dłuższego czasu próbują doprowadzić do ukarania firmy, która ich zdaniem, narusza interesy odbiorców prądu i gazu. Daremnie. Dobrze to pokazuje, jaki jest pożytek z przepisów mających chronić konsumentów.

Refleksje przed 1 Maja

Refleksje przed 1 Maja

Tradycyjnie już socj...   czytaj więcej »

Wielu ludzi wciąż skarży się na nieuczciwe działania sprzedawcy energii elektrycznej i gazu, który za swoje działania jest ścigany już od paru lat.
Podrabianie podpisów pod umowami, sugerowanie obowiązkowej zmiany umów na dostawę energii, podawanie się przedstawicieli handlowych firmy za kontrolerów sprawdzających liczniki – to, jak twierdzą UOKiK i FK, niektóre ze sposobów wprowadzania w błąd klientów przez przedstawicieli przedsiębiorstwa energetycznego Polski Prąd i Gaz Sp. z o.o.
Firma jest już znana na rynku ze swej działalności, więc zmieniła nazwę, bo poprzednio była to Polska Energetyka Pro Sp. z o.o..

Mogą sobie karać

Przypomnijmy, że w marcu 2017 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na spółkę karę w wysokości ponad 10 mln zł, za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.
Wśród przedstawionych zarzutów znalazły się m.in.: brak rzetelnej informacji o warunkach przedstawianej oferty i umowy, podszywanie się pod pracowników dotychczasowego sprzedawcy lub sugerowanie, że przedstawiciele spółki go reprezentują, wprowadzanie w błąd co do pożytków z zawarcia umowy, nie pozostawianie konsumentom egzemplarza zawartej umowy, co uniemożliwiało identyfikację przedsiębiorstwa oraz skuteczne skorzystanie z prawa do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni.
Wszystkie te zarzuty zostały postawione na podstawie ponad 500 zgłoszeń przesłanych do UOKiK oraz kilkuset zawiadomień Urzędu Regulacji Energetyki, a także Federacji Konsumentów. Czyli, skarżono się dość powszechnie.
Decyzja prezesa UOKiK, a tym samym nałożona dotkliwa kara finansowa, nie były ostateczne. Spółka naturalnie odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który rozpoczął procedurę sądową.
W dniu 21 grudnia 2017 r. SOKiK miał ogłosić wyrok w sprawie odwołania spółki od decyzji prezesa UOKiK. Do ogłoszenia wyroku jednak nie doszło, gdyż pełnomocnik spółki wniósł o zawieszenie postępowania z uwagi na brak zarządu uprawnionego do jej reprezentacji.
I tak się też stało. Warto podkreślić, że dotychczasowy prezes zarządu Polski Prąd i Gaz Sp. z o.o. zrezygnował z funkcji w dniu 15 grudnia 2017 r. Wszystko to oczywiście odbyło się całkowicie zgodnie z prawem. W ten sposób, praktycznie wszystkie firmy ukarane za szkodzenie konsumentom, mogą w nieskończoność odwlekać moment poniesienia konsekwencji. I oczywiście to robią.
Efektem było zawieszenie postępowania – jak się wydaje, chyba na zawsze. UOKiK już praktycznie umył ręce, natomiast Federacja Konsumentów zapowiada, że „w dalszym ciągu monitoruje sprawę”. A niech sobie monitoruje. Skutek będzie taki jak do dziś, czyli żaden.

Brońmy się sami

Mając na uwadze, że nadal napływają do różnych organizacji i urzędów skargi – dotyczące zresztą nie tylko spółki Polski Prąd i Gaz, lecz i innych sprzedawców energii elektrycznej oraz gazu – można jedynie co najwyżej zalecić klientom rozwagę, ostrożność i spokój. Trudno bowiem liczyć na działania jakiejkolwiek instytucji państwowej
„Nie dajmy się popędzać i niczego nie podpisujmy pod wpływem pierwszego wrażenia czy wspaniałych zapewnień” – stwierdza Federacja Konsumentów i pod tym można się akurat podpisać.
Tak więc, nie pokazujemy „na dzień dobry” żadnych dokumentów umożliwiających nieuczciwym sprzedawcom spisanie naszych danych osobowych.
Jak zaleca FK, należy zachować szczególną ostrożność przed przedstawianiem faktur i rachunków za poprzednie okresy rozliczeniowe, na których znajdują się istotne elementy – nasze dane osobowe, adres, numer punktu dostarczania energii czy gazu.
Na początek, kiedy wpuszczamy kogoś do domu, powinniśmy też upewnić się, że osoba przedstawiająca nam ofertę jest rzeczywiście przedstawicielem przedsiębiorcy, za którego się podaje. Należy w takiej sytuacji poprosić o legitymację lub inny dokument potwierdzający jego upoważnienie do działania jako przedstawiciela.
Przed podpisaniem umowy, co oczywiste, dokładnie musimy zapoznać się z jej treścią: sprawdzić przede wszystkim nazwę przedsiębiorcy, ceny i stawki opłat, okres obowiązywania umowy, warunki jej rozwiązania i wynikające z tego powodu ewentualne kary umowne.
Zdecydowanie musimy być nieczuli na ponaglenia przedstawiciela handlowego, który zachęca do szybkiego podpisania dokumentów, bez ich dokładnego przeczytania i zrozumienia.

Oni chcą na nas zarobić

Pamiętajmy, że osoby działające w imieniu sprzedawców energii elektrycznej lub gazu są w większości po prostu zwykłymi akwizytorami. Ich zarobki zależną od liczby podpisanych umów.
My natomiast nie podpisujmy umów tylko na podstawie ustnego zapewnienia ze strony takiego przedstawiciela, iż dokładnie przedstawił nam ofertę.
Musimy sami sprawdzić, czy umowa jest kompletna, czy mamy wszystkie dokumenty i załączniki, takie jak np. cenniki, ogólne warunki umowy, tabele opłat, wzory odstąpienia od umowy.
W przypadku wątpliwości co do jej treści, żądajmy od przedstawiciela, by zostawił nam wzór umowy oraz kontakt do siebie lub firmowego punktu obsługi konsumentów, gdzie będziemy mogli wyjaśnić niezrozumiałe lub budzące zastrzeżenia postanowienia umowne.
Jeżeli zaś już podpisaliśmy umowę, musimy dopilnować, by otrzymać kompletny egzemplarz podpisanej umowy wraz ze wszystkimi wymienionymi wcześniej załącznikami.
Gdy przedstawiciel handlowy nie będzie skłonny do postępowania w taki właśnie sposób, wyrzućmy go z domu. Jest to bowiem sygnałem o nieuczciwej ofercie z jego strony.
Wreszcie, pamiętajmy, że zgodnie z art. 27 ustawy o prawach konsumenta, konsument, który zawarł umowę „na odległość” lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny.
Przepis ten odnosi się oczywiście również do umów sprzedaży prądu i gazu. Jeżeli mamy zaś przypuszczenia, że doszło do oszustwa ze strony przedstawiciela sprzedawcy, to powinniśmy zgłosić ten fakt do odpowiednich organów ścigania.

Porzućmy zbytnią nadzieję

A co dalej z nieuczciwym dostawcą, który w tak prosty i skuteczny sposób miga się od odpowiedzialności sądowej? Być może znajdzie się na niego jakiś sposób, choć droga do tego jest jeszcze daleka. energii elektrycznej i paliwa gazowego.
Otóż, obecnie w Urzędzie Regulacji Energetyki toczy się postępowanie w sprawie cofnięcia koncesji na obrót energią elektryczną, udzielonej spółce Polski Prąd i Gaz.
Powód?. Zachodzi podejrzenie, że firma ta „mogła dopuścić się rażącego naruszenia warunków udzielonej koncesji na obrót energią elektryczną, w szczególności przez wprowadzanie odbiorców w błąd w czasie sprzedaży bezpośredniej, co do swojej nazwy, rzeczywistego celu wizyty oraz warunków dostarczania im energii elektrycznej, a także poprzez nieudzielanie im pełnych, rzetelnych i wyczerpujących informacji dotyczących ich uprawnień i obowiązków”. Szczegóły można znaleźć na stronie URE.
Dodatkowo, Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadzi dochodzenie w sprawie doprowadzenia na terenie całego kraju przez wspomnianą firmę, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez osoby fizyczne. Zdaniem prokuratury, były one wprowadzane w błąd co do faktu zawarcia umowy ze sprzedawcami energii elektrycznej. Prokuratura apeluje, aby osoby poszkodowane zgłaszały takie przypadki.
Nie bądźmy jednak zbytnimi optymistami. To, że toczą się postępowanie o odebranie koncesji oraz dochodzenie prokuratorskie, nie znaczy bynajmniej, że zakończą się one jakimikolwiek pozytywnymi dla konsumentów efektami.


Pozostałe informacje

Stracić dwa dni urlopu czy kilka tysięcy?

Wystarczy wziąć trzy dni urlopu, by zyskać dziewię...   czytaj więcej »
Trump gorzko pożałuje

Trump gorzko pożałuje

„Donald Trump pożałuje, jeśli wycofa się z p...   czytaj więcej »
Tania krew

Tania krew

Zabijanie Palestyńczyków jest w Izraelu lep...   czytaj więcej »

Brunatna agresja

W 2016 zaczęły się podpalenia samochodów, a...   czytaj więcej »

Wilk, wilk!

W momencie zakończenia trzydniowej wizyty Mohammed...   czytaj więcej »
I ty, Brutusie?

I ty, Brutusie?

Kochamy być „zdradzeni o świcie”. I w ...   czytaj więcej »
Robotnica kina

Robotnica kina

Rekonstrucja cyfrowa. Minęło właśnie 20 lat od śm...   czytaj więcej »
Piątek goni Carlitosa

Piątek goni Carlitosa

Po 30 kolejkach sezonu zasadniczego na czele klasy...   czytaj więcej »
Po Zimbabwe czas na Rumunię

Po Zimbabwe czas na Rumunię

Reprezentacja Polski pokonała w Sopocie ekipę Zimb...   czytaj więcej »
Wyczekiwane odrodzenie Milika

Wyczekiwane odrodzenie Milika

Do 89. minuty niedzielnego meczu SSC Napoli z Chie...   czytaj więcej »
Google plus