Trybuna.info

Prenumerata cyfrowa / Dołącz teraz do grona prenumeratorów Kup teraz

 

Ogórek z plasteliny

niedziela, 03 grudzień 2017 21:59

Napisane przez  CZESŁAW CYRUL

Magdalena Ogórek, w wywiadzie dla tygodnika „Sieci Prawdy”, powiedziała, że „w brukselskich laboratoriach trwają prace nad człowiekiem znikąd, bez zasad i tożsamości narodowej i religijnej, bez silnej więzi rodzinnej, podatnym na medialne sugestie, możliwym do lepienia jak plastelina”.

Flaczki tygodnia

Flaczki tygodnia

Swoim świetnym przem...   czytaj więcej »

Idąc za tokiem myślenia Ogórek mogę przypuszczać, że prace te trwają od bardzo dawna. Czy pierwowzorem (klonem) takiego człowieka jest Magdalena Ogórek? Wiele lat temu pracowała w centrali SLD, gdzie wykonywała mniej skomplikowane czynności. Startowała także do Sejmu z list SLD. Wyszła za mąż za byłego działacza młodzieżowego z czasów PRL i potem ważnego urzędnika III RP. Jak szeroko informowały tabloidowe media, w tym małżeństwie rożnie się działo. Ogórek nagminnie pojawiała się i pojawia na różnego typu rautach, których organizacja i rytuały zostały żywcem przeniesione z gnijącej Europy. Ubiera się nie w ludowe polskie stroje, ale w wyszukane i bardzo drogie kreacje z brukselskich salonów. Jeździ bardzo drogim samochodem produkcji niemieckiej.
Dowodem na to, że Ogórek była i jest pierwowzorem brukselskiego człowieka jest także jej start w wyborach prezydenckich z ramienia SLD. Wtedy w kierownictwie SLD zapanowała bezkrytyczna moda na brukselskie modele i w chwili pomroczności jasnej wystawiono jej kandydaturę. Cały trzeźwo myślący elektorat lewicy pukał się w głowę (wskazując na kierownictwo). Co z tego wyszło, wolę nie wspominać, bo mnie szlag trafia.
Jednak Bruksela nie dokończyła swoich prac nad osobowością Ogórek. Coś w jej świadomości pokręciło się i nagle zapałała miłością do ksenofobicznej i antybrukselskiej prawicy. Tylko mentalnie oczywiście. Z całego zewnętrznego blichtru brukselskiego nie zrezygnowała. Jest jurgieltnikiem w pisowskiej telewizji.
Tak. Tak. Ogórek jest przykładem właśnie takiego człowieka brukselskiego: bez zasad, przyzwoitości i ulepionego z marnego gatunku plasteliny jak sama powiedziała. W rzeczywistości brukselski człowiek to bardziej skomplikowana konstrukcja niż się Ogórek wydaje. Ona była tylko nieudanym pierwowzorem. Niech ją sobie prawica wykorzystuje. Wielkiej pociechy mieć z niej nie będzie.
Można także przyjąć tezę, że Ogórek była koniem trojańskim prawicy podrzuconym lewicy. Wiadomo, co wydarzyło się w Troi. Na lewicy po skandalu z Ogórek było podobnie. Jednak taki motyw wymagałby innego rozwinięcia.
PS. Dodam, że opisane fakty pochodzą z wycinków gazetowych, a które zbieram, by czasami moc do nich sięgnąć.


Pozostałe informacje

Mułłowie katotalibanu

Mułłowie katotalibanu

Polski katolicyzm nie jest ani religią, ani chrześ...   czytaj więcej »
Kładziemy na stół poważny potencjał

Kładziemy na stół poważny potencjał

WYWIAD. Z WŁODZIMIERZEM CZARZASTYM, przewodniczący...   czytaj więcej »
Razem czy osobno?

Razem czy osobno?

Musimy dać Polakom szansę, że zatrzymamy PiS. &bd...   czytaj więcej »

Chwała bohaterom

Mam retoryczne pytanie: czy w naszym kraju znajdzi...   czytaj więcej »
Kijowski, wstydź się!

Kijowski, wstydź się!

Mateusz Kijowski zasugerował, że jest wyklętym boh...   czytaj więcej »
Głos lewicy

Głos lewicy

Rekonstrukcja premiera Rekonstrukcja rządu nastąp...   czytaj więcej »

Słowo o wolnej niedzieli

Niestety „wolne niedziele” ani nie są ...   czytaj więcej »
Władza nas zatruwa

Władza nas zatruwa

Prawo i Sprawiedliwość na dobre zrezygnowało z uch...   czytaj więcej »
Ciepło ucieka przez dach

Ciepło ucieka przez dach

Wciąż jesteśmy za bardzo energo-rozrzutni. Rosnące...   czytaj więcej »

Świnoujście wreszcie doczeka się połączenia

Im wybory samorządowe bliżej, tym częściej m&oacut...   czytaj więcej »
Google plus