Trybuna.info

Prenumerata cyfrowa / Dołącz teraz do grona prenumeratorów Kup teraz

 

Z serca cywilizacji śmierci

piątek, 02 wrzesień 2016 08:00
Z serca cywilizacji śmierci
Tak, wiem, to brzmi idiotycznie, ale może nie do końca. Każdy Polak, choć pobieżnie oswojony z myślą Jana Pawła II od razy przypomni sobie diagnozę, że rysem dzisiejszej Europy jest, „utrata pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna”. Dodać można pojęcie, której wiele form życia współczesnego człowieka określa jako „kulturę śmierci”. To również jeden z ulubionych toposów w katolickim dyskursie publicznym w Polsce. Przypomnę pierwszy lepszy cytat z encykliki Evangelium vitae: „Starzenie się i zmniejszanie liczby ludności, które obserwuje się w różnych krajach Europy, musi budzić zaniepokojenie; spadek liczby urodzeń jest bowiem symptomem niezbyt optymistycznego stosunku do własnej przyszłości; jest wyraźnym przejawem braku nadziei, jest znakiem «kultury śmierci» przenikającej dzisiejsze społeczeństwo”.Myślę, że diagnoza polskiego papieża związana jest przede wszystkim ze spadkiem praktyk religijnych, zwłaszcza katolickich. A więc ludzie przestali…
Gorzkie zwycięstwo – czyli Kurdowie nie mają przyjaciół
Kurdowie znów stają się ofiarą geopolitycznych rozgrywek. Dramat narodu bez własnego państwa trwa. O świcie, w środę 24 sierpnia wojska Turcji wkroczyły do północnej Syrii rozpoczynając operację „Tarcza Eufratu”. Oficjalnie władze w Ankarze, a za nimi media poinformowały, że celem tureckiej armii i wspieranych przez nią rebeliantów, jest oswobodzenie nadgranicznego syryjskiego miasta Dżarabulus z rąk terrorystów tzw. Państwa Islamskiego. Wszystko to odbyło się przy wsparciu lotnictwa USA i przy dość anemicznych protestach Damaszku, skarżącego się na pogwałcenie suwerenności oraz nader wstrzemięźliwej postawie Moskwy, wyrażającej w komunikacie MSZ „zaniepokojenie” działaniami Turcji. Jedynie syryjscy Kurdowie ostro zaprotestowali przeciwko jawnemu pogwałceniu prawa międzynarodowego i bezprawnej tureckiej agresji, żądając natychmiastowego wycofania tureckich żołnierzy z terytorium Syrii. Dlaczego? A dlatego, że turecka inwazja, odbywająca się…
„Powstanie warszawskie widziane z wieży spadochronowej”
To dobra wiadomość – książka Tadeusza Zakrzewskiego ma swoje drugie wydanie. Pokażcie wydawcę, który decyduje się na drugie wydanie, gdy pierwsze jeszcze leży w magazynach… Ale widać nie leży, skoro wydawca – Książka i Wiedza – zdecydował się ją wznowić.Tadeusz Zakrzewski, to prawdziwe dziecko Warszawy – urodzony na Pradze, od początku musiał walczyć o przetrwanie, pomagać matce. Podopieczny Kazimierza Lisieckiego, słynnego „Dziadka”, wychowawcy i przyjaciela dzieci biednych, opuszczonych, zaniedbanych, od małego zmuszonych przez los do pracy. Potem młodociany robotnik „Wedla” utrzymujący matkę i siebie, na koniec reporter telewizyjny, który wyfrunął z Pragi, z Warszawy najpierw na Mazowsze, Kurpie i Podlasie, jako reporter warszawskiej telewizji, potem na szeroki świat – jako dziennikarz relacjonujący zagraniczne wizyty Gen. Jaruzelskiego, jako reporter towarzyszący papieżowi…

Dekomunizacja po pilsku

poniedziałek, 29 sierpień 2016 08:00
Dekomunizacja po pilsku
W Pile na liście do dekomunizacji znalazły się m.in. ulice imienia Okrzei, Kasprzaka i Limanowskiego. Czy mieszkańcom uda powstrzymać się to szaleństwo? Powołany przez prezydenta Piły Zespół ds. Nazewnictwa Ulic wytypował miejsca, które kwalifikują się do dekomunizacji na mocy przyjętej niedawno przez parlament ustawy. Zestaw patronów przeznaczonych do wymazania z przestrzeni publicznej świadczy, że we wspomnianym zespole zasiadają albo skrajnie prawicowi fanatycy, albo osoby nieznające historii Polski.Na liście niesłusznych patronów ulic znaleźli się m.in.:Stefan Okrzeja (1886 – 1905) – członek Organizacji Bojowej PPS, stracony na stokach warszawskiej Cytadeli bohater walki niepodległościowej z caratem;Marcin Kasprzak (1860 – 1904) – działacz SDKPiL, powieszony na stokach Cytadeli za walkę z caratem;Bolesław Limanowski (1835 – 1935) – współzałożyciel Polskiej Partii Socjalistycznej i jeden z…

Tajne komplety (cd)

poniedziałek, 29 sierpień 2016 08:00
Tajne komplety (cd)
Pamiętacie? Anna Zalewska, minister Edukacji Narodowej (w TVN24): O Jedwabnem: Jedwabne to fakt historyczny, w którym doszło do wielu nieporozumień. Wielu historyków przedstawia przebieg tego zdarzenia inaczej, niż przyjęło się w ostatnich latach. Publikacja Jana T. Grossa opiniowana jest przez wielu historyków jako tendencyjna. O Jedwabnem i pogromie kieleckim: Musi starczyć odwagi nauczycielom historii, by dać możliwość dyskusji nt. faktów. Nawet, jeśli będą one kontrowersyjne… To było miesiąc temu. Krytyka z całego świata, jaka spadła na polską minister edukacji narodowej, Annę Zalewską, spłynęła po niej jak woda po gęsi. – Byłam przedmiotem „mowy nienawiści”, stwierdziła w tych dniach, gdy reporter TVN 24 ponownie zapytał ją o Jedwabne.Od początku nie miałem złudzeń, kto zacz, owa „pani minister”. Z podobnymi umysłami i osobowościami spotykałem…

Za nadużycia odpowiada Ratusz

poniedziałek, 29 sierpień 2016 08:00
Za nadużycia odpowiada Ratusz
Z Piotrem Ciszewskim* z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów rozmawia Michał Syska. Artykuł w weekendowej „Gazecie Wyborczej” o nadużyciach przy reprywatyzacji w Warszawie z udziałem urzędników miejskich wywołał polityczną burzę. Czy dla ruchów lokatorskich rewelacje „GW” to coś nowego? Piotr Ciszewski: – O nieprawidłowościach przy reprywatyzacji oraz roli urzędników zajmującego się nią Biura Gospodarki Nieruchomościami organizacje lokatorskie informowały już w kwietniu 2010 roku. Wówczas został przez nas wydany raport o reprywatyzacji w Warszawie. Wskazywaliśmy przykłady, w których oddawano nieruchomości, za które wypłacone zostały już odszkodowania, zwrotu budynków odbudowanych w całości po wojnie, czy też odzyskiwania kamienic przez osoby nie mające do tego prawa. Niestety, raport trafił wówczas do kosza. […] Od dawna wiedzieliśmy, że skupywacze roszczeń zarabiający na reprywatyzacji mają świetne kontakty…

PO silna słabością konkurencji

poniedziałek, 29 sierpień 2016 08:00
PO silna słabością konkurencji
Z prof. Rafałem Chwedorukiem, politologiem z Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia Ewelina Latosek Czy stołeczna reprywatyzacja może być gwoździem do trumny Platformy Obywatelskiej? Prof. Rafał Chwedoruk: – Tych gwoździ wbito już bardzo wiele. Ale podziały socjopolityczne w Polsce są dosyć mocno ugruntowane. Warto też zauważyć, że w Europie Zachodniej mimo wielkich kryzysów i afer, podobnych do tego co u nas dzieje się z reprywatyzacją, partie głównego nurtu nie znikały po utracie nawet znacznej części wyborców. W sytuacji ugruntowania podziału na scenie politycznej, bipolarnego sporu, w sytuacji, gdy Platforma ma duże zasoby, bo to partia opozycyjna tylko na forum państwowym – na szczeblu samorządów odgrywa zasadniczą rolę – nie spodziewałbym się szybkiego upadku. Osłabienia tak, czy braku możliwości wzrostu powyżej kilkunastu procent. Wynika…

Hazelhardowy sposób na Polskę

poniedziałek, 29 sierpień 2016 08:00
Hazelhardowy  sposób na Polskę
Tytuł, oczywiście, nawiązuje do mojej najukochańszej książki Edmunda Niziurskiego „Sposób na Alcybiadesa”. W książce tej Alcybiadesem jest nauczyciel historii, na którego sposób jest najtańszy i jedyny, na który stać bohaterów książki – uczniów I klasy liceum, mających trudności w nauce. Sposób sprzedaje kolega ze starszej klasy i ma polegać na uzyskiwaniu dobrych stopni bez marnowania czasu na wkuwanie. Sposób okazuje się bardzo prosty – uczniowie zaczynają interesować się historią przez szukanie jej śladów materialnych, a wiedza historyczna wchodzi im do głowy jakby mimochodem. Sukces na polu nauki historii promieniuje na inne przedmioty – fizykę, geografię, itd. Bohaterowie książki, a przy okazji nauczyciele, odnoszą pełen sukces.Sposób, który „sprzedaję” poniżej, jest analogiczny do sposobu na Alcybiadesa. Zacznijmy od czegoś, na co nas stać, a pomyślność realizacji tego sposobu niech będzie początkiem prawdziwych „dobrych zmian”.Alcybiadesem niech będzie polska nauka, która w chwili obecnej nie spełnia trzech podstawowych zadań:1.…

Gdy gwiazdy zasypiają…

poniedziałek, 29 sierpień 2016 08:00
Gdy gwiazdy zasypiają…
W dzisiejszych dziwnych czasach, w których – w każdym razie, w naszej najbliższej okolicy – przynależność do elity intelektualnej stała się czymś podejrzanym, zaś o uczonych niektórzy, pożal się boże, politycy, mawiali (zanim odrobinę otrzeźwieli) per „wykształciuchy”, sama zaś owa elita nie jest w prasie rządowej nad Wisłą pisana przez „i” tylko przez pogardliwe „y” – otóż w tych czasach uprawianie nauki, tej czystej, służącej wyłącznie poszerzaniu horyzontów ludzkiego poznania, nie jest zajęciem ani przynoszącym profity czy sławę. ani mile widzianym. Dlatego najwyższą radością napawa fakt, że jeszcze nie wszyscy zgłupieli i schamieli doszczętnie – i jednak dokonują odkryć. Czasem ważnych, czasem mniej ważnych – czasem mających jakieś zastosowania praktyczne i dających się „zmonetyzować” (jak słyszę to słowo, dostaję drgawek…), częściej nie…Nie dam się przekonać, że te ostatnie nie są najważniejsze. A co najmniej najciekawsze.Z przyjemnością tedy donoszę…

Ojciec zaczadzonych

poniedziałek, 29 sierpień 2016 08:00
Ojciec zaczadzonych
W czasach słusznie minionych i niesłusznie – i czort zresztą wie po co – jakby powracających, jak Baba Jaga po nieudanym liftingu w salonie piękności, jednym z całej masy przecudownych i adekwatnych na owo panaceum określeń ogólnopolskich bądź lokalnych była ksywka „bełt”. Od zabełtania w głowie pewnie, którego to efektu należało z drżeniem serca i rąk oczekiwać po zdecydowanym i szybkim zażyciu już połowy zaproponowanej a ujętej w smukłe szklane opakowanie dawki. W razie nieosiągnięcia przewidywanego efektu terapeutycznego kurację można było wielokrotnie powtarzać, nie przekraczając jednakże dawki zalecanej dla Smoka Wawelskiego po spożyciu kulinarnego majstersztyku Skuby. Innymi określeniami tego nadprzyrodzonego i popularnego nie tylko z powodu ceny na każdą kieszeń środka były funkcjonujące w żargonie zachwyconego ludu „mózgotrzep” i „mózgojeb” oraz „patykiem pisane” (na artystycznej i estetycznej etykiecie, oczywiście). Ludowa twórczość zawsze celnie eksplodowała nie tylko nazewnictwem. W tym przypadku premiowała głównie szybkość i skuteczność działania tego ziemskiego środka…
Google plus