Trybuna.info

Prenumerata cyfrowa / Dołącz teraz do grona prenumeratorów Kup teraz

 

Rzecznik w obronie eksmitowanych

piątek, 16 grudzień 2016 07:40

Napisane przez  MAGDALENA OSTROWSKA

PRAWA LOKATORÓW. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział stworzenie nowego programu mieszkaniowego, adresowanego do rodzin, których nie stać ani na wynajem ani na kupno własnego mieszkania. W tym samym czasie chce jednak wprowadzić prawo, które ułatwi eksmisje na bruk rodzin najbiedniejszych.

Flaczki tygodnia

Flaczki tygodnia

Swoim świetnym przem...   czytaj więcej »

Tymi planami zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. Polegają one na tym, że z ustawy o ochronie praw lokatorów ma zniknąć zapis, który gwarantował specjalną ochronę przed wyrzuceniem na ulicę kobiet w ciąży, rodzin z małymi dziećmi, osób chorych i niepełnosprawnych. W takich sytuacjach władze samorządowe oraz właściciele, którzy przejmowali budynki, mieli obowiązek zapewnić lokatorom mieszkanie socjalne. Chodziło o to, by osoby znajdujące się w szczególnej sytuacji miały zapewniony dach nad głową, a nie lądowały w noclegowniach dla bezdomnych czy po prostu na ulicy.

Przywrócą niekonstytucyjne prawo?

Rzecznik przypomniał, że takie nieludzkie przepisy obowiązywały od 1995 r. i zostały złagodzone przez Sejm dopiero w 2000 r. A i to to na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepisy te są niezgodne z konstytucją. Stało się tak dzięki interwencji ówczesnego RPO, prof. Adama Zielińskiego. Alarmował on wtedy, że przepisy pozwalające na wyrzucanie lokatorów bez zapewnienia choćby części z nich lokalu socjalnego doprowadziły do masowych wręcz eksmisji „na bruk”, co było szczególnie krzywdzące wobec tych osób, które nie były w stanie płacić czynszu np. na skutek zdarzeń losowych, takich jak nagła utrata pracy, choroba czy niepełnosprawność. Dodatkowo, przepis ten naruszał zawarte w konstytucji przepisy, które zobowiązują państwo do prowadzenia aktywnej polityki mieszkaniowej oraz pomocy obywatelom, którzy sami nie są w stanie zapewnić sobie dachu nad głową.
Dzięki tamtej interwencji oraz orzeczeniu Trybunału, posłowie w 2000 r. złagodzili ustawę i wprowadzili w niej zasadę, że lokatorzy znajdujący się w szczególnej sytuacji życiowej, których nie stać na opłacenie czynszu, będą musiały mieć zapewniony przez gminę lokal socjalny – o gorszym standardzie, mniejszym metrażu, ale też tańszy w utrzymaniu.
W praktyce – co dowiodły lata obowiązywania tych zmienionych przepisów – w wielu przypadkach złagodzone prawo nie było przestrzegane, ale z pewnością uchroniło ono wiele rodzin przed wylądowaniem na ulicy bez żadnej pomocy i wsparcia. Dla tysięcy ludzi oznaczało to dramaty życiowe.

Żadnych eksmisji!

– Naszym zdaniem, w ogóle nie powinno być możliwości eksmisji na bruk, nikogo. Dach nad głową, to jedno z podstawowych praw człowieka, a mieszkanie nie powinno być towarem podlegającym prawom rynku – mówią nam obrońcy praw lokatorów. – Oburzający był sam przepis, który pozwalał wyrzucać ludzi z mieszkań po prostu na ulicę, nie tylko odbierając im szanse na poprawę własnego losu, ale wręcz nierzadko narażając ich po prostu na śmierć. Stworzenie katalogu osób, zwłaszcza tych najsłabszych, które były szczególnie chronione przed podobnymi praktykami, to był krok w dobrym kierunku, zapewniał bowiem choćby ochronę prawną i nakładał obowiązek na władze samorządowe, by te zapewniły im dach nad głową – oceniają.
Obrońcy lokatorów zastrzegają, że i te złagodzone przepisy bywały nierealizowane. – Wiele samorządów nie dysponuje odpowiednią liczbą lokali socjalnych, z różnych względów. Część z nich uległa zniszczeniu, bo samorządy nie miały pieniędzy na ich utrzymanie. Część została sprzedana, bo to był majątek, którego gminy mogły się pozbywać, aby podreperować swoje kulejące budżety. Kiedy zaczęły się masowe eksmisje lokatorów, których nie było stać na opłacenie czynszu nagle okazało się, że nie ma ich gdzie umieszczać. Wtedy wymyślono tzw. pomieszczenia tymczasowe, co w praktyce oznaczało odroczoną eksmisję, bo przyznawano je tylko na kilka miesięcy, a większość z nich w ogóle nie nadawała się do zamieszkania.

Łaska sądu

Tymczasem rząd PiS chce wrócić do czasów, gdy ludzie, których nie stać na czynsz będą mogli być wyrzucani na ulicę bez względu na ich sytuację życiową. Powołująca się nieustannie na wartość rodziny i głosząca potrzebę ochrony słabszych władza nie po raz pierwszy zaprzecza swoim własnym hasłom. PiS chce, aby zagrożone eksmisją rodziny wielodzietne oraz chorzy i niepełnosprawni nie mieli prawa do lokalu socjalnego z urzędu, lecz by o przyznaniu takiego lokalu każdorazowo decydował sąd. RPO obawia się, że taka zmiana przepisów doprowadzi do tego, z czym mieliśmy do czynienia przed laty i przytacza dane na ten temat.
Biuro Rzecznika informuje, że przed zmianą prawa w 2000 r. sądy jedynie wyjątkowo przyznawały prawo do lokalu socjalnego. „Taki stan prawny nie stwarzał chociażby minimalnych gwarancji przestrzegania konstytucyjnej zasady ochrony rodziny (art. 71 ust. 1 Konstytucji), ochrony praw dziecka (art. 72 ust. 1 Konstytucji) oraz, że w ten sposób nie dochodziło do realizacji konstytucyjnej dyrektywy przeciwdziałania bezdomności (art. 75 ust. 1 Konstytucji)” – czytamy w piśmie interwencyjnym, skierowanym w poniedziałek do ministra infrastruktury.
RPO dysponuje bogatą dokumentacją tego rodzaju przypadków, ponieważ wyrzucani na bruk lokatorzy od lat szukają pomocy właśnie u Rzecznika. Ofiarami nieludzkiego prawa padały zwłaszcza rodziny wielodzietne, które nie były w stanie opłacić wciąż rosnących czynszów. „W latach 1995-1998 sądy orzekły ok. 6600 wyroków eksmisyjnych bez prawa do lokalu socjalnego” – zauważa Biuro RPO i dodaje, że w tym czasie sytuacja rodzin eksmitowanych bez wskazania prawa do lokalu socjalnego stała się poważnym problemem społecznym.
- To nie były jakieś wyjątkowe, jednostkowe przypadki, ale wręcz masowe zjawisko, które dotykało całe rodziny. Także takie, które nie zawiniły, że ich sytuacja materialna nagle się pogorszyła. Oni nie mogli liczyć na żadną wyrozumiałość. Nie miały pieniędzy na czynsz, to po prostu wylatywały na bruk – wspomina jeden z działaczy lokatorskich. To wtedy właśnie zaczęły powstawać pierwsze organizacje broniące praw lokatorów.

Uderzenie w najuboższych

Rzecznik przytacza też dane Ministerstwa Sprawiedliwości z 1999 r., a więc na rok przed wymuszoną przez ówczesnego RPO zmianą prawa. Wynika z nich, że tylko w tym jednym roku wykonano ogółem 9382 orzeczenia eksmisyjne, z czego 2511 dłużników opuściło lokale dobrowolnie, 1751 dostało – wyrokiem sądu – lokale socjalne, zaś aż 5120 eksmisji zostało wykonanych bez zapewnienia dłużnikowi innego mieszkania, co w praktyce oznaczało eksmisję na bruk. W latach 1994-1998 w samej tylko Warszawie przeprowadzono 6656 eksmisji na bruk (dane Krajowej Rady Komorniczej).
„Eksmisje były orzekane w większości przypadków z powodu niemożności regulowania przez rodziny czynszu i innych opłat za zajmowane lokale mieszkalne. Rodziny te oraz inne osoby eksmitowane znajdowały się w bardzo ciężkiej sytuacji materialnej, nie mogły znaleźć zatrudnienia, miały na utrzymaniu dzieci i z przyczyn przez siebie niezawinionych nie były w stanie regulować czynszu i opłat za zajmowane mieszkanie. Eksmitowane rodziny często nie miały środków nie tylko na to, aby opłacić czynsz, ale także na żywność czy niezbędną odzież. Utrata przez tych ludzi dachu nad głową powodowała, że stawali się oni bezdomni, a w rezultacie tracili szansę na normalne i godne życie” – podkreśla Rzecznik i przestrzega, że przywrócenie obowiązujących wtedy zasad będzie oznaczać kolejne tragedie.
Pozostaje mieć nadzieję, że wśród posłów PiS, które deklaruje swoją troskę o los najuboższych, znajdą się osoby o autentycznej wrażliwości społecznej i nie pozwolą na planowaną zmianę przepisów. Wypadałoby też, aby w tej sprawie politycy PiS wysłuchali nie tylko głosu Rzecznika Praw Obywatelskich, ale również działaczy organizacji lokatorskich, którzy od wielu lat starają się pomagać ludziom wyrzucanym z mieszkań tylko dlatego, że mają niewielkie dochody. Z naszych informacji wynika jednak, że obecna władza i większość parlamentarna dość niechętnie współpracuje z obrońcami lokatorów, a jeśli już do tego dochodzi, dobiera sobie rozmówców w sposób arbitralny i niezbyt jasny.

Na wtorkowy wieczór obrońcy praw lokatorów zaplanowali kolejny protest przeciwko lekceważeniu losu eksmitowanych lokatorów przez urzędników warszawskiej dzielnicy Praga-Południe. Zwracają uwagę na brak lokali socjalnych oraz oferowanie eksmitowanym pomieszczeń, które nie nadają się do zamieszkania. - Nie ma naszej zgody na znęcanie się nad lokatorami i zmuszanie ich do życia w urągających godności warunkach! – mówią działacze Komitetu Obrony Lokatorów, jednego z organizatorów protestu.


Pozostałe informacje

Znad Dniepru nad Wisłę

Znad Dniepru nad Wisłę

Pracowników z Ukrainy jest w Polsce coraz w...   czytaj więcej »
Grecka tragedia, polskie doświadczenia

Grecka tragedia, polskie doświadczenia

Złowrogie były skutki terapii gospodarczej, wymusz...   czytaj więcej »
Paolo Gentiloni, nowy premier Włoch

Paolo Gentiloni, nowy premier Włoch

W ostrym tempie prezydent Włoch Sergio Mattarella ...   czytaj więcej »
Asad o krok od zwycięstwa

Asad o krok od zwycięstwa

Od poniedziałku trwa końcowa faza ofensywy armii s...   czytaj więcej »
Trump nie wierzy CIA

Trump nie wierzy CIA

Przywódca większości republikańskiej w Sena...   czytaj więcej »
Myśliwiec piątej generacji dla Izraela

Myśliwiec piątej generacji dla Izraela

Z kilkugodzinnym opóźnieniem premier Izrael...   czytaj więcej »
Sposób Maduro na zapełnienie sklepów

Sposób Maduro na zapełnienie sklepów

W Wenezueli trwają od poniedziałku dwie wielkie op...   czytaj więcej »
Inteligencja jako klasa sług

Inteligencja jako klasa sług

Z rozbawieniem obserwuję polityczne wygibasy posła...   czytaj więcej »
Jędraszewski i Kościół upadły

Jędraszewski i Kościół upadły

Nominacja Marka Jędraszewskiego, słynącego z agres...   czytaj więcej »
Tramwaj zwany pożądaniem

Tramwaj zwany pożądaniem

(List otwarty Jerzego A. Masłowskiego do prof. dr ...   czytaj więcej »
Google plus