Trybuna.info

Prenumerata cyfrowa / Dołącz teraz do grona prenumeratorów Kup teraz

 

Rekonstrukcja potrwa lata

niedziela, 16 lipiec 2017 23:01

Napisane przez  STRAJK.EU

Mosul od wczoraj jest w pełni wyzwolony – ogłosił premier Iraku Hajdar al-Abadi. Zwycięstwo nad Państwem Islamskim to znakomita wiadomość, ale cena była straszna: miasto leży w gruzach, a odbudowa potrwa latami.

Świat bez „Wójta”

Świat bez „Wójta”

W poniedziałek 20 li...   czytaj więcej »

Ubrany w czarny mundur al-Abadi osobiście wciągnął w wyzwolonym mieści iracką flagę na maszt i ogłosił, że „państwo oszustwa i terroryzmu”, czyli Państwo Islamskie, przestało istnieć. To oczywiście pewna emfaza, ponieważ IS ma jeszcze w Iraku komórki poza Mosulem i nadal kontroluje pewne obszary, a nawet kilka mniejszych miast m.in. w prowincji Anbar. To daje terrorystom możliwość dalszego organizowania zamachów na terytorium Iraku. Dlatego przedstawiciele dowodzonej przez USA koalicji, pod egidą której odbyła się bitwa o Mosul, byli ostrożniejsi. – To zwycięstwo nie eliminuje IS, przed nami jest nadal ciężka walka. Jednak strata jednej z dwóch stolic, klejnotu ich tak zwanego kalifatu to decydujący cios – skomentował dowódca koalicji gen. Stephen Townsend.
W krótkiej perspektywie iraccy saperzy muszą oczyścić miasto z ładunków wybuchowych, niewypałów i niewybuchów. Miasto, a właściwie jego ruiny. Najbardziej optymistycznie oceniający sprawę obserwatorzy mówią o sześciu z ponad 30 dzielnic, które nadają się do względnie normalnego życia. Mieszkańcy pozostałych nie wiedzą, kiedy będą mieli do czego wracać. Wskutek wojny stracili wszystko, co mieli. Również państwo irackie, w którym nadal tlą się wewnętrzne konflikty, zwyczajnie nie ma środków na sprawną odbudowę.
W miastach całego Iraku odbywają się kilkudniowe, huczne uroczystości, obywatele chętnie się do nich przyłączają. Tymczasem państwo nie radzi sobie z opieką nad ludźmi, którzy w trakcie bitwy uciekli z Mosulu i okolic. ONZ szacuje rozmiary tej wymuszonej wewnętrznej migracji na 920 tys. osób, z czego 700 tys. nadal żyje w tymczasowych obozowiskach, urządzanych na szybko miasteczkach namiotowo-kontenerowych. Wymagają stałej pomocy humanitarnej, w tym regularnego dostarczania tak zupełnie podstawowych dóbr jak żywność i woda.
Warunki sanitarne w obozach są co najmniej niezadowalające, a to w sytuacji, gdy temperatury przekraczają 40 stopni, budzi uzasadnione obawy o wybuch epidemii.

Ostatnio zmieniany niedziela, 16 lipiec 2017 23:06

Pozostałe informacje

Niemcy łączą rodziny

Niemcy łączą rodziny

Dziennik „Welt am Sonntag” zwró...   czytaj więcej »
Trump mnie oświecił

Trump mnie oświecił

Wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych w Wa...   czytaj więcej »
O tym nie można zapomnieć

O tym nie można zapomnieć

Uczniowie z naszego kraju i z Niemiec wspól...   czytaj więcej »
Legia zaczyna w Finlandii

Legia zaczyna w Finlandii

Legia straciła kluczowego gracza, ale w warszawski...   czytaj więcej »
Kwaśna mina Lewego

Kwaśna mina Lewego

Robert Lewandowski zakończył urlop i w poniedziałe...   czytaj więcej »
W ćwierćfinale tylko debliści

W ćwierćfinale tylko debliści

Na początku drugiego tygodnia zmagań w Wimbledonie...   czytaj więcej »
Bielik na Antypodach

Bielik na Antypodach

W niedzielę piłkarze Arsenalu Londyn wyruszyli do ...   czytaj więcej »
Dramat gracza Ajaksu

Dramat gracza Ajaksu

Piłkarz Ajaksu Amsterdam Abdelhak Nouri zasłabł po...   czytaj więcej »
Kolejorz zarobił krocie

Kolejorz zarobił krocie

Trzech zawodników poznańskiego Lecha, Jan B...   czytaj więcej »
Arsenal nie chce już Szczęsnego

Arsenal nie chce już Szczęsnego

Wygląda na to, że tego lata Wojciech Szczęsny poże...   czytaj więcej »
Google plus