Trybuna.info

Prenumerata cyfrowa / Dołącz teraz do grona prenumeratorów Kup teraz

 

Kłamczuszek

niedziela, 03 grudzień 2017 21:26

Napisane przez  WK (STRAJK.EU)

Prezydent USA przez całą kampanię wyborczą i właściwie aż do teraz utrzymywał, że w głośnej sprawie z lat 80. z zatrudnianiem na czarno polskich robotników nie naruszył prawa – ani też nie musiał płacić żadnych odszkodowań. To nieprawda. „Time” i „New York Times” ujawniły treść tajnej ugody.

Flaczki tygodnia

Flaczki tygodnia

Swoim świetnym przem...   czytaj więcej »

Okazuje się, że Trump podpisał ją już w 1998 roku, pozostawała jednak tajna. Jednak sędzia Loretta A. Presk postanowiła ją ujawnić na prośbę mediów, ponieważ uznał, że opinia publiczna ma prawo poznać fakty dotyczące „obecnie już prezydenta Stanów Zjednoczonych”.
Ugoda została zawarta po 15 latach żmudnego procesu, w którym Trump starał się wykazać, że nie wyzyskiwał robotników z Polski i że nie używał swoich znajomości w branży, aby zamknąć im usta.
Robotnicy pracujący przy rozbiórce budynku Bonwit Teller oraz porządkowaniu terenu pod nową budowlę – późniejszą Trump Tower, pracowali bez odzieży ochronnej po 12 godzin dziennie za 4 dolary za godzinę. Nie mieli nawet masek i rękawiczek, nie mówiąc już o kaskach ochronnych. Firma wynajęta przez Trumpa płaciła im połowę umówionej stawki.
– Pracowaliśmy w ohydnych, strasznych warunkach. Byliśmy przestraszonymi nielegalnymi imigrantami i nie wiedzieliśmy wystarczająco dużo o naszych prawach – mówił po zakończeniu procesu jeden z robotników Wojciech Kozak w rozmowie z „NYT”. – Ponieważ pracowałem z palnikiem acetylenowym, dostawałem 5 dolarów za godzinę. Pracowaliśmy bez masek. Nikt nie wiedział, czym był azbest. Byłem imigrantem. Pracowałem bardzo ciężko.
Ta sprawa oczywiście wypływała kilkukrotnie w kampanii wyborczej – i za każdym razem Donald Trump zarzekał się, że nigdy nie zawierał żadnej ugody.
To, że Trump Tower budowali nielegalni imigranci brzmi jak ponury żart w kontekście tego, że właśnie na hasłach walki z nimi Trump wygrał wybory. Kiedy bowiem robotnicy chcieli podać go do sądu za skandaliczne warunki i takież wynagrodzenia, groził im, że powiadomi Federalny Urząd Pracy i wszyscy natychmiast zostaną deportowani. Tymczasem podczas wizyty w Warszawie zapewniał o tym, że od zawsze „doceniał” polski naród i obywateli, którzy „ciężko pracowali na emigracji”. Za tę ciężką pracę zapłacił im w końcu po ich długich bojach z Trump Organization ponad 1,3 mln dolarów.


Pozostałe informacje

Koniec marzeń?

Byli członkowie rządu katalońskiego Carlesa Puigde...   czytaj więcej »
Polscy żołnierze w Kosowie

Polscy żołnierze w Kosowie

Jeśli chcesz iść szybko, idź sam. Jeśli chcesz iść...   czytaj więcej »
Donald na białym koniu

Donald na białym koniu

Inżynier Mamoń – pasażer „Rejsu”...   czytaj więcej »
Czy narodowcy mogą zagrozić demokracji?

Czy narodowcy mogą zagrozić demokracji?

Subiektywne spojrzenie na radykalizację praktyki p...   czytaj więcej »
Vanagas kontra Vanagaitė, czyli jak Litwa (nie) rozmawia o swoich „wyklętych”

Vanagas kontra Vanagaitė, czyli jak Litwa (nie) rozmawia o swoich „wyklętych”

W aferze, która wstrząsnęła Litwą w ostatni...   czytaj więcej »
Pisarz świata całego

Pisarz świata całego

LO życiu i twórczości Josepha Conrada (1857...   czytaj więcej »
Ksiądz „zapieniony i wściekły”

Ksiądz „zapieniony i wściekły”

Z naszej perspektywy to paradoks, ale w pogrążonym...   czytaj więcej »
Teraz Toruń

Teraz Toruń

Wygląda na to, że teraz Toruń stanie się stolicą p...   czytaj więcej »
Moskwa gotowa do losowania

Moskwa gotowa do losowania

W piątek o godz. 16:00 rozpocznie się  losowa...   czytaj więcej »
Trenerska karuzela kręci się coraz szybciej

Trenerska karuzela kręci się coraz szybciej

Zwolniony w minionym tygodniu przez Zagłębie Lubin...   czytaj więcej »
Google plus