Trybuna.info

Prenumerata cyfrowa / Dołącz teraz do grona prenumeratorów Kup teraz

 

Wybory w cieniu kryzysu

piątek, 12 styczeń 2018 00:10

Napisane przez  MKF (STRAJK.EU)

Irak oficjalnie pokonał Państwo Islamskie, ale to nie koniec problemów wewnętrznych tego kraju. Organizacje broniące praw człowieka alarmują: rząd fatalnie zabiera się do rozwiązania kwestii dwóch milionów wewnętrznych uchodźców.

Refleksje przed 1 Maja

Refleksje przed 1 Maja

Tradycyjnie już socj...   czytaj więcej »

Prawie sześć milionów Irakijczyków musiało uciekać przed działaniami wojennymi – ci, którzy po zwycięstwie nad IS mieli do czego wracać, już to zrobili. Około 2,6 mln straciło jednak wszystko i przebywa obecnie w obozach dla uchodźców. Dla premiera Hajdara al-Abadiego to niekomfortowa sytuacja. Mieszkańcy obozów nie będą mogli głosować w wyborach parlamentarnych planowanych na wiosnę – według irackiego prawa oddanie głosu jest możliwe w miejscu pochodzenia.
Organizacje pomocowe alarmują więc: władze wymuszają na mieszkańcach obozów powrót do domów, nawet jeśli w miejscu pochodzenia nie mają ani krewnych, ani żadnego majątku czy nawet domu. Nie zwracają uwagi nawet na fakt, czy tam, skąd przybyli uchodźcy, zakończono już prace nad rozminowywaniem terenu. O dostępie do opieki medycznej czy szkoły dla dzieci nie warto nawet wspominać, na ich organizację państwo irackie nie ma pieniędzy. W obozach podstawowa edukacja i służba zdrowia działały, głównie dzięki wsparciu międzynarodowych organizacji pomocowych. Tam też wielu uchodźców miało jakąś pracę, o co w miejscu pochodzenia może być bardzo trudno.
Z relacji pracowników organizacji dystrybuujących żywność i podstawowe produkty, cytowanych przez Agencję Reutera, wynika, że na razie do opuszczenia obozów zmuszono między 2400 a 5000 Irakijczyków i Irakijek. To mało, ale też to dopiero początek. Postępowanie jest proste: uzbrojeni żołnierze przyjeżdżają do obozu, odczytują nazwiska mieszkańców, którzy mają się wynieść, dają im godzinę na spakowanie i wywożą.
Władze irackie nie ukrywają specjalnie prowadzonych niehumanitarnych działań. Przyznając, że tereny po Państwie Islamskim mogą być niebezpieczne choćby z uwagi na pozostawione miny i niewybuchy, mówią w oficjalnych komentarzach, że terroryści zostali pokonani i „obywatele muszą wracać do domu”. Nie komentują natomiast opisywanych w mediach sytuacji, w których powracający obywatele doznali obrażeń z powodu wybuchów nieusuniętych bomb czy też zostali napadnięci przez uzbrojonych bojówkarzy.
Przedwyborcza strategia Hajdara al-Abadiego może w tej sytuacji okazać się samobójcza. Nawet jeśli Irakijczycy kojarzą go z pokonaniem Państwa Islamskiego, to wcale nie muszą zagłosować na kogoś, kto skazał ich na nową tułaczkę. O ile w ogóle pójdą na wybory.


Pozostałe informacje

Bez finansowej kary, ale nie bez straty

Przeciwko sankcjom wypowiedział się Jean-Claude Ju...   czytaj więcej »

Technologia w rękach terrorystów

Zmasowany atak dronów na rosyjskie bazy Chm...   czytaj więcej »
Ziobro zburzył spokój

Ziobro zburzył spokój

Im bliżej zimowych igrzysk, tym apetyty medalowe w...   czytaj więcej »
Wszystko gotowe, można zapalać znicz

Wszystko gotowe, można zapalać znicz

Pjongczang jest już gotowy na przyjęcie olimpijczy...   czytaj więcej »
Usain Bolt chce zagrać z Piszczkiem

Usain Bolt chce zagrać z Piszczkiem

Usain Bolt twierdzi, że w marcu przejdzie piłkarsk...   czytaj więcej »
Górny pułap płacowy

Górny pułap płacowy

Maksymalna kwota zarobków piłkarza w Legii ...   czytaj więcej »
Pierwsza lewa Wielkiego Szlema

Pierwsza lewa Wielkiego Szlema

W poniedziałek 15 stycznia rozpocznie się 106. edy...   czytaj więcej »
Najstarszy kierowca rajdowej ciężarówki

Najstarszy kierowca rajdowej ciężarówki

Japoński kierowca Yoshimasa Sugawara ma 76 lat i j...   czytaj więcej »
Kubot zaczyna rok na samym szczycie

Kubot zaczyna rok na samym szczycie

Łukasz Kubot został pierwszym polskim tenisistą, k...   czytaj więcej »

Trener oskarżony o rasizm

Peter Beardsley został wysłany na urlop, a w tym c...   czytaj więcej »
Google plus