Rusza nowy sezon PlusLigi

W piątek 12 października rozpocznie rywalizację siatkarska PlusLiga. Mistrzowskiego tytułu po raz dziewiąty w historii bronić będzie PGE Skra Bełchatów, a jej najgroźniejszymi konkurentami będą ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Asseco Resovia, Jastrzębski Węgiel i Stocznia Szczecin.

 

W porównaniu z poprzedni sezonem PlusLiga zmniejszyła się o dwa zespoły, odrobinę zmieniono też system rozgrywek. Ponownie szansę walki o medale będzie miało sześć najwyżej sklasyfikowanych po fazie zasadniczej ekip, z czego dwie najlepsze awansują od razu do półfinału, a pozostałe cztery będą walczyły w parach o pozostałe dwa miejsca. W tej części play off rywalizacja toczyć się będzie do dwóch wygranych, ale po każdym ze spotkań nastąpi zmiana gospodarza. Te same zasady będą obowiązywać w półfinałach oraz w rywalizacji o piątą lokatę. Przywrócono natomiast zasadę, że w strefie medalowej trzeba będzie wygrać trzy mecze, również ze zmianą gospodarza po każdym ze spotkań. W tym sezonie nie przewidziano bezpośredniego spadku z ligi, ale zespoły z dwóch ostatnich miejsc będą musiały po fazie zasadniczej zmierzyć się ze sobą do dwóch wygranych meczów, zaś pokonanego w tym starciu czeka dodatkowo baraż o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej z mistrzem pierwszej ligi.

Kto jest w tym sezonie najpoważniejszym kandydatem do wygrania PlusLigi? Można chyba powiedzieć, że ci sami co ostatnio plus nowa siła ze Szczecina. W obozie broniącej tytułu PGE Skry Bełchatów latem doszło do kilku roszad, a których najważniejsze były odejście serbskiego środkowego Srecko Lisinaca oraz przyjmującego Bartosza Bednorza, ale w miejsce pierwszego z wymienionych bełchatowianie pozyskali z Indykpolu AZS Olsztyn brylującego w drużynie mistrzów świata Jakuba Kochanowskiego, a lukę po Bednorzu zapełnił z powodzeniem inny ze złotych medalistów z Turynu Artur Szalpuk. Ten znakomity 23-letni siatkarz wrócił do Skry po rocznym pobycie w Treflu Gdańsk.

Kilku innych graczy z mistrzowskiej ekipy Vitala Heynena również zmieniło klubowe barwy. Do Zaksy Kędzierzyn-Koźle z Asseco Resovii Rzeszów przeniósł się przyjmujący Aleksander Śliwka. Wicemistrzowie Polski ściągnęli do siebie także występującego dotychczas w Cuprum Lubin atakującego Łukasza Kaczmarka, który latem grał w kadrze w Lidze Narodów, ale na mistrzostwa świata się nie załapał. Po roku gry w Turcji wrócił do PlusLigi nasz reprezentacyjny atakujący Dawid Konarski, który związał się z ekipą Jastrzębskiego Węgla. Będzie w niej grał z również pozyskaną latem dwójką przyjmujących – Niemcem Christianem Frommem i Francuzem Julienem Lyneelem. Do Asseco Resovii z kolei po sześciu latach przerwy wrócił przyjmujący Mateusz Mika, a wraz z nim z Gdańska przeniósł się reprezentacyjny atakujący Damian Schulz. Mika nie jest jedynym wracającym po latach zawodnikiem w rzeszowskiej drużynie. Ponownie bronić jej barw będzie brazylijski rozgrywający z francuskim paszportem Rafael Redwitz, który grał w Asseco Resovii już w sezonie 2009/2010. Rafał Buszek, który ostatnio występował w ZAKSIE, związał się zaś z tym klubem po raz… czwarty. Drużyna z Rzeszowa po dwóch słabszych sezonach chce znów liczyć w walce o medale i w tym celu pozyskała jeszcze kilku obcokrajowców, m.in. Amerykanów Kawikę Shojiego i Davida Smitha, a także australijskiego libero Luke’a Perry’ego.

Kwartetowi faworytów szyki pomiesza zapewne solidnie wzmocniona latem Stocznia Szczecin, która na koniec poprzedniego sezonu zajęła 12. miejsce. Włodarze klubu po zakończeniu rozgrywek co rusz chwalili się nazwiskami kolejnych uznanych na rynku siatkarz. Hitem było pozyskanie Bartosza Kurka oraz znakomitego Bułgara Mateja Kazijskiego. Kontrakty podpisali też rozgrywający Łukasz Żygadło, inny Bułgar Nikołaj Penczew oraz belgijski środkowy Simon van de Voorde.
Nowy sezon zainaugurują dwa piątkowe mecze – Cerrad Czarni Radom podejmą Jastrzębski Węgiel, a ONICO Warszawa zagra u siebie z Cuprum Lubin.

 

Nasi siatkarze nie są faworytami, ale…

Już wkrótce nasi siatkarze, po czterech latach zasiadania na tronie, na boiskach w Bułgarii i Włoszech staną do walki w obronie tytułu mistrzów świata. Biało-czerwoni nie będą faworytami turnieju, ale stać ich nawet na zwycięstwo.

 

Opinię tę potwierdza nawet belgijski trener biało-czerwonych Vital Heynen. Jego zdaniem faworytami turnieju w Bułgarii i we Włoszech będą Rosjanie i Amerykanie, a w dalszej kolejności Francuzi i Włosi, lecz gdyby Polacy okazali się od tych zespołów lepsi, aż taką wielką sensacją ich sukces by nie był. Apetyty polskich kibiców na co najmniej medal zaostrzyły sie po Memoriale Huberta Wagnera, w którym biało-czerwoni pokonali w finale Rosję 3:2, a ekipa „Sbornej” to przecież aktualni mistrzowie Europy i triumfatorzy tegorocznej Ligi Narodów. Wcześniej w krakowskiej Tauron Arenie nasi siatkarze wygrali też z wicemistrzami LN Francuzami 3:2 i ograli gładko 3:0 zespół Kanady, prowadzony dzisiaj przez Stephana Antigę. Te wyniki potwierdzają, że w przededniu rozpoczęcia mistrzostw świata 2018 reprezentacja Polski przezwyciężyła kryzys wywołany rządami włoskiego selekcjonera Ferdinando De Giorgiego i pod wodzą jego belgijskiego następcy, Vitala Heynena, ponownie stała się zespołem z najwyższej światowej półki.

Złota drużyna z 2014 roku stworzona przez francuskiego trenera Stephane’a Antigę zaczęła się rozpadać już rok po zdobyciu mistrzostwa świata. Po odejściu kilku weteranów w kadrze pojawiła się grupa nowych zawodników, jak Grzegorz Łomacz, Damian Wojtaszek czy Mateusz Bieniek, a w erze rządów Heynena Artur Szalpuk, Damian Schulz, Aleksander Śliwka, Bartosz Kwolek, Tomasz Fornal czy Jakub Kochanowski, największa perła wśród graczy młodego pokolenia. Ale mimo tej pokoleniowej wymiany kręgosłup złotej drużyny z 2014 roku został utrzymany. Heynen w swojej 14-osobowej kadrze na mistrzostwa w Bułgarii i Włoszech ma do dyspozycji pięciu mistrzów świata z 2014 roku (Drzyzga, Konarski, Nowakowski, Kubiak, Zatorski), pięciu triumfatorów Ligi Światowej z 2012 roku (Kurek, Konarski, Nowakowski, Kubiak, Zatorski), czterech srebrnych medalistów Pucharu Świata 2011 (Kurek, Nowakowski, Kubiak, Zatorski), pięciu brązowych medalistów ME z 2011 (Kurek, Kubiak, Nowakowski, Drzyzga, Zatorski) i tylko dwóch mistrzów Europy z 2009 roku (Kurek i Nowakowski).

Czy ta mieszanka rutyny z młodością okaże się zabójcza dla rywali, przekonamy się już niebawem. Heynen jest jednak optymistą, bo wyjawił, że bilet do domu zarezerwował na 1 października, czyli dzień po meczach o złote i brązowe medale. Czyli wierzy, że prowadzona przez niego drużyna znajdzie się w najlepszej czwórce turnieju. To wielce pokrzepiająca wiadomość.

 

Szeroka kadra siatkarzy na mistrzostwa świata

Selekcjoner reprezentacji Polski siatkarzy, Vital Heynen, podał szeroki skład kadry na mistrzostwa świata, które odbędą się w dniach 10-30 września 2018 roku.

 

Trener Heynen już wcześniej ogłosił listę 15 graczy, którzy 29 lipca w Zakopanem rozpoczną przygotowania do mistrzostw świata, ale zgodnie z przepisami FIVB musiał podać szeroką kadrę, więc dorzucił do listy jeszcze siedmiu zawodników: Marcina Janusza, Marcina Komendę, Łukasza Kaczmarka, Karola Kłosa, Łukasza Wiśniewskiego, Bartosz Bednorza i Michała Żurka.
Tak więc w 22-0s0bowej szerokiej kadrze znalazło się tylko pięciu mistrzów świata z 2014 roku (Drzyzga, Konarski, Nowakowski, Kubiak, Zatorski), tak samo pięciu triumfatorów Ligi Światowej z 2012 roku (Kurek, Konarski, Nowakowski, Kubiak, Zatorski), czterech srebrnych medalistów Pucharu Świata 2011 (Kurek, Nowakowski, Kubiak, Zatorski), pięciu brązowych medalistów ME 2011 (Kurek, Kubiak, Nowakowski, Drzyzga, Zatorski) i tylko dwóch mistrzów Europy z 2009 roku (Kurek i Nowakowski). W kadrze Heynena jest dziewięciu siatkarzy, którzy pamiętają ostatni medal biało-czerwonych na wielkiej imprezie – brąz w Pucharze Świata 2015.

Biało-Czerwoni przed MŚ zagrają mecze kontrolne z: Kamerunem (18 sierpnia), Kanadą (24 sierpnia), Francją (25 sierpnia), Rosją (26 sierpnia) i Belgią (5 września).

 

Kadra Polski na MŚ 2018:

Rozgrywający – Fabian Drzyzga, Marcin Janusz, Marcin Komenda, Grzegorz Łomacz; atakujący – Łukasz Kaczmarek, Dawid Konarski, Bartosz Kurek, Damian Schulz; środkowi – Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Piotr Nowakowski, Łukasz Wiśniewski; przyjmujący – Bartosz Bednorz, Tomasz Fornal, Michał Kubiak, Bartosz Kwolek, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka; libero – Damian Wojtaszek, Paweł Zatorski, Michał Żurek.

 

Kadra siatkarzy wybrana, pora na urlop

Selekcjoner reprezentacji Polski siatkarzy Vital Heynen podał skład kadry, który będzie przygotowywał się do mistrzostw świata. We wrześniu we Włoszech i Bułgarii biało-czerwoni będą bronić tytułu wywalczonego cztery lata temu w Polsce.

 

Nasza drużyna bez sukcesu zakończyła swój starty w Final Six Ligi Narodów. W Lille biało-czerwoni przegrali oba mecze w fazie grupowej, 0:3 z USA i 1:3 z Rosją, i mogli już tylko z oddali przyglądać się finałowym potyczkom Francuzów, Amerykanów, Rosjan i Brazylijczyków. Trener Vital Heynen nie czekał jednak z personalnymi decyzjami, tylko zaraz po powrocie do Polski ogłosił skład kadry na mistrzostwa świata. Teraz jego wybrańcy mają trzy tygodnie wolnego, ale 29 lipca mają się stawić w Zakopanem, gdzie rozpoczną przygotowania do występu we wrześniowym czempionacie we Włoszech i Bułgarii.

Na pozycji rozgrywających belgijski szkoleniowiec postawił na doświadczony duet Fabian Drzyzga – Grzegorz Łomacz. W Lille selekcjonera przekonał swoją formą Damian Schulz i on też znalazł się wśród atakujących kosztem Macieja Muzaja, a wraz z nim na tej pozycji wystąpią też Bartosz Kurek, który zaliczył bardzo dobry występ przeciwko „Sbornej”, oraz nieobecny we Francji Dawid Konarski. W kadrze znalazł się też kapitan drużyny Michał Kubiak, który po turniejach w Lidze Narodów rozegranych w naszym kraju dostał wolne z powodu problemów z oczami. Oprócz niego na pozycję przyjmującego Heynen wybrał Artura Szalpuka, Aleksandra Śliwkę i Bartosza Kwolka. Tercet środkowych tworzą natomiast Jakub Kochanowski, który przebojem wdarł się do kadry, oraz doświadczeni Mateusz Bieniek i Piotr Nowakowski. Libero numer jeden jest Paweł Zatorski i jego pozycja jest niezagrożona. Konkurować z nim będzie Damian Wojtaszek. W rezerwie pozostaje Tomasz Fornal.

W Zakopanem kadrowicze będą trenować do 8 sierpnia. Generalnym sprawdzianem formy przed mundialem będzie Memoriał Hubera Wagnera (24-26.08) w Krakowie z udziałem ekip Rosji, Francji i Kanady. Mistrzostwa świata we Włoszech i w Bułgarii rozpoczną się 9 września i potrwają do 30 września. Polacy trafili do grupy D, która swoje mecze będzie rozgrywać w Warnie. Rywalami biało-czerwonych będą gospodarze Bułgarzy oraz Irańczycy, Kubańczycy, Finowie i Portorykańczycy. Cztery najlepsze zespoły awansują do kolejnej fazy.

 

Kadra Polski na MŚ 2018:

Rozgrywający: Grzegorz Łomacz (Skra Bełchatów), Fabian Drzyzga (Olympiakos Pireus).
Atakujący: Dawid Konarski (Ziraat Bankasi Ankara), Bartosz Kurek (Ziraat Bankasi Ankara), Damian Schulz (Trefl Gdańsk).
Środkowi: Piotr Nowakowski (Trefl Gdańsk), Mateusz Bieniek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Jakub Kochanowski (Indykpol AZS Olsztyn).
Przyjmujący: Michał Kubiak (Panasonic Panthers), Aleksander Śliwka (Asseco Resovia Rzeszów), Artur Szalpuk (Trefl Gdańsk), Bartosz Kwolek (ONICO Warszawa), Tomasz Fornal (Cerrad Czarni Radom).
Libero: Paweł Zatorski (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Damian Wojtaszek (ONICO Warszawa).

 

Zaczyna się finał Siatkarskiej Ligi Narodów

W środę 4 lipca w Lille rozpocznie się turniej finałowy Ligi Narodów siatkarzy. Biało-czerwoni w fazie grupowej zmierzą się z ekipami Rosji i USA.

 

W drugiej grupie zagrają gospodarze turnieju Francuzi oraz Brazylia i Serbia. Do półfinału awansują dwa zespoły z każdej grupy. Prawa telewizyjne do tej imprezy ma Polsat, więc nie będzie powszechnie dostępnych transmisji w kanałach otwartych, tylko w kodowanym kanały Polsat Sport i Super Polsat. W internecie relacje dostępne będą na także płatnej platformie IPLA.

Trener naszej reprezentacji Vital Heynen powołał na turniej finałowy Ligi Narodów taka oto kadrę: rozgrywający – Fabian Drzyzga i Grzegorz Łomacz, atakujący – Bartosz Kurek, Maciej Muzaj i Damian Schulz, środkowi – Mateusz Bieniek, Bartłomiej Lemański i Jakub Kochanowski, przyjmujący – Bartosz Bednorz, Bartosz Kwolek, Artur Szalpuk i Aleksander Śliwka oraz libero – Michał Żurek, Paweł Zatorski.

 

Terminarz meczów Final Six LN 2018:

 

Środa: 18:00 Rosja – Polska; 20:45 Francja– Brazylia.

Czwartek: 18:00 USA – Polska; 20:45 Serbia – Brazylia.

Piątek: 18:00 Rosja – USA; 20:45 Francja – Serbia.

Sobota: 14:00 Półfinał A1 – B2; 16:30 Półfinał B1 – A2.

Niedziela: 17:00 Mecz o 3. miejsce; 20:45 Mecz finałowy.

Kadra siatkarzy na Final Six w Lille

Trener reprezentacji Polski siatkarzy Vital Heynen ogłosił skład kadry na turniej finałowy pierwszej edycji Ligi Narodów, który w dniach 4-8 lipca zostanie rozegrany na stadionie we francuskim Lille.

 

Biało-czerwoni awansowali do turnieju finałowego Ligi Narodów z szóstego miejsca. Fazę interkontynentalną nasza reprezentacja pod wodzą belgijskiego szkoleniowca Vitala Heynena zakończyła z 10 zwycięstwami i pięcioma porażkami na koncie. „Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się awansować do Final Six. Mam nadzieję, że sprawimy tam niespodziankę” – powiedział kapitan polskiej reprezentacji Mateusz Bieniek.

Trener Heynen w każdym z piętnastu rozegranych meczów wystawiał do gry inną wyjściową szóstkę graczy, więc w sumie prawie każdy z zawodników powołanych przez niego do szerokiej kadry miał okazję dołożyć cegiełkę do tego awansu. „Wykorzystałem w fazie interkontynentalnej 21 zawodników i każdy z nich spisał się lepiej niż oczekiwałem. Oni mieli okazję przekonać się jak ja pracuję, a ja z kolei poznałem jak pracują oni. Ale mamy jeszcze przed sobą długą drogę do pełnego zrozumienia” – stwierdził trener Heynen na konferencji prasowej, na której podał skład kadry na Finals Six w Lile.

W turnieju finałowym rywalami biało-czerwonych w grupie B będą Rosjanie (mecz z nimi 4 lipca, godz. 18.00) i Amerykanie (5 lipca, godz. 18.00). „Chyba trafiliśmy na dwie najmocniejsze drużyny w tej edycji Ligi Narodów. Ale powalczymy” – zapewnił Bieniek. W grupie A znalazły się ekipy Francji, Brazylii i Serbii.

 

Kadra Polski na Final Six:

Rozgrywający: Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz; atakujący: Damian Schulz, Bartosz Kurek, Maciej Muzaj; przyjmujący: Mateusz Mika, Bartosz Bednorz, Artur Szalpuk, Bartosz Kwolek, Aleksander Śliwka; środkowi: Bartłomiej Lemański, Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski; libero: Paweł Zatorski, Michał Żurek.

Mistrzowie świata spuścili z tonu

Trzy porażki po 0:3 w turnieju w Chicago (z Iranem, USA i Serbią) zepchnęły naszą reprezentacje siatkarzy z pierwszego na piąte miejsce w Lidze Narodów i teraz biało-czerwoni muszą walczyć o utrzymanie miejsce w Final Six.

 

Regulamin rozgrywek Ligi Narodów stanowi, że po rozegraniu 15 meczów w fazie interkontynentalnej przez każdego z uczestników rywalizacji punkty sumuje się we wspólnej tabeli. Miejsce w turnieju finałowym (Final Six), który odbędzie się w dniach 4-8 lipca w Lille, ma zagwarantowane Francja jako gospodarz oraz pięć najwyżej sklasyfikowanych zespołów w końcowej tabeli. W Lidze Narodów bierze udział 16 reprezentacji podzielonych na dwie grupy – uczestników stałych i pretendentów. Biało-czerwoni należą do pierwszej grupy i podobnie jak inni stali uczestnicy mają zapewniony udział w kolejnej edycji LN niezależnie od osiągniętego wyniku w obecnych rozgrywkach. Tylko zespołom z grona tzw. pretendentów grozi spadek z ligi.

Po czterech turniejach Polacy z 23 punktami i bilansem setów 25:16 zajmują piątą lokatę. Na czele jest Francja (30 pkt, sety 32:11), która wyprzedza zespoły USA (29, 32:13), Rosji (28, 30:11) i Brazylii (24, 28:17). Za plecami polskiego zespołu są Włosi (21, 27:22), Serbowie (20, 24:22), Kanadyjczycy (19, 23:21), Niemcy (17, 21:25), Japończycy (15, 21:28). Australijczycy, z którymi Polacy walczyć będą w Melbourne, są na 11. miejscu (15, 20:26), a Argentyna, która nie ma już szans na Final Six, zajmuje 14. lokatę (9 pkt, sety 17:30).

Seria trzech porażek z rzędu bez choćby jednego wygranego seta w chicagowskiej Hoffman Estates jest bez wątpienia przykrą niespodzianką dla kibiców siatkówki w Polsce. Dla belgijskiego trenera naszej kadry Vitala Heynena najwyraźniej również. „Mam w składzie wielu niedoświadczonych zawodników, którzy dopiero nabierają ogrania. Winić za te trzy porażki można jednak tylko mnie, bo to ja zabrałem do USA takich młodych siatkarzy. Ale dla nich to była dobra nauka, bo chociaż nie jestem usatysfakcjonowany wynikami, to ich grą już tak” – zapewnia selekcjoner biało-czerwonych.

Heynen przed ostatnim turniejem w Melbourne znów dokonał roszad w kadrze. Nasi siatkarze wciąż mają szanse na awans do Final Six w Lille, ale w Australii muszą wrócić na zwycięską ścieżkę. W ekipie, która 22 czerwca podejmie walkę na antypodach zabraknie Fabiana Drzyzgi, Damiana Schulza, Michała Żurka i Kacpra Piechockiego, których zastąpią Marcin Janusz, Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka i Paweł Zatorski. Polacy turniej w Melbourne rozpoczną od meczu z Argentyną (22 czerwca, godz. 10:40 polskiego czasu), potem zmierzą się z Brazylią (23 czerwca, godz. 12:10), a na koniec z Australią (24 czerwca, godz. 7:10).

 

Kadra Polski na turniej w Melbourne:

Atakujący: Maciej Muzaj, Łukasz Kaczmarek, Bartosz Kurek. Przyjmujący: Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Bartosz Kwolek, Mateusz Mika, Bartosz Bednorz. Środkowi: Bartłomiej Lemański, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek (kapitan drużyny).Rozgrywający: Grzegorz Łomacz, Marcin Janusz. Libero: Paweł Zatorski.

Polacy siatkarze na czele Ligi Narodów

Reprezentacja Polski jest liderem siatkarskiej Ligi Narodów po trzech z pięciu turniejów rundy zasadniczej. Biało-czerwoni wyprzedzają Brazylię dzięki lepszemu bilansowi setów.

 

Polacy mają 8 zwycięstw w dziewięciu meczach w tegorocznej Lidze Narodów. Z Osaki, gdzie w weekend odbył się ostatni turniej, wywieźli komplet wygranych. Pokonali Włochów, Japończyków i Bułgarów. Biało-czerwoni są liderami tabeli Ligi Narodów. Taki sam bilans i liczbę punktów ma reprezentacja Brazylii, ale Polacy mają lepszy bilans setów. W pierwszej piątce, która będzie miała zagwarantowany udział w rundzie finałowej, są jeszcze Francuzi, Amerykanie i Rosjanie. Francuzi są gospodarzami turnieju Final Six i jeśli znajdą się w pierwszej piątce, to awans uzyska szósta drużyna z tabeli.

Liczne rotacje w składzie stosowane przez Vitala Heynena w Lidze Narodów, nie przeszkadzają polskim siatkarzom w osiąganiu znakomitych wyników indywidualnych. Dwóch graczy naszej kadry przewodzi w rankingach indywidualnych. Środkowy reprezentacji Polski Piotr Nowakowski oraz libero Paweł Zatorski brylują w klasyfikacji najlepiej blokujących i najlepiej przyjmujących, a Zatorski plasuje się również na drugiej pozycji pod względem skuteczności w defensywie. W rankingu rozgrywających Fabian Drzyzga jest na 7. pozycji.

Teraz polską reprezentację czeka start w czwartym turnieju Ligi Narodów, w Chicago. W niedzielę trener biało-czerwonych Vital Heynen ogłosił kadrę skład na te zawody. Znaleźli się w niej: atakujący Maciej Muzaj, Bartosz Kurek, Damian Schulz; rozgrywający Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz; środkowi Bartłomiej Lemański, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek; przyjmujący Artur Szalpuk, Bartosz Kwolek, Mateusz Mika, Bartosz Bednorz oraz libero Michał Żurek i Kacper Piechocki.
Selekcjoner naszej reprezentacji nie wyklucza jednak zmian i możliwe, że zaprosi do gry kogoś z grupy: Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Marcin Komenda, Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka, Paweł Zatorski i Marcin Janusz.
Turniej w Chicago odbędzie się w dniach 15-17 czerwca. Biało-czerwoni zmierzą się w nim z ekipami Stanów Zjednoczonych, Serbii i Iranu.

 

Tabela Ligi Narodów:

1. Polska                         9           8        1      25:7       23
2. Brazylia                     9            8       1      26:8       23
3. Francja                      9            7       2      23:9       22
4. USA                            9           7        2     23:13      20
5. Rosja                          9           6        3     21:11       19
6. Serbia                        9           6        3     18:17       15
7. Włochy                      9           5         4     20:16     16
8. Kanada                      9           5        4      18:15     15
9. Niemcy                      9           4        5     16:18      13
10. Japonia                   9           4        5      15:21      11
11. Iran                          9            3        6      15:20      9
12. Bułgaria                  9           3         6      14:21      9
13. Argentyna              9            2        7       14:21      8
14. Australia                 9           2        7        11:23     6
15. Chiny                       9           2        7         9:23    6
16. Korea Płd                9           0       9         2:27     1
W tabeli kolejno: liczba meczów, zwycięstwa, porażki, bilans setów, punkty.

Kadra siatkarzy na dwa miesiące straciła kapitana

Marcin Komenda zastąpił Michała Kubiaka w kadrze Polski na kolejny turniej w Lidze Narodów. Kapitan biało-czerwonych musi wyleczyć przewlekłe zapalenie spojówek.

 

W Japonii reprezentacja Polski od piątku do niedzieli zagra kolejno z Włochami, Japonią i Bułgarią. Michał Kubiak ze względu na przewlekłe zapalenie spojówek oraz zwyrodnienie obwodowe siatkówki nie będzie mógł brać w udziału w Lidze Narodów. Lekarze zalecili mu nieużywanie soczewek kontaktowych. Przerwa w pełnej aktywności sportowej może potrwać od 30 do 60 dni” – poinformowano w oficjalnym komunikacie PZPS. To oznacza, że kapitan naszej drużyny nie wystąpi w Japonii, USA i Australii, a także ewentualnie w Final Six we Francji, jeśli rzecz jasna Polska się do niego zakwalifikuje. W najbliższym turnieju w Osace nie zagra też drugi nasz najlepszy siatkarz w ostatnich tygodniach, Jakub Kochanowski. „Dostałem wolne, odpocznę i dołączę do kadry do USA. Zagram też w Australii” – zapewnia jednak 20-letni środkowy.

Na turniej Japonii trener Vital Heynen zabrał kadrę w składzie: Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Marcin Komenda, Łukasz Kaczmarek, Artur Szalpuk, Damian Schulz, Bartłomiej Lemański, Fabian Drzyzga, Aleksander Śliwka, Michał Żurek, Bartosz Kwolek, Paweł Zatorski, Mateusz Bieniek, Bartosz Bednorz. Mimo porażki z Niemcami w ostatnim spotkaniu turnieju w łódzkiej Atlas Arenie, nastroje w obozie biało-czerwonych są znakomite. W sześciu rozegranych dotychczas w Lidze Narodów meczach biało-czerwoni odnieśli pięć i zanotowali jedną porażkę, ale w zbiorczej tabeli wciąż są na czele. Tyle samo punktów co Polacy (15) zdobyli też Brazylijczycy, jednak ustępują naszym siatkarzom gorszym stosunkiem setów. Drużyna USA zgromadziła o jeden punkt mniej. Te trzy drużyny wygrały po pięć meczów.

Wilfredo Leon wpadł z wizytą

Nasi siatkarze w Lidze Narodów spisują się znakomicie. Wygrali m. in. z silnymi ekipami Rosji i Francji. Przed kończącym turniej w Łodzi meczu z Niemcami trener Vital Heynen obiecał postawić piwo wszystkim obecnym kibicom, jeśli Polacy znów wygrają.

 

Na mecz z Francuzami Heynen wystawił chyba najsilniejszy skład naszej kadry, o ile w ogóle ktoś jest w stanie ustalić, którzy z siatkarzy kadry tworzą ów „najsilniejszy skład”. Belgijski selekcjoner biało-czerwonych tak mocno nim rotuje, że śmiało można powiedzieć, że wszyscy powołani kadrowicze zasługują na takie miano. W meczu z Francuzami nasza drużyna szybko objęła prowadzenie i już go w pierwszym secie nie oddała wygrywając 25:19. Podrażnieni rywale ostro zaczęli druga partię, ale biało-czerwoni w końcówce seta zdobyli aż 9 punktów z rzędu i wygrali 25:20. Początek trzeciej partii znów był wyrównany, ale wtedy kapitalnymi akcjami popisał się Jakub Kochanowski i polski zespół odskoczył rywalom na 6:3. Na drugą przerwę techniczną podopieczni trenera Heynena schodzili przy prowadzeniu 16:13 i już tej przewagi nie roztrwonili pewnie wygrywając trzeciego seta i cały mecz 3:0.

Z trybun popisom naszych reprezentantów przyglądał się ich przyszły kolega z kadry Wilfredo Leon. Kubańczy z polskim paszportem dołączy do ekipy biało-czerwonych dopiero w połowie przyszłego roku, ale trener Heynen już powoli oswaja go z kadrą. Leon po meczu został zaproszony do szatni naszego zespołu i został przez selekcjonera oficjalnie przedstawiony. Sądzą po tym jak poprawną polszczyzną umawiał się naszymi siatkarzami na piwo (rozbawił wszystkich pytaniem – a wódki to już się u was nie pije?) Wilfredo nie powinien mieć kłopotów z aklimatyzacja w polskiej kadrze.

„Zawsze lepiej zaczynać rozgrywki od serii zwycięstw niż od serii porażek. To oczywiste i wszyscy o tym wiemy, ale nie możemy już teraz się tym zadowalać. Dziś jestem jednak szczęśliwy, bo pokonaliśmy mocnego rywala, ale przede wszystkim pokazaliśmy tej wspaniałej publiczności, jak możemy grać. Mam wielu fajnych chłopaków i każdemu z nich mówię, jak ważny jest dla zespołu. Wchodzący z ławki dziś Dawid Konarski, Aleksander Śliwka, Fabian Drzyzga zrobili świetną robotę. Kluczem do tej wygranej była dobra gra w obronie. W tym elemencie zagraliśmy bardzo dobrze. Zresztą inaczej nie da się wygrać z taką drużyną jak Francja” – podsumował zwycięstwo trener Heynen.

Przed ostatnim w łódzkim turnieju meczu z Niemcami belgijski szkoleniowiec obiecał postawić wszystkim kibicom obecnym w Atlas Arenie piwo, jeśli biało-czerwoni wygrają. „Słyszałem, że obiecywał piwo kibicom Friedrichsfafen, jeśli ich drużyna wygra z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle w Lidze Mistrzów. Ale przegrała i się wykpił, więc mam nadzieję, że my z Niemcami wygramy i mu się nie tym razem nie upiecze” – żartował Artur Szalpuk.