Nowa odsłona szarpaniny o kasę z PZHL

Tlący się od dawna konflikt między czołowymi hokeistami reprezentacji Polski a władzami PZHL przekształcił się w ostatnich dniach w otwartą wojnę.

 

Spora, bo licząca dziesięciu zawodników grupa odmówiła występu w turnieju EIHC w Gdańsku. Powodem konfliktu są pieniądze. Polski Związek Hokeja na Lodzie zalega kadrowiczom z wypłatą około pół miliona złotych tzw. startowego. Rzecznik Stowarzyszenia Zawodników Hokeja na Lodzie Krzysztof Dąbrowa podał do publicznej wiadomości, że na zgrupowanie reprezentacji nie przyjadą Krystian Dziubiński, Grzegorz Pasiut, Patryk Wronka, Tomasz Malasiński, Jakub Wanacki, Aron Chmielewski, Paweł Dronia, Patryk Wajda, Maciej Kruczek i Damian Tomasik.

Bojkot kadry to odpowiedź zawodników na fiasko negocjacji z władzami PZHL w spawie spłaty zaległych należności. Działacze związku zaproponowali, że od ręki wpłacą 25 procent z należnych reprezentantom 500 tysięcy złotych, jednakże pod warunkiem, że oni zgodzą się na umorzenie reszty zaległości. Zawodnicy uznali tę ofertę za niepoważną i postanowili zbojkotować najbliższą imprezę z udziałem reprezentacji Polski. Akurat trafiło na rozgrywany w naszym kraju, konkretnie w Gdańsku, turniej EIHC z udziałem mocniejszych od polskiej ekip Austrii, Danii i Norwegii. Chcąc jednak uniknąć zarzutów pod adresem stowarzyszenia, decyzję o przyjeździe lub nie na zgrupowanie kadry każdy z powołanych zawodników podejmował indywidualnie.

O wszystkim na bieżąco informowany był selekcjoner naszej hokejowej kadry Tomasz Valtonen, który ma teraz ból głowy jak poukładać zdekompletowany zespół. Będzie musiał wystawić młodych zawodników, więc na dobre wyniki w starciach Austriakami, Duńczykami i Norwegami nie ma co liczyć. Turniej odbędzie się w hali Olivia w dniach 9-11 listopada.