Anglicy szastają forsą na transfery

W tegorocznym letnim oknie transferowym znów najbardziej rozrzutne był kluby angielskiej Premier League, które na zakup nowych piłkarzy wydały ponad miliard euro. Na drugim miejscu uplasowała się włoska Serie A.

 

Największe wydarzenie transferowego tego lata w Europie było niewątpliwie przejście Cristiano Ronaldo z Realu Madryt do Juventusu Turyn. 33-letni portugalski gwiazdor nie pobił rekordu Brazylijczyka Neymara, za którego rok temu Paris Saint-Germain zapłacił Barcelonie 222 mln euro. Nie przebił też kwoty transferowej zapłaconej AS Monaco przez paryski klub za wschodzącą gwiazdę światowego futbolu Kyliana Mbeppe (180 mln euro). Juventus pozyskał Cristiano Ronaldo „tylko” za 112 mln euro, co jednak jest rekordem włoskiej ligi. Ale nie tylko turyński klub szalał na transferowym rynku, inne kluby Serie A też nie szczędziły pieniędzy i w sumie wydały na nowych graczy równy miliard euro, czyli tylko sto milionów euro mniej od krezusów z angielskiej Premier League.

Trzecie miejsce w tym zestawieniu przypadło klubom z hiszpańskiej Primera Division, które tego lata wydały w sumie na transfery 690 mln euro. W gronie potentatów najbiedniejsza okazała się niemiecka Bundesliga, bo jej kluby na nowych zawodników wydały w sumie 446 mln euro, a najgłośniejszym transferem okazało się jak na razie przejście Belga Axela Witsela z chińskiego zespołu do Borussii Dortmund za 20 mln euro.

Działacze niemieckich klubów narzekaj, że maja do dyspozycji takich pieniędzy, jak ich konkurenci w Anglii, Włoszech i Hiszpanii. Lada moment mogą też spaść na piąte miejsce w tym zestawieniu, bo coraz większe sumy pojawiaj się w ofertach francuskich klubów. Europejska hierarchia futbolowych potentatów nie jest ustalona raz na zawsze.

 

CR7 promuje krwiodawstwo

Genialny portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo zachęca do tego, aby oddawać krew… w Białymstoku. Były gwiazdor Manchesteru United i Realu Madryt, a obecnie Juventusu Turyn, został ambasadorem białostockiego Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

 

Wielu kibiców nie ma najlepszego zdania o Cristiano Ronaldo i uważa go za rozkapryszonego powodzeniem i gigantycznymi zarobkami egoistę. To wielce krzywdząca opinia, bo portugalski piłkarz chętnie uczestniczy w różnych akcjach charytatywnych i nie szczędzi własnych pieniędzy na pomoc potrzebującym. Mało kto wie, że jest także aktywnym krwiodawcą. Stał się nim sześć lat temu gdy pomógł koledze z reprezentacji Carlosowi Martinsowi, którego syn zachorował na białaczkę i potrzebował regularnych transfuzji oraz przeszczepu szpiku. Postanowił nie poprzestać na jednorazowej akcji i zaczął regularnie oddawać krew w ramach międzynarodowej kampanii honorowego dawstwa krwi o nazwie „Be The 1!”, której pozwolił też wykorzystywać swój wizerunek w działaniach promocyjnych.

To właśnie ze względu na regularne oddawanie krwi Cristiano Ronaldo zrezygnował z modnych wśród sportowców tatuaży. „Robiąc sobie tatuaż nie mógłbym potem oddawać krwi przez co najmniej pół roku, a nawet dłużej. Chodzi o okienka serologiczne w badaniach wirusologicznych. Jakiekolwiek naruszenie tkanek ciała wiąże się z ryzykiem zakażenia, a testy, które mają je wykryć, nie mogą się odbywać zbyt szybko, bo nie od razu pojawiają się w organizmie przeciwciała. To one są kluczowe dla wyników tych testów. Pomagam innym ludziom, a to dla mnie jest ważniejsze niż jakiś rysunek na ciele” – wyjaśnił CR7 w jednym z wywiadów.

Jakim cudem jednak ten słynny piłkarz został ambasadorem akurat Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku? Kulisy tego „transferu” wyjawił na łamach portalu SportoweFakty.pl specjalista ds. marketingu w tej placówce Dominik Stępień. „Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że istnieje międzynarodowa akcja, która promuje krwiodawstwo z udziałem Cristiano Ronaldo, nawiązaliśmy kontakt z instytucją, która posiada prawa do wykorzystywania w tym celu wizerunku piłkarza. Tylko ona może je przekazywać dalej, do centrów krwiodawstwa. Poprosiliśmy o to na przełomie marca i kwietnia tego roku, a trzy miesiące później projekt został sfinalizowany. Musieliśmy uzyskać akceptację wszystkich projektów graficznych z wizerunkiem Cristiano Ronaldo, które można teraz zobaczy na frontonie naszego budynku. Wzbudziły duże zainteresowanie, także w mediach społecznościowych. Liczymy, że pozwoli to nam pozyskać nowych krwiodawców, ale już teraz daje się zauważy wzmożony ruch w naszej placówce” – przekonuje Dominik Stępień.

I dodaje nie bez dumy: „Teraz jesteśmy jedyną instytucją krwiodawstwa w Polsce, która ma takiego znanego ambasadora jak Cristiano Ronaldo”.

 

Kłopotliwy agent gwiazd

Wypożyczony z Realu Madryt do Bayernu Monachium James Rodriguez dołączył do grona piłkarzy Primera Division, którym hiszpański fiskus udowodnił przypadki unikania płacenia podatków.

 

Na Kolumbijczyka nałożono grzywnę w wysokości niemal 12 milionów euro. To dopiero początek procedury, której skuteczności i bezwzględności doświadczyli najlepsi gracze ostatnich lat – Argentyńczyk Leo Messi i Portugalczyk Cristiano Ronaldo. To najbardziej znani z plejady znanych piłkarzy i trenerów hiszpańskiej Primera Division Messi i Cristiano Ronaldo zostali już za to osądzeni i skazani na kary więzienia w zawieszeniu oraz gigantyczne kary finansowe (portugalski gwiazdor tego lata musiał zapłacić blisko 19 mln euro). Teraz hiszpańska skarbówka wzięła pod lupę Jamesa Rodrigueza.

Kolumbijczyk co prawda od ponad roku występuje na zasadzie wypożyczenia w Bayernie Monachium i nie spieszy się do powrotu na Santiago Bernabeu, ale dochodzenie przeciwko niemu dotyczy lat 2014-2017 , gdy był zawodnikiem „Królewskich”. Tuż po przybyciu do Hiszpanii powinien zgłosić się do urzędu skarbowego i w nim opodatkować swoje dochody, ale w ciągu trzech lat pobytu na półwyspie Iberyjskim tylko częściowo wywiązał się z tego obowiązku. W wyniku wszczętego w tej sprawie śledztwa na 27-letniego piłkarza fiskus nałożono karę grzywny w wysokości 11,65 miliona euro. Zdaniem urzędników piłkarz nie popełnił wykroczenia z premedytacją, tylko w wyniku nieznajomości przepisów.

Hiszpańskie media dopatrzyły się interesującej zależności w podatkowych tarapatach gwiazd. Spora grupa to klienci słynnego piłkarskiego agenta Jorge’a Mendesa. Swoimi poradami napytał biedy m.in. Luce Modriciowi, Radamelowi Falcao oraz trenerowi Jose Mourinho.

 

Wojna o Hazarda

Angielskie media donoszą, że Chelsea Londyn odrzuciła złożoną przez Real Madryt ofertę wykupu Edena Hazarda. „Królewscy” za belgijskiego napastnika są ponoć skłonni zapłacić nawet 200 mln euro.

 

Kibice „Królewskich”, którzy w Hazardzie widzieli następcę Cristiano Ronaldo, chyba będą musieli obejść się smakiem. Dziennik „The Mirror” twierdzi bowiem, że Chelsea odrzuciła ofertę opiewającą na kwotę 200 mln euro, niewiele mniejszą od tej, za jaką opuścił Barcelonę Neymar, aktualny transferowy rekordzista (222 mln euro). Na pocieszenie Bmoże awansować na trzecie miejsce na liście płac angielskiej Premier League. Rosyjski właściciel Chelsea Roman Abramowicz wyraził zgodę na znaczącą podwyżkę uposażenia 27-letniego belgijskiego gwiazdora, któremu teraz płaci „tylko” 250 tys. euro tygodniowo, a gotów jest płacić 335 tys. euro. Więcej zarabiają już tylko grający w angielskiej lidze Chilijczyk Alexis Sanchez (550) i Niemiec Mesut Oezil (390).

 

Juventus Turyn już zarabia na CR7

Cristiano Ronaldo został oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Juventusu Turyn. Portugalczyk w ekipie „Starej Damy” też będzie grał z numerem 7.

 

Kibice Juventusu już oszaleli na punkcie Cristiano Ronaldo. Portugalczyk przeszedł do turyńskiego klubu z Realu Madryt za 105 mln euro i podpisał czteroletni kontrakt, który gwarantuje mu roczne zarobki na poziomie 31 mln euro. Ale chociaż jeszcze nie kopnął piłki w nowych barwach, to już przyniósł nowemu pracodawcy pierwsze zyski. Cristiano Ronaldo będzie grał ze swoim ulubionym numerem „7” na koszulce.

Turyński klub już zdążył sprzedać ponad pół miliona replik koszulek z tym numerem i nazwiskiem portugalskiego piłkarza. „Będę ciężko pracować, żeby pokazać, jak dobrym jestem piłkarzem. Mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić Juve na jeszcze wyższy poziom. Tworzyłem historię z Manchesterem United i Realem Madryt, teraz chcę ją tworzyć z Juventusem” – obiecał na swojej pierwszej konferencji prasowej w Turynie 33-letni gwiazdor. „Piłkarze w moim wieku odchodzą do Kataru albo do Chin, a ja przyszedłem do tak mocnego klubu jak Juventusu. Lubię wyzwania, a to jest dla mnie nowe wyzwanie” – wytłumaczył swój wybór CR7.

 

Klasyfikacja strzelców XXI mistrzostw świata w piłce nożnej Rosja 2018

Królem strzelców mistrzostw świata w Rosji został Harry Kane. To drugi angielski piłkarz, który sięgnął po strzelecka koronę. Przed nim sztuki tej dokonał w 1986 roku w Meksyku Garry Lineker, również zdobywając 6 bramek.

 

6 goli – Harry Kane (Anglia);

4 gole – Denis Czeryszew (Rosja), Antoine Griezmann (Francja), Romelu Lukaku (Belgia), Kylian Mbappe (Francja), Cristiano Ronaldo (Portugalia);

3 gole – Edinson Cavani (Urugwaj), Artem Dziuba (Rosja), Eden Hazard (Belgia), Mario Mandzukic (Chorwacja), Yerry Mina (Kolumbia), Ivan Perisic (Chorwacja);

2 gole – Sergio Aguero (Argentyna), Diego Costa (Hiszpania), Philippe Coutinho (Brazylia), Andreas Granqvist (Szwecja), Takashi Inui (Japonia), Mile Jedinak (Australia), Wahbi Khazri (Tunezja), Luka Modrić (Chorwacja), Ahmed Musa (Nigeria), Neymar (Brazylia), Heung-Min Sonn (Korea Południowa), John Stones (Anglia), Luis Suarez (Urugwaj),

1 gol – Salem Al-Dawsari (Arabia Saudyjska), Salman Al-Faraj (Arabia Saudyjska), Dele Alli (Anglia), Fahad Al-Muwallad (Egipt), Karim Ansarifard (Irana), Iago Aspas (Hiszpania), Ludwig Augustinsson (Szwecja), Renato Augusto (Brazylia), Milan Badelj (Chorwacja), Michy Batshuayi (Belgia), Felipe Baloy (Panama), Jan Bednarek (Polska), Khalid Boutaib (Maroko), Dylan Bronn (Tunezja), Kevin De Bruyne (Belgia), Nacer Chadli (Belgia), Andre Carrillo (Peru), Diego Costa (Hiszpania), Andrej Kramaric (Chorwacja), Juan Cuadrado (Kolumbia), Angel Di Maria (Argentyna), Josip Drmic (Szwajcaria), Blerim Dzemaili (Szwajcaria), Youssef En-Nesyri (Maroko), Christian Eriksen (Dania), Radamel Falcao (Kolumbia), Marouane Fellaini (Belgia), Mario Fernandes (Rosja), Nacho Fernandez (Hiszpania), Alfred Finnbogason (Islandia), Roberto Firmino (Brazylia), Emil Forsberg (Szwecja), Jurij Gazinski (Rosja), Jose Gimenez (Urugwaj), Aleksander Gołowin (Rosja), Jose Paolo Guerrero (Peru), Genki Haraguchi (Japonia), Javier Hernandez (Meksyk), Keisuke Honda (Japonia), Isco (Hiszpania), Adnan Januzaj (Belgia), Mathias Joergensen (Dania), Shinji Kagawa (Japonia), Young-Gwon Kim (Korea Południowa), Aleksandar Kolarov (Serbia), Tony Kroos (Niemcy), Grzegorz Krychowiak (Polska), Jesse Lingard (Anglia), Hirving Lozano (Meksyk), Harry Maguire (Anglia), Sadio Mane (Senegal), Gabriel Mercado, Dries Mertens (Belgia), Lionel Messi (Argentyna), Aleksandar Mitrovic (Serbia), Victor Moses (Nigeria), Thomas Meunier (Belgia), Mbaye Niang (Senegal), Yuya Osako (Japonia), Paulinho (Brazylia), Benjamin Pavard (Francja), Pepe (Portugalia), Paul Pogba (Francja), Yussuf Poulsen (Dania), Juan Quintero (Kolumbia), Ricardo Quaresma (Portugalia), Ivan Rakitić (Chorwacja), Ante Rebić (Chorwacja), Marco Reus (Niemcy), Marcos Rojo (Argentyna), Mohamed Salah (Egipt), Ferjani Sass (Panama), Xherdan Shaqiri (Szwajcaria), Gylfi Sigurdsson (Islandia), Thiago Silva (Brazylia), Kieran Trippier (Anglia), Ola Toivonen (Szwecja), Granit Xhaka (Szwajcaria), Samuel Umtiti (Francja), Raphael Varane (Francja), Carlos Vela (Meksyk), Jan Vertonghen (Belgia), Fakhreddine Ben Youssef (Tunezja), Moussa Wague (Senegal), Kendall Waston (Kostaryka), Domagoj Vida (Chorwacja), Steven Zuber (Szwajcaria).

Samobójcze – Aziz Bouhaddouz (Maroko, dla Iranu), Oghenekaro Etebo (Nigeria, dla Chorwacji), Aziz Behich (Australia, dla Francji), Thiago Cionek (Polska, dla Senegalu), Ahmed Fathi (Egipt, dla Rosji), Denis Czeryszew (Rosja, dla Urugwaju), Edson Alvarez (Meksyk, dla Szwecji), Yann Sommer (Szwajcaria, dla Kostaryki), Yassine Meriah (Tunezja, dla Panamy), Sergiej Ignaszevicz (Rosja, dla Hiszpanii), Fernandinho (Brazylia, dla Belgii), Mario Mandzukić (Chorwacja, dla Francji).

 

Hiszpanie straszą CR7

Przeprowadzka do Włoch nie kończy problemów Cristiano Ronaldo z hiszpańskim urzędem podatkowym. Jego urzędnicy twierdzą, że w każdej chwili mogą wydać nakaz aresztowania piłkarza.

 

Real Madryt oddał portugalskiego gwiazdora do Juventusu za 105 milionów euro, zaś w Turynie słynny CR7 ma zarabia 31 mln euro, czyli o 10 mln więcej niż zarabiał w Madrycie. W Hiszpanii pojawiały się ostatnio informacje, że Cristiano Ronaldo wymusił transfer żeby uciec przed hiszpańską skarbówką i konsekwencjami wyroku, jaki na niego nałożył tamtejszy sąd za przestępstwa podatkowe (dwa lata więzienia w zawieszeniu i 18,8 mln euro grzywny). Tylko czy osiągnął cel? Wygląda na to, że chyba nie. Przynajmniej tak wynika z wypowiedzi hiszpańskich urzędników. „Jego transfer do Włoch absolutnie niczego nie zmienia. Wciąż możemy aktywować nakaz aresztowania” – zapewnia prawnik hiszpańskiego ministerstwa finansów Jose Maria Mollinedo.

 

Sensacyjny transfer CR7?

Tym transferem żyją media na całym świecie. Cristiano Ronaldo, najbardziej utytułowany piłkarz w ostatnich latach, chce odejść z Realu Madryt i przenieść się do Juventusu Turyn. „Królewscy” chcą za niego 150 mln euro.

 

Póki co nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, że transfer portugalskiego gwiazdora zostanie ostatecznie sfinalizowany. Mimo to każdego dnia pojawiają się nowe rewelacje. Wedle doniesień włoskich i hiszpańskich mediów Juventus Turyn miał pozyskać Cristiano Ronaldo za 100 mln euro, bo ponoć w kontrakcie Portugalczyka jest taki zapis, że jeśli nie przejdzie do któregoś z najgroźniejszych rywali Realu Madryt w Lidze Mistrzów, to madrycki klub zgodzi się go oddać po „promocyjnej cenie”, właśnie za wspomniane sto milionów euro. Sam piłkarz, któremu prezydent „Królewskich” Florentino Perez odmówił podwyżki, miałby podpisać z Juventusem czteroletni kontrakt, na mocy którego zarabiałby rocznie 30 mln euro (w Realu inkasuje 21 mln euro).

Transfer miał zostać potwierdzony oficjalnie już w minioną sobotę, ale jak wieść niesie Florentino Perez w ostatniej chwili się zreflektował, bo dotarło do niego, że 100 mln euro za takiego gracza jakim w dalszym ciągu jest Cristiano Ronaldo, to stanowczo za mało. I podniósł stawkę do 150 mln euro. Tak przynajmniej donosi włoska „La Stampa”.

Co się stało, że zdecydowany już na pozbycie się wiecznie niezadowolonego portugalskiego gwiazdora Perez nagle usztywnił stanowisko. Jeśli wierzyć plotkom, zirytowało go bezczelne zachowanie Cristiano Ronaldo, który za pośrednictwem swojego agenta przekazuje do mediów informacje, że do odejścia z Realu Madryt został przez szefów tego klubu zmuszony. Perez domaga się teraz od Portugalczyka publicznego wystąpienia, w którym bezdyskusyjnie przyzna, że sam chce odejść z Santiago Bernabeu. Dla działacza „Królewskich” ma to istotne znaczenie, bo w nowym sezonie zespół bez swojego najlepszego strzelca w ostatnich latach może nie notować wyników, do jakich swoich kibiców przyzwyczaił w minionej dekadzie.

W Turynie tymczasem panuje duży spokój. Spekulacje na temat pozyskania gwiazdora Realu wywindowały akcje klubu na giełdzie, co doprowadziło nawet do interwencji włoskiego nadzoru finansowego, który zobowiązał turyński klub do wygłoszenia jasnego stanowiska w tej sprawie. I Juventus taki komunikat opublikował, zapewniając, że prowadzi rozmowy i że jak tylko zapadną jakieś wiążące decyzje, to poda je do publicznej wiadomości. No to wszyscy teraz czekają…

Cristiano Ronaldo w barwach Realu Madryt rozegrał 438 meczów, w których strzelił aż 450 goli. Wcześniej był zawodnikiem Manchesteru United i Sportingu Lizbona.

 

Harry Kane faworytem do korony króla strzelców mundialu

Po meczach 1/8 finału liderem klasyfikacji strzelców mundialu w Rosji jest Harry Kane. Angielski napastnik ma na koncie sześć goli.

 

Mówi się, że w futbolu nie da się wygrać meczu w pojedynkę. Tezie tej potrafili jednak zaprzeczyć wybitni gracze, jak Pele, Johan Cruyff, Diego Maradona, Ronaldo, Zinedine Zidane, Cristiano Ronaldo i Leo Messi, a podczas mundialu w Rosji robi to także Harry Kane. Napastnik reprezentacji Anglii w spotkaniu 1/8 finału z Kolumbia wywalczył rzut karny, który następnie z zimną krwią wykorzystał. Nie zawiódł też w konkursie „jedenastek”.

Kane z sześcioma bramkami na koncie jest jak na razie najskuteczniejszym piłkarzem mundialu w Rosji i najpoważniejszym kandydatem do zdobycia korony króla strzelców. Kapitan ekipy „Lwów Albionu” w spotkaniu z Kolumbijczykami zdobył bramkę dla reprezentacji Anglii w szóstym meczu z rzędu. Ostatnim Anglikiem, któremu udała się taka sztuka, był jeszcze w latach 30. ubiegłego wieku Tommy Lawton.

Wkład Kane’a w awans angielskiej drużyny do ćwierćfinału jest trudny do przecenienia, bo napastnik Tottenhamu nie tylko zdobył większość bramek (sześć z dziewięciu), ale w odróżnieniu od snajperów innych zespołów, choćby Cristiano Ronaldo, Leo Messiego czy Roberta Lewandowskiego, ma znakomite statystyki w odbiorze piłki i jej rozegraniu. Innymi słowy Kane na boisku walczy jak lew i jest bezdyskusyjnym liderem reprezentacji Anglii. Na rosyjskich stadionach Anglik potwierdza, że w tej chwili jest najlepszym środkowym napastnikiem na świecie.

Po udanym występie w mistrzostwach świata transferowa wartość Kane’a zapewne znacznie wzrośnie. Szefowie Tottenhamu będą mieli problem żeby go zatrzymać. Real Madryt już pół roku temu złożył im ofertę opiewającą na kwotę 140 mln euro. Teraz będą musieli zaoferować za wykupienie Kane’a grubo ponad 200 milionów.

 

Najskuteczniejsi:

6 goli – Harry Kane (Anglia),
4 gole – Romelu Lukaku (Belgia), Cristiano Ronaldo (Portugalia),
3 gole – Edinson Cavani (Urugwaj), Denis Czeryszew (Rosja), Artem Dziuba (Rosja), Kylian Mbappe (Francja), Yerry Mina (Kolumbia),
2 gole – Sergio Aguero (Argentyna), Diego Costa (Hiszpania), Philippe Coutinho (Brazylia), Andreas Granqvist (Szwecja), Antoine Griezmann (Francja), Eden Hazard (Belgia), Takashi Inui (Japonia), Mile Jedinak (Australia), Wahbi Khazri (Tunezja), Luka Modrić (Chorwacja), Ahmed Musa (Nigeria), Neymar (Brazylia), Heung-Min Sonn (Korea Południowa), John Stones (Anglia), Luis Suarez (Urugwaj).

MŚ Rosja 2018: Giganci futbolu w cieniu Kyliana Mbeppe

Do 1/8 finału awansowało dziesięć zespołów z Europy i pięć z Ameryki Południowej. W pierwszej wymianie ciosów obie futbolowe potęgi poniosły równe straty – Francja wyeliminowała Argentynę, a Urugwaj Portugalię.

 

Reprezentacja Francji jeszcze przed mundialem wymieniana była w gronie największych faworytów turnieju, ale w spotkaniach grupowych trójkolorowi specjalnie nie błyszczeli i chociaż pewnie zajęli pierwsze miejsce, to ich szanse na zwycięstwo w turnieju zaczęto szacować z większym umiarem. Po sobotnim meczu z Argentyną, chyba najlepszym jak do tej pory piłkarskim widowisku na rosyjskich boiskach, akcje ekipy trenera Didiera Deschampsa ponownie wystrzeliły w górę. Francuzi wygrali 4:3, a do ich zwycięstwa najbardziej przyczynił się niespełna 19-letni napastnik Paris Saint-Germain Kylian Mbeppe. W historii mistrzostw świata tylko brazylijski „król futbolu” Pele był młodszy gdy strzelał dwa gole w jednym meczu. Miało to miejsce w finałowym spotkaniu MŚ 1958 ze Szwecją, a Pele miał wtedy 17 lat i 8 miesięcy. Mbeppe już tego rekordu legendarnego gracza nie pobije, ale sądząc po tym co pokazał w starciu z Argentyną można prorokować, że ten nastolatek już po mistrzostwach w Rosji może dołączyć do tercetu największych obecnie gigantów światowego futbolu – Leo Messiego, Cristiano Ronaldo i Neymara.

Tak się złożyło, że gdy w sobotę gwiazda Mbeppe zajaśniała pełnym blaskiem, w jej cieniu z mundialem w Rosji żegnali się Messi i Cristiano Ronaldo. Porażki zespołów Argentyny i Portugalii, których gra była ustawiona całkowicie pod tych dwóch gwiazdorów, dowodzą niezbicie, że w światowym futbolu wraca do łask zespołowość jako fundament wszelkich koncepcji taktycznych. Argentyńczycy zbyt późno zrozumieli, że sam Messi w pojedynkę nie wygra im mistrzostw, a Portugalczycy nawet nie próbowali zmienić cokolwiek w układzie, w którym dziesięciu z nich przede wszystkim pilnuje dostępu do własnej bramki, zostawiając zadanie strzelania goli rywalom na głowie Cristiano Ronaldo. W potyczce z Urugwajczykami gwiazdorowi Realu Madryt strzeleckiej weny już nie starczyło, za to Luisowi Suarezowi z FC Barcelona i Edinsonowi Cavaniemu z Paris Saint-Germain wręcz przeciwnie. Ale obaj po starcie piłki natychmiast stawali się pierwszymi obrońcami w swojej drużynie i robili to, czego nie robił w ogóle Cristiano Ronaldo i tylko sporadycznie Leo Messi – walczyli zawzięcie o przejęcie piłki na równi z resztą kolegów z zespołu.

Francuska drużyna miała z przodu trzech ofensywnych graczy – poza Mbeppe jeszcze Antoine Griezmanna i Oliviera Giroud. Żaden z nich po stracie piłki nie robił obrażonej miny i nie czekał na środku boiska aż koledzy z tylnych formacji odbiorą rywalom piłkę. I dlatego reprezentacja Francji jest w tej chwili największym faworytem mundialu w Rosji, a nie przez to, że ma w swoich szeregach Kyliana Mbeppe. Choć bez wątpienia to także jest jej wielkim atutem.

 

WYNIKI

 

Faza grupowa

 

Grupa A

1. kolejka: Rosja – Arabia Saudyjska 5:0; Egipt – Urugwaj 0:1
2. kolejka: Rosja – Egipt 3:1, Urugwaj – Arabia Saudyjska 1:0
3. kolejka: Urugwaj – Rosja 3:0; Arabia Saudyjska – Egipt 2:1

1. Urugwaj       3     9     5:0|
2. Rosja            3     6    8:4
3. Arabia S.      3     3    2:7
4. Egipt            3     0    2:6

 

Grupa B:

1. kolejka: Maroko – Iran 0:1,  Portugalia – Hiszpania 3:3
2. kolejka: Portugalia – Maroko 1:0,  Iran – Hiszpania 0:1
3. kolejka: Hiszpania – Maroko 2:2; Iran – Portugalia 1:1

1.  Hiszpania    3     5     6:5
2. Portugalia    3     5     5:4
3. Iran                3    4     2:2
4. Maroko         3     1     2:4

 

Grupa C:

1. kolejka: Francja – Australia 2:1, Peru – Dania 0:1
2. kolejka: Francja – Peru 1:0, Dania – Australia 1:1
3. kolejka: Dania – Francja 0:0, Australia – Peru 0:2

1. Francja                3     7      3:1
2. Dania                  3     5      2:1
3. Peru                    3     4     2:2
4. Australia            3      1    2:5

 

Grupa D

1. kolejka: Argentyna – Islandia 1:1, Chorwacja – Nigeria 2:0
2. kolejka: Argentyna – Chorwacja 0:3, Nigeria – Islandia 2:0
3. kolejka: Islandia – Chorwacja 1:2, Nigeria – Argentyna 1:2

1. Chorwacja         3          9       7:1
2. Argentyna         3          4       3:5
3. Nigeria              3           3      3:4
4. Islandia            3           1       2:5

 

Grupa E:

1. kolejka: Kostaryka – Serbia 0:1, Brazylia – Szwajcaria 1:1
2. kolejka: Brazylia – Kostaryka 2:0, Serbia – Szwajcaria 1:2
3. kolejka: Serbia – Brazylia 0:2, Szwajcaria – Kostaryka 2:2

1. Brazylia                3          7         5:1
2. Szwajcaria           3         5          5:4
3. Serbia                  3          3         2:4
4. Kostaryka           3          1         2:5

 

Grupa F:

1. kolejka: Niemcy – Meksyk 0:1, Szwecja – Korea Płd. 1:0
2. kolejka: Niemcy – Szwecja 2:1, Korea Płd. – Meksyk 1:2
3. kolejka: Meksyk – Szwecja 0:3, Korea Płd. – Niemcy 2:0

1. Szwecja            3       6       5:2
2. Meksyk           3       6       3:4
3. Korea Płd       3       3       3:3
4. Niemcy           3       3      2:4

 

Grupa G:

1. kolejka: Belgia – Panama 3:0, Tunezja – Anglia 1:2
2. kolejka: Belgia – Tunezja 5:2, Anglia – Panama 6:1
3. kolejka: Anglia – Belgia 0:1, Panama – Tunezja 1:2

1. Belgia             3       9     9:2
2. Anglia            3      6      8:3
3. Tunezja         3      3      5:8
4. Panama        3      0      2:11

 

Grupa H:

1. kolejka: Polska – Senegal 1:2,  Kolumbia – Japonia 1:2
2. kolejka: Japonia – Senegal 2:2, Polska – Kolumbia 0:3
3. kolejka: Senegal – Kolumbia 0:1, Japonia – Polska 0:1

1. Kolumbia    3      6     5:2
2. Japonia       3     4     4:4
3. Senegal       3     4     4:3
4. Polska         3     3     2:5