Wojna Lecha z kibolami

Władze Lecha Poznań weszły w konflikt ze stowarzyszeniem kibiców „Wiara Lecha”, odbierając mu możliwość dalszego korzystania z pomieszczeń wynajmowanych na Stadionie Miejskim przy Bułgarskiej.

 

Zaognienie relacji ze stowarzyszeniem kibiców „Kolejorza” nastąpiło po meczu 37. kolejki Lotto Ekstraklasy z Legią Warszawa (0:2). Przypominamy, że spotkanie zostało przerwane przez grupę kibiców poznańskiego zespołu, co miało być formą protestu przeciwko niewystarczającym staraniom władz Lecha nad wzmocnieniem zespołu, który po raz drugi z rzędu zajął dopiero trzecie miejsce lidze. Policja zatrzymała wielu uczestników zajść, przeciwko którym toczy się teraz dochodzenie prokuratorskie, ale klub w wyniku nałożonych sankcji poniósł poważne straty finansowe.

Z tego powodu zarząd Lecha postanowił usunąć stowarzyszenie kibiców „Wiara Lecha” z INEA Stadionu. W pomieszczeniach udostępnionych kibicowskiej organizacji przechowywano elementy tzw. opraw meczowych (flagi, sektorów itp.), ale też środki chemiczne i żywność zbieraną podczas akcji charytatywnych. Istniało uzasadnione podejrzenie, że w tych pomieszczeniach ukrywano też środki pirotechniczne, które odpalano podczas meczów.

Działacze Lecha zaproponowali stowarzyszeniu pomieszczenia znajdujące się poza terenem stadionu, ale oferta została odrzucona. Mało tego, „Wiara Lecha” za pośrednictwem swojej strony na Facebooku wydała oświadczenie, w którym zapowiada całkowity bojkot meczów Lecha i żąda spotkania z właścicielem klubu Jackiem Rutkowskim. „Uważamy, że jest pan ostatnią instancją w Lechu (…). Czekamy na podanie terminu spotkania” – napisało stowarzyszenie w swoim oświadczeniu.