Znów Czeszka na drodze Radwańskiej

Agnieszka Radwańska nie ma szczęścia w losowaniu przeciwniczek w I rundzie. W Cincinnatii trafiła na Czeszkę Karolinę Pliskovą, a w zaczynającym się w tym tygodniu turnieju w New Haven na inną z czeskich gwiazd – Petrę Kvitovą.

 

Trzeba mieć pecha, żeby o tej porze roku trafić na Kvitovą. Czeska tenisistka utrzymuje wysoką formę. W turnieju w Concinnati doszła do półfinału, w którym przegrała z Holenderką Kiki Bertens, ale z występu w New Haven raczej nie zrezygnuje, bo lubi tu grać. Triumfowała w tym turnieju w 2012, 2014 i 2015 roku. Radwańska też ma miłe wspomnienia z New Heven, bo Polka była tu najlepsza dwa lata temu. Bilans meczów obu tenisistek jest odrobinę korzystniejszy dla Czeszki i wynosi 7-5. Dwukrotnej mistrzyni Wimbledonu będzie więc faworytką w potyczce z krakowianką, która w rankingu WTA coraz wyraźniej dryfuje do drugiej pięćdziesiątki zestawienia. Dlatego chyba nie będzie miała znaczenia fakt, że dwa lata temu Radwańska w półfinale imprezy w New Haven pokonała właśnie Kvitovą.

Zwyciężczyni tej konfrontacji w II rundzie zmierzy się z Greczynką Marią Sakkari, niedawną finalistką turnieju w San Jose, lub jej rywalką wyłoniona w kwalifikacjach. W tej samej połówce drabinki są Francuzka Caroline Garcia (nr 2), Holenderka Kiki Bertens (nr 7) i Czeszka Barbora Strycova (nr 8). Ciekawie zapowiadają się mecze Karoliny Pliskovej (nr 4) z Rosjanką Jekateriną Makarową i Australijki Darii Gawriłowej z Francuzką Kristiną Mladenović, a także Słowaczki Magdaleny Rybarikovej z Amerykanką Coco Vandeweghe. Ashleigh Barty (nr 6) zmierzy się z Rumunką Iriną-Camelią Begu. Dwie najwyżej rozstawione tenisistki, liderka rankingu WTA Simona Halep i czwarta na liście Francuzka Caroline Garcia, otrzymały wolny los. Tytułu bronić będzie Daria Gawriłowa.

 

Pogrom faworytek w Wimbledonie

Czegoś takiego nie było jeszcze w historii wielkoszlemowego Wimbledonu. W tegorocznej edycji do ćwierćfinału nie awansowała żadna z zawodniczek z pierwszej dziesiątki rozstawionych w turnieju. Jako ostatnia z Top 10 odpadła turniejowa „siódemka” Czeszka Karolina Pliskova, którą wyeliminowała Holenderka Kiki Bertens.

 

To pierwsza taka sytuacja w ponad stuletniej historii rozgrywek na wimbledońskiej trawie, a już na pewno w liczonej od 1968 roku tzw. erze otwartej. W pierwszych czterech rundach z turnieju odpadły: Rumunka Simona Halep (rozstawiona z nr 1), Dunka Karolina Woźniacka (2), Hiszpanka Garbine Muguruza (3), Amerykanka Sloane Stephens (4), Ukrainka Elina Switolina (5), Francuzka Caroline Garcia (6), dwie Czeszki – Karolina Pliskova (7) i Petra Kvitova (8) oraz dwie Amerykanki – Venus Williams (9) i Madison Keys (10). Przypomnijmy, że tytułu broniła Muguruza, Woźniacka w tym roku wygrała wielkoszlemowy Australian Open, a Halep French Open na ziemnych kortach Rolanda Garrosa w Paryżu.

Nie od rzeczy jest wspomnieć, że Venus Williams wygrywała na na kortach All England Club pięciokrotnie, Kvitova dwukrotnie, a Stevens w ubiegłym roku wygrała wielkoszlemowy US Open. Jeśli dodamy do tego porażki byłych „jedynek” światowego rankingu Rosjanki Marii Szarapowej i Białorusinki Wiktorii Azarenki, czy nawet naszej Agnieszki Radwańskiej, finalistki Wimbledonu, to obraz zniszczeń w szeregach najwybitniejszych zawodniczek ostatniej dekady robi porażające wrażenie.

Sytuację ratuje obecność w ćwierćfinale Sereny Williams, największej gwiazdy kobiecego tenisa ostatnich dwóch dekad, siedmiokrotnej triumfatorki Wimbledonu 23-krotnej w turniejach Wielkiego Szlema, która wróciła na korty po urodzeniu dziecka i na wimbledońskiej trawie przypomina rywalkom, że 181. miejsce w rankingu WTA to skutek macierzyńskiego urlopu, a nie spadku formy. Przez pierwsze cztery rundy Serena przeszła jak burza nie tracąc nawet seta. W ćwierćfinale amerykańska gwiazda trafiła na Włoszkę Camilę Giorgi, w oprócz nich o półfinał zagrały: Słowaczka Dominika Cibulkova z Łotyszką Jeleną Ostapenko (mistrzyni French Open z 2017 roku), Holenderka Kiki Bertens z Niemką Julią Goerges oraz Rosjanka Daria Kasatkina z Polką w niemieckich barwach Angelique Kerber (mistrzyni Australian Open i US Open z 2016 roku).

Honoru polskiego tenisa w grze pojedynczej broni w Wimbledonie już tylko juniorka Iga Świątek, która w pierwszej rundzie juniorskiego turnieju trafiła na rozstawioną z numerem 1 Amerykankę Whitney Osuigwe i nieoczekiwanie pokonała wyżej notowaną rywalkę 2:6, 6:3, 6:3. W grze podwójnej po odpadnięciu Łukasza Kubota i Marcina Matkowskiego na placu boju została już tylko Alicja Rosolska. Polka i grająca z nią w duecie Amerykanka Abigail Spears awansowały do ćwierćfinału, w którym zmierzą się z najwyżej rozstawionymi w turnieju Węgierką Timeą Babos i Francuzką Kristiną Mladenović, triumfatorkami tegorocznego Australian Open i finalistkami Wimbledonu z 2014 roku.