Kłamstwo wyborcze(j)

Paweł Wroński, w Gazecie Wyborczej, opisując dokonania ministrów obecnego rządu, a w tym dorobek byłego ministra Jurgiela, tego od rolnictwa, napisał: …stadniny koni w Janowie Podlaskim nie udało się zniszczyć ani hitlerowcom, ani komunistom… Udało się to dopiero ministrowi Jurgielowi. Można powiedzieć, Wyborcza bardzo często mijała się z prawdą pisząc o PRL, robiła to celowo i uznać to należy za normę. Sprawa jest jednak głębsza. Media liberalne atakują media rządowo-reżimowe, czyli też prawicowe, że te kłamią na zamówienie rządzących. Dlaczego kłamie redaktor Wroński? Bo jak pisze o PRL musi kłamać, ma to w genach.
Prawda jest taka, że owi komuniści ściągnęli resztki koni do Janowa, które hitlerowcy wywieźli do Niemiec i przez dziesiątki lat odbudowywali stado i obiekty stadniny. Wystarczyło zajrzeć do Internetu i tam wszystko jest napisane. Red. Wroński uznał, że stadnina ostała się tylko dlatego, że komunistom nie udało się jej zniszczyć. Walka dwóch skłóconych frakcji post styropianowych toczy się teraz na śmierć i życie, kiedy jednak przychodzi do opisu czasów PRL strony są zgodne w ocenie tamtych czasów. Red. Wroński potwierdził to dosadnie. I jak tu nie być symetrystą. Owi kłamcy mają pretensje, że SLD nie chce związywać antypisowskiej koalicji z PO czy kimś tam. Plują nam w twarz i mówią: chodźcie z nami. Dokąd?