Kolejny laur dla Bartosza Kurka

Bartosz Kurek został wybrany na najlepszego siatkarza Europ w 2018 roku, a trener polskiej reprezentacji Vital Heynen na najlepszego trenera. Laureatów tych prestiżowych wyróżnień ogłoszono w miniony piątek podczas gali CEV w Budapeszcie.

 

Europejska Federacja Piłki Siatkowej (CEV) przyznała nagrody także innych kategoriach, wyróżniając za osiągnięcia w kończącym się roku. Przyznanie wyróżnień odbyło się tuż po losowaniu grup siatkarskiej Ligi Mistrzów. Zważywszy na fakt, że tegoroczne mistrzostwa świata wygrała reprezentacja Polski, broniąc tytułu wywalczonego cztery lata wcześniej, wybranie na najlepszego siatkarza 2018 roku zawodnika z innego kraju byłoby niepoważnym wygłupem. Zwłaszcza że w ekipie biało-czerwonych był idealny kandydat do odebrania tej prestiżowej nagrody, czyli Bartosz Kurek, najlepiej punktujący zawodnik, MVP i gwiazda mistrzostw świata. Równie niestosowne byłoby pominięcie trenera zwycięskiej ekipy, więc wybór Vitala Heynena także nikogo nie zaskoczył.

 

Pozostałe wyróżnienia:

Najlepsza siatkarka Europy 2018 – Tijana Bosković (Serbia); najlepszy trener reprezentacji kobiecej – Zoran Terzić (Serbia); najlepsze siatkarki plażowe –Barbora Hermannova i Marketa Slukowa (Czechy); najlepsi siatkarze plażowi 2018 – Anders Mol i Chisitian Sorum (Norwegia); wydarzenie roku – inauguracja mistrzostw Europy w piłce siatkowej na śniegu; nagroda specjalna (inne kategorie wiekowe) – Denis Szekunow i Dmitrij Weretiuk (Rosja); nagroda CEV za całokształt działalności – Carlo Salvatori (Włochy).

W trakcie budapesztańskiej gali rozlosowano też m. in. grupy siatkarskiej Ligi Mistrzów. Europejskie puchary przeszły rewolucję. Wcześniej po fazie grupowej wybierany był organizator turnieju finałowego i miał automatyczny awans. Tym razem do kolejnej fazy awansują zwycięzcy grup i trzy najlepsze ekipy z drugich miejsc, utworzą pary ćwierćfinałowe. Rywalizacja będzie odbywać się na zasadzie mecz i rewanż (u siebie i na wyjeździe), a finał zostanie rozegrany na neutralnym terenie i o wygranej będzie decydowało tylko jedno spotkanie.

 

Składy grup Ligi Mistrzów:

Grupa A:
Zenit Kazań, Halkbank Ankara, Knack Roeselare, PAOK Saloniki/United Volleys Frankfurt;

Grupa B:
Cucine Lube Civitanova, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, VK CEZ Karlovarsko, Azimut Modena;

Grupa C:
Zenit Petersburg, VfB Friedrichshafen, ACH Volley Lublana, Chaumont VB 52/Vojvodina Nowy Sad;

Grupa D:
PGE Skra Bełchatów, Berlin Recycling Volleys, Greenyard Maaseik, Trefl Gdańsk;

Grupa E:
Sir Sicoma Colussi Perugia, Arkas Izmir, Tours VB, Dynamo Moskwa.

 

 

Siatkarze zapakowani w koszyki

Budapeszt będzie miejscem losowania fazy grupowej Ligi Mistrzów siatkarzy i Ligi Mistrzyń siatkarek. Ceremonia odbędzie się 2 listopada. W rozgrywkach wezmą udział trzy polskie zespoły męskie oraz dwa lub trzy żeńskie.

 

W fazie grupowej męskich rozgrywek zagrają trzy nasze klubowe zespoły – PGE Skra Bełchatów, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Trefl Gdańsk. O awans do kolejnej rundy powalczy 20 zespołów, które zostaną podzielone na pięć grup. W zmaganiach z udziałem siatkarek zasady są podobne. Z kobiecych drużyn pewne miejsca w fazie grupowej mają Chemik Police i ŁKS Commercecon Łódź, a szanse na to ma jeszcze ekipa Grota Budowlanych Łódź. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza w pierwszym spotkaniu II rundy kwalifikacji pokonały na wyjeździe węgierski Swietelsky Bekescsaba 3:1. Rewanżowe spotkanie odbędzie się 31 października. W przypadku awansu kolejnym przeciwnikiem brązowych medalistek minionego sezonu LSK będzie zwycięzca pary ZOK Bimal-Jedinstvo Brcko/ASPTT Mulhouse VB.

 

Podział na koszyki w Lidze Mistrzów:

Koszyk I: Sir Sicoma Colussi Perugia, Cucine Lube Civitanova, Zenit Kazań, Zenit Sankt Petersburg, PGE Skra Bełchatów;
Koszyk II: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Arkas Izmir, Halkbank Ankara, VfB Friedrichshafen, Berlin Recycling Volleys;
Koszyk III: Tours VB, Greenyard Maaseik, Knack Roeselare, ACH Volley Lublana, VK ČEZ Karlovarsko;
Koszyk IV: Azimut Modena, Dynamo Moskwa, Trefl Gdańsk, dwie drużyny z kwalifikacji.

 

Podział na koszyki w Lidze Mistrzyń:

Koszyk I: VakifBank Stambuł, Eczacibasi Vitra Stambuł, Igor Gorgonzola Novara, Imoco Volley Conegliano, Dynamo Moskwa;
Koszyk II: Dynamo Kazań, Chemik Police, ŁKS Łódź, Beziers VB, RC Cannes;
Koszyk III: C.S.M. Bukareszt, Allianz MTV Stuttgart, Minczanka Mińsk, Maritza Płowdiw, HPK Hameenlinna;
Koszyk IV: Fenerbahce Stambuł, Savino Del Bene Scandicci, Urałoczka Jekaterynburg, dwie drużyny z kwalifikacji.

 

ZAKSA i ONICO na czele PlusLigi

Po trzech kolejkach na czele siatkarskiej PlusLigi są ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i ONICO Warszawa. Na drugim biegunie znalazły się ekipy MKS Będzin i Cuprum Lubin. Mistrz Polski PGE Skra Bełchatów jest dopiero na 5. miejscu.

 

Siatkarze ZAKSY i ONICO nie zwalniają tempa. Kędzierzynianie w trzeciej serii ligowych spotkań pokonali niepokonanego wcześniej Chemika Bydgoszcz 3:0, natomiast warszawianie w czterech setach uporali się z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Wreszcie swoja moc pokazała naszpikowana gwiazdami drużyna Stoczni Szczecin, który w wyjazdowym meczu pokonała po znakomitej grze Jastrzębski Węgiel. Znakomite zawody rozegrał zwłaszcza Bartosz Kurek, który błysnął formą z mistrzostw świata.

Broniąca tytułu PGE Skra Bełchatów na razie nie może złapać mistrzowskiego rytmu, nawet we własnej hali, ale pokonała Trefla Gdańsk, chociaż dopiero po morderczym pięciosetowym boju. Jeszcze gorzej weszła w sezon Asseco Resovia Rzeszów, która jak dotąd zdobyła tylko jeden punkt, a w trzeciej kolejce dała się przed własną publicznością ograć GKS Katowice 0:3. Rzeszowianie po tej porażce spadli na 12. pozycję w tabeli, ale gorsze dla nich jest to, że słabą formą wkurzyli swoich fanów i może to odbić się na frekwencji w ich obiekcie na Podpromiu. Niżej od ekipy Asseco Resovii znajdują się już tylko zespoły MKS Będzin i Cuprum Lubin.

 

Wyniki meczów 3. kolejki PlusLigi:

Jastrzębski Węgiel – Stocznia Szczecin 0:3 (22:25, 24:26, 25:27); PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 3:2 (20:25, 25:23, 25:19, 16:25, 15:11); ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Chemik Bydgoszcz 3:0 (25:15, 25:14, 25:18), Indykpol AZS Olsztyn – MKS Będzin 3:0 (26:24, 25:23, 25:15), Cuprum Lubin – Cerrad Czarni Radom 0:3 (18:25, 19:25, 25:27), ONICO Warszawa – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (25:17, 25:21, 20:25, 25:23), Asseco Resovia Rzeszów – GKS Katowice 0:3 (22:25, 19:25, 34:36).

Rusza nowy sezon PlusLigi

W piątek 12 października rozpocznie rywalizację siatkarska PlusLiga. Mistrzowskiego tytułu po raz dziewiąty w historii bronić będzie PGE Skra Bełchatów, a jej najgroźniejszymi konkurentami będą ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Asseco Resovia, Jastrzębski Węgiel i Stocznia Szczecin.

 

W porównaniu z poprzedni sezonem PlusLiga zmniejszyła się o dwa zespoły, odrobinę zmieniono też system rozgrywek. Ponownie szansę walki o medale będzie miało sześć najwyżej sklasyfikowanych po fazie zasadniczej ekip, z czego dwie najlepsze awansują od razu do półfinału, a pozostałe cztery będą walczyły w parach o pozostałe dwa miejsca. W tej części play off rywalizacja toczyć się będzie do dwóch wygranych, ale po każdym ze spotkań nastąpi zmiana gospodarza. Te same zasady będą obowiązywać w półfinałach oraz w rywalizacji o piątą lokatę. Przywrócono natomiast zasadę, że w strefie medalowej trzeba będzie wygrać trzy mecze, również ze zmianą gospodarza po każdym ze spotkań. W tym sezonie nie przewidziano bezpośredniego spadku z ligi, ale zespoły z dwóch ostatnich miejsc będą musiały po fazie zasadniczej zmierzyć się ze sobą do dwóch wygranych meczów, zaś pokonanego w tym starciu czeka dodatkowo baraż o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej z mistrzem pierwszej ligi.

Kto jest w tym sezonie najpoważniejszym kandydatem do wygrania PlusLigi? Można chyba powiedzieć, że ci sami co ostatnio plus nowa siła ze Szczecina. W obozie broniącej tytułu PGE Skry Bełchatów latem doszło do kilku roszad, a których najważniejsze były odejście serbskiego środkowego Srecko Lisinaca oraz przyjmującego Bartosza Bednorza, ale w miejsce pierwszego z wymienionych bełchatowianie pozyskali z Indykpolu AZS Olsztyn brylującego w drużynie mistrzów świata Jakuba Kochanowskiego, a lukę po Bednorzu zapełnił z powodzeniem inny ze złotych medalistów z Turynu Artur Szalpuk. Ten znakomity 23-letni siatkarz wrócił do Skry po rocznym pobycie w Treflu Gdańsk.

Kilku innych graczy z mistrzowskiej ekipy Vitala Heynena również zmieniło klubowe barwy. Do Zaksy Kędzierzyn-Koźle z Asseco Resovii Rzeszów przeniósł się przyjmujący Aleksander Śliwka. Wicemistrzowie Polski ściągnęli do siebie także występującego dotychczas w Cuprum Lubin atakującego Łukasza Kaczmarka, który latem grał w kadrze w Lidze Narodów, ale na mistrzostwa świata się nie załapał. Po roku gry w Turcji wrócił do PlusLigi nasz reprezentacyjny atakujący Dawid Konarski, który związał się z ekipą Jastrzębskiego Węgla. Będzie w niej grał z również pozyskaną latem dwójką przyjmujących – Niemcem Christianem Frommem i Francuzem Julienem Lyneelem. Do Asseco Resovii z kolei po sześciu latach przerwy wrócił przyjmujący Mateusz Mika, a wraz z nim z Gdańska przeniósł się reprezentacyjny atakujący Damian Schulz. Mika nie jest jedynym wracającym po latach zawodnikiem w rzeszowskiej drużynie. Ponownie bronić jej barw będzie brazylijski rozgrywający z francuskim paszportem Rafael Redwitz, który grał w Asseco Resovii już w sezonie 2009/2010. Rafał Buszek, który ostatnio występował w ZAKSIE, związał się zaś z tym klubem po raz… czwarty. Drużyna z Rzeszowa po dwóch słabszych sezonach chce znów liczyć w walce o medale i w tym celu pozyskała jeszcze kilku obcokrajowców, m.in. Amerykanów Kawikę Shojiego i Davida Smitha, a także australijskiego libero Luke’a Perry’ego.

Kwartetowi faworytów szyki pomiesza zapewne solidnie wzmocniona latem Stocznia Szczecin, która na koniec poprzedniego sezonu zajęła 12. miejsce. Włodarze klubu po zakończeniu rozgrywek co rusz chwalili się nazwiskami kolejnych uznanych na rynku siatkarz. Hitem było pozyskanie Bartosza Kurka oraz znakomitego Bułgara Mateja Kazijskiego. Kontrakty podpisali też rozgrywający Łukasz Żygadło, inny Bułgar Nikołaj Penczew oraz belgijski środkowy Simon van de Voorde.
Nowy sezon zainaugurują dwa piątkowe mecze – Cerrad Czarni Radom podejmą Jastrzębski Węgiel, a ONICO Warszawa zagra u siebie z Cuprum Lubin.

 

PGE Skra nie traci mocy

Milad Ebadipour nadal będzie zawodnikiem PGE Skry Bełchatów. 24-letni Irańczyk przedłużył kontrakt z mistrzami Polski, którzy już budują skład na nowy sezon.

Ebadipour miał duży udział w odzyskaniu przez PGE Skrę po czterech latach przerwy mistrzowskiego tytułu. W rozgrywkach PlusLigi Irańczyk zdobył 345 punktów, a w Lidze Mistrzów 70. Wcześniej klub z Bełchatowa ogłosił pozyskanie z Indykpolu AZS Olsztyn utalentowanego Jakuba Kochanowskiego, mistrza świata juniorów z ubiegłego roku i aktualnego reprezentanta Polski oraz grającego na pozycji atakującego Estończyka Renee Teppana, który przejdzie do Skry z Trentino Volley.

Odeszli natomiast z klubu serbski środkowy Srecko Lisinac (do Trentino) i atakujący Szymon Romać. Z podstawowych graczy obowiązujące kontrakty mają m.in. kapitan zespołu Mariusz Wlazły, środkowy Karol Kłos, rozgrywający Grzegorz Łomacz i libero Kacper Piechocki.