Za Piotra Zielińskiego chcą już 100 mln euro

Włoskie media podają, że SSC Napoli jest gotowe podnieść gażę Piotrowi Zielińskiemu, ale w zamian chce zwiększyć kwotę odstępnego do 100 mln euro.

 

Zieliński jest ponoć skłonny przyjąć ofertę Napoli, gwarantującą mu podwyżkę zarobków z 1,1 mln euro do 2,5 mln euro. Jak podają włoskie media, reprezentant Polski nową umowę ma podpisać zaraz po powrocie ze zgrupowania kadry narodowej. Klub z Neapolu jest w tej sprawie mocno zdeterminowany, bo utalentowanym 24-letnim pomocnikiem interesują się już takie europejskie potęgi, jak Real Madryt, Manchester City, FC Liverpool i Chelsea Londyn.

Dlatego działacze Napoli naciskają w negocjacjach z menedżerem polskiego piłkarza, żeby zgodził sie na usunięcie z kontraktu tzw. klauzuli odstępnego. Ponieważ spotkali się ze stanowcza odmową, w zamiana na podwyżkę uposażenia wymogli także podwyżkę kwoty odstępnego, ponoć chcą ją ustalić na poziomie 100 mln euro.

Nowy kontrakt ma obowiązywać przez pięć lat, co oznacza, że jeśli któryś z wymienionych wcześniej potentatów zdecyduje się Zielińskiego wykupić, uczyni go najdroższym polskim piłkarzem w historii. Napoli na takim transferze sporo zarobi, bo za Polaka w 2016 roku zapłaciło Udinese 20 mln euro.

 

Podzieleni na grupy w Lidze Mistrzów i Lidze Europy

W ubiegłym tygodniu UEFA dokonała losowania grup w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Pierwsze mecze na tym etapie rozgrywek zostaną rozegrane 18 września, a faza grupowa zakończy się w grudniu. W Lidze Mistrzów zagra ośmiu polskich piłkarzy.

 

W fazie grupowej tegorocznej edycji Ligi Mistrzów zobaczymy ośmiu polskich piłkarzy: Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium, Łukasza Piszczka z Borussii Dortmund, Kamila Glika z AS Monaco, Wojciecha Szczęsnego z Juventusu Turyn, Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego z Napoli oraz Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa z Lokomotiwu Moskwa. FC Liverpool co prawda zgłosił do rozgrywek 19-letniego Kamila Grabarę, ale nasz młody bramkarz ekipie „The Reds” jest dopiero numerem trzecim w hierarchii, po Brazylijczyku Alissonie i Belgu Simonie Mignoletcie, więc jego szanse na występ w Champions League są praktycznie zerowe.

W Lidze Europy też nie mamy zespołu, ale w kadrach 48 drużyn które znalazły się w fazie grupowej znalazło się ośmiu polskich piłkarzy. W Dynamie Kijów zagra Tomasz Kędziora, w Łudogorcu Razgrad Jacek Góralski i Jakub Świerczok, w azerskim Karabachu Agdam Jakub Rzeźniczak, w Girondins Bordeaux Igor Lewczuk, w KRC Genk Jakub Piotrowski, w Dinamie Zagrzeb Damian Kądzior, a w słowackim Spartaku Trnava wypożyczony w ostatniej chwili z Wisły Kraków Patryk Małecki.

 

Liga Mistrzów

Grupa A: Atletico Madryt, Borussia Dortmund, AS Monaco, Club Brugge
Grupa B: FC Barcelona, Tottenham, PSV Eindhoven, Inter Mediolan
Grupa C: PSG, SSC Napoli, Liverpool FC, Crvena Zevzda Belgrad
Grupa D: Lokomotiw Moskwa, FC Porto, Schalke 04, Galatasaray AS
Grupa E: Bayern Monachium, Benfica Lizbona, Ajax Amsterdam, AEK Ateny
Grupa F: Manchester City, Szachtar Donieck, Olympique Lyon, TSG Hoffenheim
Grupa G: Real Madryt, AS Roma, CSKA Moskwa, Viktoria Pilzno
Grupa H: Juventus, Manchester United, CF Valencia, Young Boys Berno

 

Liga Europy

Grupa A: Bayer Leverkusen, Łudogorec Razgrad, FC Zurich, AEK Larnaka.
Grupa B: FC Salzburg, Celtic Glasgow, RB Lipsk, Rosenborg Trondhem.
Grupa C: Zenit Petersburg, FC Kopenhaga, Girondins Bordeaux, Slavia Praga.
Grupa D: RSC Anderlecht, Fenerbahce Stambuł, Dinamo Zagrzeb, Spartak Trnawa.
Grupa E: Arsenal Londyn, Sporting Lizbona, Karabach Agdam, Worskła Połtawa.
Grupa F: Olympiakos Pireus, AC Milan, Real Betis, F91 Dudelange.
Grupa G: Villarreal CF, Rapid Wiedeń, Spartak Moskwa, Glasgow Rangers.
Grupa H: Lazio Rzym, Olympique Marsylia, Eintracht Frankfurt, Apollon Limassol.
Grupa I: Besiktas Stambuł, KRC Genk, Malmoe FF, Sarpsborg FF.
Grupa J: Sevilla FC, FK Krasnodar, Standard Liege, Akhisar Belediyespor.
Grupa K: Dynamo Kijów, FK Astana, Stade Rennes, FK Jablonec.
Grupa L: Chelsea Londyn, PAOK Saloniki, BATE Borysów, MOL Vidi

 

Liga Mistrzów UEFA: Elita coraz bardziej elitarna

W środę 29 sierpnia zakończyły się kwalifikacje do Ligi Mistrzów. W obecnej edycji tych rozgrywek po cztery drużyny mają Anglicy, Niemcy, Hiszpanie i Włosi, trzy Francuzi, po dwie Rosjanie, Holendrzy i Portugalczycy, a po jednej Grecy, Serbowie, Turcy, Belgowie, Czesi, Szwajcarzy i Ukraińcy. My musimy zadowolić się jedynie obecnością w ich zespołach ośmiu polskich piłkarzy.

 

Przed sezonem doszło do niewielkiej reorganizacji rozgrywek, a zmiany dotknęły przede wszystkim drużyny kwalifikujące się do Ligi Mistrzów. Zaledwie sześć spośród wszystkich drużyn biorących udział w eliminacjach awansowało do fazy grupowej, podczas gdy aż 25 ekip miało zapewniony udział na podstawie wyników osiągniętych w rozgrywkach krajowych, a jedno miejsce otrzymał triumfator poprzedniej edycji Ligi Europy (Atletico Madryt).

 

Liga dla najbogatszych

Udział w fazie grupowej, bez konieczności przechodzenia przez eliminacje, miały po cztery najlepsze drużyny z lig hiszpańskiej, niemieckiej, angielskiej i włoskiej. Francuzi i Rosjanie mieli zagwarantowane po dwa miejsca w fazie grupowej i jedno w III rundzie eliminacji, z kolei kolejni w rankingu UEFA Portugalczycy, Belgowie i Ukraińcy dostali jedno miejsce w fazie grupowej i jedno w III rundzie kwalifikacji. Pewne miejsce w fazie grupowej miała też czeska Viktoria Pilzno.

We wtorek występ w fazie grupowej zapewniły sobie: AEK Ateny (Grecja), Young Boys Berno (Szwajcaria) oraz Ajax Amsterdam (Holandia), w środę tej sztuki dokonały PSV Eindhoven (Holandia), Benfica Lizbona (Portugalia) oraz Crvena Zvezda Belgrad (Serbia). O prawo występu w LM walczył także mistrz Polski Legia Warszawa, ale już w drugiej rundzie kwalifikacji znalazł się za burtą. Wojskowi najpierw pokonali irlandzkie Cork City FC (1:0 i 3:0), ale w kolejnym dwumeczu zostali wyeliminowani przez Słowaków ze Spartaka Trnawa (0:2 i 1:0). Ci z kolei odpadli w kolejnej rundzie ze Crveną Zvezdą Belgrad (1:1 i 1:2), która w ostatnie batalii zapewniła sobie awans kosztem Red Bull Salzburg (0:0 i 2:2).

Obrońcą tytułu jest Real Madryt, który w maju na Stadionie Olimpijskim w Kijowie pokonał FC Liverpool. Był to trzeci z rzędu triumf „Królewskich” w tych elitarnych rozgrywkach. W obecnej edycji piłkarzom Realu będzie trudno podtrzymać serię zwycięstw, bo z klubu latem odeszli trener Zinedine Zidane i najlepszy zawodnik Cristiano Ronaldo. Portugalczyk przeniósł się do Juventusu Turyn, z którym Real wygrał w finale Ligi Mistrzów dwa lata temu 4:1.

Zmianie ulegną godziny rozgrywania meczów. Dotychczas wszystkie spotkania LM rozpoczynały się o godzinie 20.45, teraz będą odbywać się w dwóch porach – o godzinie 19:00 oraz 21:00. Pierwsza kolejka fazy grupowej odbędzie się w dniach 18-19 września, a ostatnia 11-12 grudnia. Finał zaplanowano na 1 czerwca 2019 roku na stadionie Wanda Metropolitano w Madrycie, gdzie na co dzień rozgrywa swoje mecze Atletico.

 

El Dorado nie dla polskich drużyn

W nowej odsłonie zmagań w Lidze Mistrzów polski futbol będzie reprezentować ośmiu piłkarzy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn), Grzegorz Krychowiak, Maciej Rybus (obaj Lokomotiw Moskwa), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński (obaj SSC Napoli) oraz Kamil Glik (AS Monaco). Awans we wtorek mogli wywalczyć jeszcze Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb) i Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), ale ich zespoły nie sprostały swoim przeciwnikom w ostatniej rundzie eliminacji.

Klęska polskich zespołów w tegorocznych kwalifikacjach europejskich pucharów jeszcze bardziej pogłębi finansową przepaść dzielącą polskie kluby od europejskiej elity. Ten blamaż nie ułatwi spółce Ekstraklasa SA negocjacji nowej umowy dotyczącej sprzedaży praw telewizyjnych, zwłaszcza że na europejskim rynku zaczęła się właśnie recesja w tym segmencie rynku. Kluby piłkarskie, także polskie, żyły dotąd w błogim przeświadczeniu, że ceny transmisji będą rosnąć o co najmniej 40-50 procent w każdym kolejnym cyklu. Tymczasem w Europie daje się zauważyć spadek progresji dochodów z tego tytułu. Pierwsze symptomy tego zjawiska już widać. W tym sezonie kluby z Anglii w letnim oknie transferowym wydały o 200 mln funtów mniej niż rok wcześniej. Ograniczenia wydatków na transfery i pensje dla zawodników po cichu zaczynają wprowadzać też kluby w Niemczech i Hiszpanii.
Zdaniem ekspertów spadek dochodów z tytułu sprzedaży praw telewizyjnych oraz sponsoringu doprowadzi w ciągu kilku najbliższych lat do powstania już naprawdę elitarnej superligi piłkarskiej, do której zaproszenie dostaną wyłącznie najbogatsze i najbardziej nośne medialnie kluby. W tej lidze nie będzie kwalifikacji i nie będzie spadków, a zarobki zawodników będą regulowane systemowo. Polskiej drużyny w tym towarszystwie na pewno nie będzie.

 

Uczestnicy LM 2018-2019:

Manchester City, Tottenham Hotspur, Manchester United, FC Liverpool (Anglia), Real Madryt, Atletico Madryt, Valencia CF, FC Barcelona (Hiszpania), Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Schalke 04 Gelsenkirchen, TSG Hoffenheim (Niemcy), Juventus Turyn, SSC Napoli, AS Roma, Inter Mediolan (Włochy), Paris Saint-Germain, AS Monaco, Olympique Lyon (Francja), Benfica Lizbona, FC Porto (Portugalia), PSV Eindhoven, Ajax Amsterdam (Holandia), Lokomotiw Moskwa, CSKA Moskwa (Rosja), Viktoria Pilzno (Czechy), Club Brugge (Belgia), Szachtar Donieck (Ukraina), Galatasaray Stambuł (Turcja), Young Boys Berno (Szwajcaria), AEK Ateny (Grecja), Crvena Zvezda Belgrad (Serbia).

 

Wyniki IV rundy eliminacji:

AEK Ateny – Vidi FC 2:1 i 1:1; Dinamo Zagrzeb – Young Boys Berno 1:1 i 1:2; Dynamo Kijów – Ajax Amsterdam 1:3 i 0:0; AEK Ateny – Benfica Lizbona 1:1 i 1:4; PSV Einhoven – BATE Borisow 3:2 i 3:0, RB Salzburg – Crvena Zvezda Belgrad 0:0 i 2:2.

 

Skręcona kostka Zielińskiego

Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik ledwie po wakacyjnej przerwie wznowili treningi w SSC Napoli, a już zrobiło się wokół nich głośno. Powodem była kontuzja Zielińskiego.

 

Kilka dni temu we włoskich mediach, a w ślad za nimi także w polskich, wybuchła mała burza po tym, jak na treningu urazu kostki doznał Zieliński, a włoscy dziennikarze donieśli, że był to skutek niemądrego żartu Milika, który rzekomo kopnął piłkę, na której Zieliński akurat postawił stopę.

Biuro prasowe Napoli zareagowało natychmiast na medialna wrzawę dementując za pośrednictwem Twittera plotkę rozpuszczoną przez dziennikarzy radia CRC. W komunikacie klubu z Neapolu podano, że Zieliński na treningu po prostu niefortunnie potknął się na piłce i źle stawiając stopę doprowadził do skręcenia kostki pierwszego stopnia , a Milik nie miał z tą sytuacją nic wspólnego. Potwierdzono przy okazji, że pomocnik reprezentacji Polski z powodu urazu musiał na jakiś czas przerwać treningi z zespołem, ale ta przerwa nie powinna potrwać dłużej jak dwa tygodnie.

Do wynikłego zamieszania odniósł się w końcu sam zainteresowany. „Takie rzeczy czasem się zdarzają, ale muszę przyznać, że z powodu mojej kontuzji jest mi zwyczajnie wstyd” – stwierdził na Twitterze Zieliński.