Rosjanie ratują Krychowiaka

Szefowie Paris Saint-Germain doszli w końcu do wniosku, że nie sprzedadzą Grzegorza Krychowiaka 26 mln euro, czyli za tyle, za ile dwa lata temu wykupili go z FC Sevilla. I oddali go de facto do Lokomotiwu Moskwa za jedyne 12 mln euro.

 

Formalnie Krychowiak został do Lokomotiwu jedynie wypożyczony na najbliższy sezon. Nasz reprezentacyjny pomocnik finansowo na tym nic nie straci, podobnie jak wcześniej nie stracił na wypożyczeniu do angielskiego West Bromwich Albion. Także w zespole aktualnego mistrza Rosji za rok gry zarobi ponad pięć milionów euro. Sporą część tych pieniędzy dostanie z kasy paryskiego klubu. Ale w zamian menedżerowie Paris Saint-Germain postawili działaczom Lokomotiwu jeden warunek – jeśli Krychowiak rozegra w moskiewskiej drużynie dziesięć meczów, wtedy po zakończeniu okresu wypożyczenia przejdzie do niej na zasadzie transferu definitywnego za 12 milionów euro. Lokomotiw jako mistrz Rosji ma z tego tytułu zagwarantowane miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów. „Piłkarz z takim doświadczeniem powinien pomóc Lokomotiwowi w powrocie do Ligi Mistrzów. Udana transakcja z takim klubem, jak Paris Saint-Germain pokazuje, że kierunek rozwoju, jaki wybraliśmy dwa lata temu jest, słuszny” – oznajmił za pośrednictwem Istagrama prezes moskiewskiego klubu Ilia Gierkus.

Dla Krychowiaka kontrakt z Lokomotiwem może być ostatnią szansą na odbudowę podupadłej w ostatnich dwóch sezonach piłkarskiej marki. Rosyjskie media przyjęły jego transfer przychylnie i nawet uznały za najgłośniejszą transakcję w letnim oknie transferowym. W nowym zespole nie będzie miał zbyt mocnej konkurencji na swojej pozycji, a i od reszty graczy linii środkowej, może za wyjątkiem kapitana drużyny Igora Denisowa, jest lepszy i znacznie bardziej doświadczony na arenie międzynarodowej. Zresztą to właśnie z tego powodu chciał go mieć w zespole trener Jurij Siomin, legenda tego klubu, ale też świetny szkoleniowiec znany z dobrego kontaktu z zawodnikami i umiejętności wydobywania z nich najlepszych cech. Krychowiak pod jego ręką może odzyskać markę czołowego defensywnego pomocnika w Europie.

Kolejnym atutem jest obecność w kadrze Lokomotiwu Macieja Rybusa, który zna klub, rosyjską ligę i język, więc pomoże mu w poznaniu kolegów oraz zwyczajów i hierarchii w szatni. Krychowiak na codzienne życie w Moskwie też nie będzie miał powodów sie uskarżać, podobnie jak na warunki treningowe czy komfort podróżowania na mecze w Rosji i poza jej granicami.
Ten cieplarniany klimat może jednak szybko ulec ochłodzeniu, jeśli na boisku Krychowiak nie spełni pokładanych w nim nadziei. A musi „zaskoczyć” od pierwszego meczu, jeśli oczywiście zamierza spełnić stawiany przez PSG wymóg 10 występów w barwach mistrza Rosji. Ale zanim zostanie poddany weryfikacji w lidze rosyjskiej i Champions League, na razie może cieszyć się z faktu, że już trzeci rok z rzędu jest polskim bohaterem letniego okienka transferowego.

 

Krychowiak w Rosji?

Lokomotiw Moskwa prowadzi zaawansowane rozmowy z Paris Saint Germain dotyczące wypożyczenia Grzegorza Krychowiaka. Ale jak informują francuskie media, Polaka chce także Spartak Moskwa.

 

Reprezentant Polski po udanym dla niego Euro 2016 i wygraniu Ligi Europy z Sevillą trafił do Paris Saint-Germain, ale w paryskim klubie nie przebił się do podstawowego składu i w sezonie 2017/2018 został wypożyczony do angielskiego West Bromwich Albion. Po sezonie Polaka odesłano do PSG, a nowy trener paryskiej drużyny Thomas Tuchel nakazał mu stawić się po mistrzostwach świata na treningach. W mediach pojawiły się jednak doniesienia, że Krychowiaka chce zatrudnić mistrz Rosji Lokomotiw Moskwa (w tym klubie występuje inny reprezentant Polski, Maciej Rybus), a ostatnio konkurencyjna ofertę złożył jego lokalny rywal, Spartak, trzeci zespół rosyjskiej ekstraklasy, którego trenerem jest Włoch Massimo Carrera.