Co z ta dezubekizacją?

„Gazeta Wyborcza” poinformowała o zapowiedzi cofnięcia ustawy, jako niezgodnej z Konstytucją… Sejmowa Komisja przyjęła opinię Biura Analiz Sejmowych, w której wskazano, że zmniejszenie emerytur w ramach tzw. ustawy dezubekizacyjnej jest niekonstytucyjne. „Gazeta Wyborcza” wskazuje, że w głosowaniu wzięło udział wielu parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości (m.in. Marek Ast, Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz). „Naszym zdaniem ograniczenie wysokości emerytury do przeciętnej wypłacanej przez ZUS jest niekonstytucyjne” – stwierdziła mec. Dorota Lis-Staranowicz, przedstawicielka Biura Analiz Sejmowych (BAS), wskazując, że „ art. 15c. ust. 2 i art. 3 w zakresie, jaki ma zastosowanie do wymiaru wysokości emerytury za okres służby w policji po 1 sierpnia 1990, ograniczający jej wysokość do kwoty przeciętnej emerytury, jest niezgodny z zasadą równości wyrażoną w art. 32 Konstytucji”. 4 października Komisja Ustawodawcza przyjęła opinię sejmowych prawników i zarekomendowała marszałkowi Sejmu, by takie właśnie stanowisko zaprezentował przed Trybunałem Konstytucyjnym. Trybunał ma bowiem rozstrzygnąć o konstytucyjności ustaw o dezubekizacji – pisze „Gazeta Wyborcza”. W ślad za tym, oraz odpowiadając na liczne zapytania pokrzywdzonych represyjną ustawą emerytów mundurowych – przypominamy czyimi głosami przyjęte zostały w Sejmie RP obie „ustawy dezubekizacyjne” – ta pierwsza z 23 stycznia 2009 roku i ta druga z 16 grudnia 2016 r. Najgorliwiej byłi „za” członkowie PiS, PO, ale także PSL..
(…) Wobec skutków obu ustaw przeprowadzono szeroko zakrojone kampanie protestacyjne i odwoławcze, uznajac je za niekonstytucyjne, naruszajace prawa człowieka, niesprawiedliwe, łamiące zasadę niedziałania prawa wstecz, wprowadzajce wreszcie odpowiedzialność zbiorową. W tych działaniach najaktywniej protestowały środowiska lewicy – SLD, FSSM, organizacje związkowe mundurowych. O wszystkich akcjach informowaliśmy na stronie posła Janusza Zemke, osobiście wspierającego te przedsięwzięcia, także w Parlamencie Europejskim. Jak kulą w płot! Czyżby teraz, na dwa tygodnie przed wyborami samorządowymi tzw. ustawy dezubekizacyjne stały się ratunkowym narzędziem pozyskania przychylności rządzącym niemałej grupy wyborców – emerytów i rencistów funkcjonariuszy mundurowych i ich rodzin, nieraz pozbawionych znacznej części ich świadczenia, wypracowanego całym zawodowym życiem.
Aż trudno w to uwierzyć. Poseł Borys Budka z PO podejrzewa, że to skutek pomyłki w głosowaniu członków Komisji Ustawodawczej z PiS, bo w przeciwnym razie, rządzący musieliby zwrócić zabrane emerytom świadczenia, liczone na ok. 300 mln rocznie. Zobaczymy, co uczyni marszałek Sejmu, wszak nie musi w swoim stanowisku sugerować się opinią Komisji Ustawodawczej. Zobaczymy też, co orzeknie Trybunał Konstytucyjny, choć wskazówka z Sejmu dla Julii Przyłębskiej będzie zapewne ważną przesłanką do wyroku. Ale czy orzeknie przed wyborami? Chyba że owa „niekonstytucyjność”, jako zabieg PR, będzie ważna tylko do wyborów…

Sukces

– Arkadiusz Ciach nie podlega tzw. ustawie dezubekizacyjnej – tak orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie 1 października 2018 r. Sąd po analizie dokumentacji uznał, iż pan Arkadiusz, który jest emerytowanym policjantem, ani minuty nie pełnił służby na rzecz totalitarnego państwa. Były funkcjonariusz policji obecnie domaga się wyrównania emerytury wraz z odsetkami.
Radny powiatu radomszczańskiego z ramienia SLD Arkadiusz Ciach zaraz po ogłoszeniu wyroku zorganizował konferencję prasową, aby ogłosić przełomowy wyrok w sprawie ustawy represyjnej, która 1 października 2017 r. obniżyła świadczenia emerytalne 55 tysiącom funkcjonariuszy służb mundurowych. – Rok temu weszła w życie ustawa, która spowodowała obniżenie emerytur tysiącom policjantów. Była to okazja do politycznego odwetu – powiedział radny SLD podczas spotkania z dziennikarzami. – Postanowienie w mojej sprawie jest przełomowe dla tysięcy policjantów, tysięcy funkcjonariuszy. Wreszcie będzie można udowadniać, że się było, albo gdzieś nie było. 24 stycznia 2018 r Sąd Okręgowy w Warszawie ocenił ustawę represyjną jako działanie o charakterze represyjnym, dyskryminacyjnym i podważającym zaufanie do państwa. Wydawałoby się, że emeryci mundurowi będą czekać nawet dwa-trzy lata na wyrok, ponieważ wszystkie sprawy w sądach były zawieszane do czasu rozpatrzenia skargi przez Trybunał Konstytucyjny. Wyrok w sprawie pana Arkadiusza Ciacha może oznaczać, iż taka zwłoka nie nastąpi i kolejne wyroki będą zapadać. Walka o honor 55 000 funkcjonariuszy służb mundurowych trwa! 22 marca 2018 r. Sejm odrzucił obywatelski projekt ustawy cofający zapisy represyjnej ustawy obniżającej emerytury funkcjonariuszom służb i ich rodzinom. 250 000 podpisów obywatelek i obywateli nie było ważnym argumentem dla PiS-u do procedowania tego projektu, chociaż w kampanii wyborczej tej partii padła obietnica, iż każdy obywatelski projekt ustawy będzie uszanowany i Sejm podejmie nad nim prace. Przypominamy, iż sprawozdawcą projektu był Andrzej Rozenek, obecnie kandydat SLD – Lewica Razem na prezydenta Warszawy. 28 lutego 2018 r. w Parlamencie Europejskim zorganizowaliśmy konferencję pt. „Represje wobec emerytowanych funkcjonariuszy i żołnierzy w Polsce”. Eurodeputowani SLD Bogusław Liberadzki, Krystyna Łybacka oraz Janusz Zemke zwrócili się do Jean-Claude’a Junckera, szefa Komisji Europejskiej w tej sprawie.
Deklarujemy, iż w przyszłym Sejmie sprawa cofnięcia ustawy splamionej krwią będzie dla nas priorytetowa.