Siatkarska Liga Narodów: Final Six nie jest celem biało-czerwonych

Przed reprezentacją Polski ostatni, piąty turniej Ligi Narodów, który odbędzie się w Melbourne. Biało-czerwoni zmierzą się tam z Australią, Argentyną oraz Brazylią. Po czterech turach gier nasi siatkarze zajmują piąte miejsce.

 

Do Final Six awansuje pięć najlepszych ekip oraz Francuzi, którzy jako gospodarze turnieju finałowego maja miejsce zapewnione. Awans do finałowego turnieju w Lille nie jest jednak celem samym w sobie dla trenera reprezentacji Polski Vitala Heynena. Belgijski szkoleniowiec od początku rozgrywek mocno rotuje składem, pozwalając zawodnikom zarówno na grę, jak dłuższy odpoczynek. „Zawsze chcemy wygrywać i to się nigdy nie zmieni, ale awans do Final Six traktuję jak bonus” – zapewnia trener Heynen.

W Melbourne Polacy zagrają z osłabioną brakiem Facundo Conte Argentyną, Brazylią oraz Australią. Liderami Ligi Narodów są obecnie Francuzi, którzy w czterech turniejach przegrali tylko dwa spotkania, w tym z naszą reprezentacją. Jeśli utrzymają miejsce w czołowej piątce, do Final Six zakwalifikuje się zespół, który zajmie szóstą lokatę. Skład uczestników finałowych zmagań na razie jest sprawą otwartą. Biało-czerwoni mają duże szanse znaleźć się w gronie finalistów, ale jeśli w Melbourne nie wygrają żadnego meczu, mogą się nie zakwalifikować. „Byłoby to szkoda, ale nie dramat. Od początku mówiłem, że to, co chcę zrobić w pierwszej kolejności, to dać wszystkim zawodnikom szansę gry. Oni już pokazali ile potrafią. Mnie cieszy, że mamy dobrą atmosferę w drużynie i że wszyscy zawodnicy z radością przyjadą na zgrupowanie przed mistrzostwami świata. Awans do Final Six pewnie sprawiłby dużo satysfakcji działaczom federacji, co wzmocniłoby też może i moją pozycję, ale nie zmieni niczego w procesie przygotowania do najważniejszego zadania, czyli obrony mistrzowskiego tytułu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *