Polki zaczęły mistrzostwa świata od dwóch porażek

Fot. Kinga Grzyb z Serbią rzuciła 5 bramek

 

 

Polskie szczypiornistki rozpoczęły udział w mistrzostwach świata od porażki z Serbią. I już w niedzielę w meczu z Danią musiały grać „o wszystko”.

 

Niestety, podopieczne trenera Leszka Krowickiego tylko przez pierwszy kwadrans potyczki z Dunkami potrafiły nawiązać z nimi wyrównaną walkę. Potem zaczęły gubić się zarówno w ataku, jak i w obronie, co rywalki skrzętnie wykorzystywały powiększając systematycznie przewagę i ostatecznie wygrały mecz 28:21. Dla polskiej drużyny była to już druga porażka w tych mistrzostwach, praktycznie kończąca marzenia naszych szczypiornistek o wyjściu z grupy. Co prawda biało-czerwone mają jeszcze do rozegrania jedno spotkanie, we wtorek ze Szwecją, ale ten mecz będzie miał dla nich znaczenie tylko wówczas, jeśli Szwedki w niedzielę przegrałyby z Serbkami (ich mecz zakończył się po zamknięciu wydania).

Z bagażem dwóch przegranych wysoko meczów szanse Polek na zajęcie premiowanego awansem trzeciego miejsca są już tylko iluzoryczne. Nasza reprezentacja jest po prostu słaba, albo słabo przygotowana, albo może nawet jedno i drugie. Z ostatecznymi wnioskami wypada jednak poczekać do jej ostatniego meczu w tegorocznych mistrzostwach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *