48 godzin gospodarka

Rząd stawia na śmiecie

Rząd PiS przywozi z zagranicy coraz więcej śmieci i odpadów do Polski. Padł rekord w wielkości tego importu – aż 434 tys ton. Właśnie tyle śmieci, jak podaje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, w ubiegłym roku sprowadzono do naszego kraju. Rząd PiS bardzo zintensyfikował zakupy śmieci przez Polskę. W 2015 r., za rządów PO, do naszego kraju przywieziono zaledwie 154 tys. ton wszelkich odpadów. Rząd PiS poprawił ten wynik prawie trzykrotnie!. Większość importowanych do Polski śmieci pochodzi z Niemiec, ale w odpady zaopatrują nas także kraje rozwijające się z dalekiej Afryki. Przykładem Nigeria, skąd przywieziono do Polski ponad 6,5 tys. ton śmieci, w dużej mierze mocno toksycznych. Są to przede wszystkim zużyte i zniszczone akumulatory kwasowo-ołowiowe lub to co z nich zostało. Nigeryjskie władze nie chcą u siebie tak szkodliwych odpadów, więc polski rząd chętnie przywozi je do naszego kraju. Zdaniem PiS-owskiego Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, „Przemieszczenie odpadów z krajów rozwijających się jest postrzegane jako forma pomocy dla tych krajów”. GIOŚ dodaje, że „Na rynku trwa konkurencja o surowce wtórne tego typu”. Jak widać, w tym konkurowaniu o zagraniczne śmiecie nasz kraj osiąga znakomite efekty. Przywożone do Polski śmiecie są w naszym kraju utylizowane głównie poprzez spalanie – dlatego mamy tak dużo pożarów wysypisk – i z powodzeniem kierowane do atmosfery.

Powód nędzy

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2019 r. wzrosły o 2,9 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku. Szybciej poszły w górę ceny usług, bo aż o 4,2 proc. Ceny towarów zwiększyły się zaś o 2,4 proc. Jak twierdzi GUS, w lipcu, w porównaniu z czerwcem 2019 r. nie nastąpił zauważalny statystycznie średni wzrost cen. Nieco podrożała żywność, ale nieznacznie bo o 0,3 proc. Natomiast w porównaniu z lipcem 2018 r. skok cen żywności był już dotkliwy, gdyż na przestrzeni roku zdrożała ona aż o 7,3 proc. Szybki wzrost cen żywności w Polsce był główną przyczyną wzrostu liczby osób dotkniętych skrajnym ubóstwem.

Świński los

W Polsce ubija się rocznie około 22 mln świń. Ta ogromna liczba jakoś nie budzi niczyich sprzeciwów – inaczej niż plan sanitarnego wybicia 1 mln dzików w ciągu roku, który zresztą nie ma szans na pełną realizację. W odróżnieniu od swych dzikich krewniaków, świnie domowe nie mają żadnych szans na zakończenie życia w naturalny sposób. Można się tylko pocieszać tym, że gdyby nie czekał ich ubój w rzeźni, to w ogóle by się nie urodziły i ominęłyby je uroki (bardzo zresztą umiarkowane) niedługiego życia na farmie hodowlanej.

Jedni wydają, drudzy niszczą

Na ochronę wybrzeża morskiego Polska wydaje rocznie blisko 40 milionów złotych w ramach krajowego programu ochrony brzegów, a do tego dochodzi jeszcze ponad sto milionów z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Wydatki te nie przynoszą jednak zamierzonych efektów, bo władze gmin pozwalają na zabudowywanie wydm.

Zgłoszenia z naklejki

W tym roku 1407 razy zawiadamiano o niebezpiecznych sytuacjach, wykorzystując numery podane na żółtych naklejkach umieszczonych na przejazdach kolejowych. W wyniku tych zgłoszeń 134 razy zastosowano ograniczenie prędkości pociągów a w 119 przypadkach wstrzymano ruch, by nie doszło do wypadku.

2,4 mln zł

– tyle pieniędzy, w okresie od marca do końca lipca 2019 r., wydano w Polsce na reklamy polityczne zamieszczane na Facebooku według oficjalnych danych tejże firmy. To umiarkowana kwota i nie brak opinii, że obejmuje ona jedynie teksty w sposób najbardziej oczywisty reklamujące partie polityczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *