28 stycznia 2023

loader

Ciepło ucieka przez dach

Wciąż jesteśmy za bardzo energo-rozrzutni. Rosnące rachunki skutecznie nauczą nas jednak oszczędzania.

Ograniczanie zużycia energii to problem, który zyskuje na znaczeniu z dnia na dzień, w miarę spadku temperatur. Zwłaszcza, jeśli pod uwagę weźmiemy systematycznie rosnące ceny energii w Polsce.
Największy potencjał uzyskania oszczędności ciepła mają budynki – ich ogrzewanie pochłania w Polsce średnio 70 proc wszystkich kosztów eksploatacji infrastruktury budowlanej. Warto więc znaleźć klucz do ciepłych i oszczędnych w eksploatacji domów.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa budowlanego, każdy nowo powstający, sprzedawany bądź wynajmowany budynek musi posiadać tzw świadectwo charakterystyki energetycznej – czyli swoistą dokumentację opisującą stopień jego energochłonności.

Powinno być szczelniej

Na świadectwo charakterystyki energetycznej składają się 3 podstawowe wartości, które określają zapotrzebowanie na energię. Wartości te to energia użytkowa, energia końcowa i energia pierwotna.
Pierwszy z nich, wskaźnik energii użytkowej, określa ilość ciepła potrzebnego do utrzymania ustalonej temperatury powietrza w pomieszczeniach wewnętrznych (biorąc pod uwagę konieczność ich ogrzewanie i wentylowania), ilość energii potrzebnej do zapewnienia ciepłej wody użytkowej, a także energię wykorzystywaną do chłodzenia, o ile dom posiada klimatyzację.
Czyli, wskaźnik ten określa ilość ciepła, jaka trafia z systemu grzewczego do wnętrza budynku, po uwzględnieniu wszelkich strat następujących „po drodze”. Żeby były one jak najmniejsze, odpowiednio wysoka musi być jakość konstrukcyjna obiektu.
Szczelne ściany, dachy, okna i drzwi przekładają się na ograniczenie ilości ciepła traconego przez ściany i przegrody zewnętrzne budynku. To z kolei znajduje potwierdzenie w niskim współczynniku energii końcowej.
Jeżeli chodzi o utrzymanie ciepła wewnątrz budynku, to szczególnie należy uważać na dachy – podpowiadają specjaliści. – Szacuje się, że przez połacie dachowe ucieka nawet 25-30 proc. energii wykorzystywanej do ogrzewania.
– Zjawisku temu można zapobiec lub znacząco je ograniczyć, stosując odpowiedniej grubości ocieplenie. Dla dachów skośnych za optymalne przyjmuje się wykorzystanie płyt z mineralnej wełny kamiennej o grubości 22-25 cm, najlepiej w układzie dwuwarstwowym – wyjaśnia ekspert Adam Buszko .

Rury trzeba chronić

Następny, wskaźnik energii końcowej, informuje o rocznym zapotrzebowaniu na energię do ogrzania, wentylacji i przygotowania ciepłej wody (czyli podobnie jak wskaźnik energii użytkowej), lecz dodatkowo uwzględnia przy tym sprawność instalacji grzewczej oraz możliwe straty ciepła jakie mogą w niej wystąpić.
Energia końcowa to wskaźnik bardzo istotny z punktu widzenia mieszkańców budynku – ma on bowiem najbardziej bezpośrednie przełożenie na faktyczne ponoszone przez nas koszty, w postaci comiesięcznych rachunków za ogrzewanie.
Możemy je obniżyć, dbając o odpowiednie zabezpieczenie rur oraz całej instalacji grzewczej. Transport ciepła nie jest bowiem za darmo, a jego koszt zależy m.in. od poprawnie zaprojektowanej i wykonanej instalacji.
– Wskaźnik energii końcowej mówi nam o potrzebie stosowania energooszczędnego ogrzewania, na które składają się wydajna pompa ciepła lub kocioł grzewczy, sprawny system termostatyczny oraz odpowiednio zaizolowane instalacje. Ma to bezpośrednie przełożenie na faktyczne koszty eksploatacji budynku – mówi Michał Nękanowicz zajmujący się tematyką izolacji technicznych.

Najpierw izolować, potem grzać

I wreszcie ostatni, wskaźnik energii pierwotnej. Określa on ilość energii pochodzącej z nieodnawialnych źródeł kopalnych (czyli węgla, ropy lub gazu), wymaganej do pokrycia faktycznego rocznego zapotrzebowania na nie w danym budynku. Jest to więc umowna wielkość, mówiąca ile tych paliw trzeba spalić rocznie na potrzeby naszego budynku. Uwzględnia ona przebieg całego uzyskania i dostarczenia energii – od producenta aż do finalnego użytkownika.
Energię pierwotną oblicza się, mnożąc wskaźnik energii końcowej przez tzw. współczynnik nakładu wytworzenia energii. Im pozyskanie danego paliwa jest kosztowniejsze i bardziej szkodliwe dla środowiska, tym współczynnik ten jest większy.
Zależnie od rodzaju stosowanego paliwa, wskaźnik energii pierwotnej może być większy od wskaźnika energii końcowej, od 10 proc. (gdy budynek jest ogrzewany gazem) do nawet aż 300 proc.(gdy energia to wyłącznie prąd elektryczny, w Polsce pochodzący głównie z węgla).
– Energia pierwotna to pojęcie ważne z punktu widzenia strategii zrównoważonego rozwoju i rozwoju „zielonego budownictwa”. Sam ten wskaźnik nie informuje o jakości izolacji budynku ani o wydajności systemu grzewczego, ale jego niska wartość może sygnalizować użytkowanie energii z poszanowaniem środowiska i zasobów naturalnych – dodaje Adam Buszko. ekspert Paroc.
Bilans energetyczny budynku można porównać do naczynia, do którego ciągle dolewamy wodę. Jeżeli jest ono dziurawe, kran będzie musiał dostarczać jej coraz więcej.
Dlatego, jeśli chodzi o oszczędność energii, istotna jest właściwa kolejność działań. Czyli, lepiej najpierw ograniczyć straty, a dopiero potem zadbać o wydajniejszy sposób na pozyskanie ciepła.

trybuna.info

Poprzedni

Świnoujście wreszcie doczeka się połączenia

Następny

Władza nas zatruwa