Czy nasz kraj wyjdzie z kryzysu?

Rządzący nie mają programu gospodarczego, który pozwoli Polsce rozwijać się w takim tempie, żeby spłacać zadłużenie i budować trwałe podstawy wzrostu.
Polska znalazła się na rozdrożu. Dotychczasowy model wzrostu polegający na imitacji krajów wyżej rozwiniętych wyczerpuje się. Nie jesteśmy w stanie dłużej utrzymywać przewagi konkurencyjnej, bazującej na niższych kosztach wytwarzania produktów i świadczenia usług (głównie niższych kosztach pracy), ani zwiększać konsumpcji i popytu wewnętrznego przez programy socjalne – wskazuje Konfederacja Lewiatan. Jak stwierdza w swym raporcie „Impuls dla Polski”, ciągle mamy szereg nierozwiązanych problemów strukturalnych. Koronakryzys zaskoczył nas w okresie prosperity, rewidując nasze optymistyczne oczekiwania wobec przyszłości.
Raport wskazuje, że podjęto w Polsce szybkie działania na rzecz ochrony naszej gospodarki i miejsc pracy. Państwo zaprojektowało i wdrożyło pakiet tarcz antykryzysowych i tarczę finansową. Dzięki temu udało się uniknąć drastycznych konsekwencji w pierwszej fazie kryzysu, jednak do wychodzenia z recesji przystępujemy z dodatkowym bagażem długu. Dlatego teraz potrzeba programu, który pozwoli nam rozwijać się w takim tempie, żeby spłacać zadłużenie i budować trwałe podstawy wzrostu.
Dziś wszyscy zmagają się z gospodarczymi konsekwencjami COVID-19. Jednak już jutro ci najbardziej przytomni staną w blokach startowych do wyścigu o najwyższy poziom konkurencyjności swoich gospodarek. Polski nie stać na przegraną w tej rozgrywce. A szanse na sukces mamy spore. Wkrótce otrzymamy ogromne środki finansowe w ramach zaprojektowanego przez Unię Europejską programu wsparcia wychodzenia z kryzysu Next Generation EU oraz nowej perspektywy finansowej 2021–2027. Prawdopodobnie już nigdy nie pozyskamy aż tyle na reformy i rozwój.
Wspomniany raport podkreśla, że nie mamy alternatywy wobec ucieczki do przodu. Bez wyraźnych impulsów rozwojowych w różnych obszarach życia gospodarczego nie mamy co liczyć na sukces. Tymczasem rachunek gospodarczy za pandemię COVID -19 będzie bardzo wysoki. Dlatego niezwykle ważne jest, żebyśmy w czasie kryzysu nie utracili kontroli nad długiem publicznym. Nie może się on stać kulą u nogi gospodarki i przedsiębiorstw. Mądre zadłużanie się powinno polegać na zaciąganiu kredytów przede wszystkim na inwestycje, bo to one w przyszłości pomogą spłacić długi.
Zbyt małą część wydatków w naszym budżecie przeznaczamy na działania modernizacyjne. To powinno się zmienić. Potrzebujemy nowoczesnych i innowacyjnych inwestycji. Takich, które nie będą kopiowały odchodzących do lamusa rozwiązań znanych z państw wyżej rozwiniętych, ale pozwolą przeskoczyć kilka etapów rozwoju i znaleźć się w gospodarczej awangardzie.
W pierwszej fazie działań ochronnych dla gospodarki w reakcji na kryzys wywołany pandemią nie było alternatywy dla uruchomienia szerokiego strumienia środków pomocowych. Dziś trzeba przejść do wspierania tych przedsięwzięć, które stworzą wartość dodaną i pozwolą wejść na ścieżkę przyspieszonego rozwoju. Musimy mądrze i racjonalnie wykorzystać znaczące środki finansowe płynące z UE do zbudowania gospodarczych przewag na dziesięciolecia, bo to szansa na jakościowy i technologiczny przełom w naszej gospodarce.
Tak więc, formułując zadania w punktach, konieczne jest: .
• Utrzymanie kontroli nad długiem publicznym i usprawnienie systemu finansów publicznych
• Wspieranie firm i miejsc pracy, które tworzą dużą wartość dodaną
• Zwiększenie wydatków na inwestycje i poprawa warunków rozwoju inwestycji
• Wykorzystanie środków z UE do zbudowania gospodarczych przewag na dziesięciolecia
• Wykorzystanie modernizacji energetycznej w kierunku neutralności klimatycznej jako
impulsu rozwojowego polskiej gospodarki
• Zbudowanie przewagi konkurencyjnej poprzez ucyfrowienie gospodarki
• Dywersyfikacja najważniejszych łańcuchów dostaw dla zwiększenia bezpieczeństwa
ekonomicznego.
W połowie lipca Lewiatan przeprowadził reprezentatywne badanie opinii przedsiębiorców, pytając o ich wnioski wynikające z doświadczeń pandemii. Ponad trzy czwarte pracodawców ma poczucie, że brakuje jasnej strategii wspierania gospodarki na najbliższe kilkanaście miesięcy. Obawiają się, że za chwilę zostaną ze swoimi problemami sami, tym bardziej że rząd nie prowadzi właściwego dialogu ze środowiskiem biznesu.
Bez wyraźnych impulsów rozwojowych w różnych obszarach życia gospodarczego trudno będzie pokonać kryzys, przyspieszyć wzrost gospodarczy i zwiększyć konkurencyjność. Firmy będą dźwigać ciężar spłaty kredytów i pożyczek, które zaciągnęły, żeby przetrwać najcięższy okres lockdownu. Potrzebne są więc zmiany na rynku finansowym, redukcja barier na rynku kapitałowym, wsparcie firm w dochodzeniu należności czy ograniczenie ryzyka eksporterów.
Na impuls rozwojowy czeka rynek pracy. Nie wolno zapominać o firmach, które mają przejściowe trudności w regulowaniu zobowiązań pracowniczych, upowszechnieniu pracy zdalnej czy ułatwieniach w zatrudnieniu w okresie pandemii i zagrożeń na rynku pracy. Nie zwiększymy konkurencyjności gospodarki bez przyspieszenia jej cyfryzacji i rozwoju odnawialnych źródeł energii.
Pandemia COVID-19 pokazała, jak ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa ma posiadanie nowoczesnego i silnego przemysłu farmaceutycznego oraz opieki farmaceutycznej. Od jego kondycji zależy bezpośrednio bezpieczeństwo lekowe kraju. Bezpieczeństwo, którego dziś tak bardzo brakuje mieszkańcom Polski rządzonej przez PiS.