Giełdowy marzec będzie ciekawy

Odbicie na globalnych rynkach akcji, rozpoczęte pod koniec grudnia, w lutym wciąż trwało – ale niekoniecznie u nas.

Wzrosty nie były już tak dynamiczne jak w poprzednich miesiącach, ale zarówno rynek amerykański, Europa Zachodnia, Japonia jak i azjatyckie rynki wschodzące, stabilnie zyskiwały na wartości.
Inaczej wyglądała sytuacja w Warszawie, gdzie WIG 20 w skali całego miesiąca nieznacznie stracił – co może nie byłoby bardzo znaczące, gdyby nie porównanie nie tyle nawet do rynków rozwiniętych, co do przyzwoicie zachowującego się indeksu rynków wschodzących.
Początek lutego nie zapowiadał takiego przebiegu sytuacji. Indeks przekroczył ostatnio barierę 2400 punków, osiągając 12 miesięczne maksimum. Zabrakło jednak siły, by dłużej pozostać nad tą granicą – i indeks opadł. Częściowo wpływ na to miała nieco słabsza dyspozycja banków, spowodowana podwyższeniem składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz przygotowywaną ustawą o kredytach frankowych. Trudno jednak wskazać jakiś konkretny „twardy” czynnik, który miałby wpływać negatywnie akurat na zachowanie dużych spółek. Nie można specjalnie o to posądzić trwającego w lutym sezonu podawania wyników, które co prawda są dość zróżnicowane – ale w przypadku spółek z WIG20 nie mieliśmy do czynienia z dużymi negatywnymi zaskoczeniami.
Co istotne: równolegle, małe i średnie spółki mają za sobą bardzo dobry miesiąc. Również publikowane w lutym dane makroekonomiczne były sprzyjające dla polskich akcji. Wysoka dynamika produkcji przemysłowej w styczniu przeczy negatywnym odczytom wskaźnika koniunktury PMI dla przemysłu. Podobnie wygląda dynamika sprzedaży detalicznej.
Równocześnie, odczyty wskaźnika PMI w strefie euro były raczej optymistyczne, po ostatnich kilku miesiącach gorszych danych. Wyjątek stanowiły Niemcy, gdzie wskaźnik dla przemysłu według wstępnych danych w dalszym ciągu utrzymywał się na niebezpiecznie niskich poziomach.
Chmury zbierają się jednak nad polskim rynkiem akcji, w szczególności w przypadku dużych spółek. Patrząc na perspektywy rynku w dłuższym terminie, główne nadzieje są wiązane z wprowadzeniem Pracowniczych Planów Kapitałowych oraz nową strategią dla rynku kapitałowego.
Dla polskich spółek najistotniejszy może okazać się kolejny spadek zamówień eksportowych, co biorąc pod uwagę strukturę krajowego eksportu powinno stanowić istotny znak ostrzegawczy. W przypadku perspektyw krajowej gospodarki ważny może okazać się też nowy pakiet stymulacji fiskalnej, ogłoszony na ostatniej konwencji partii rządzącej. To kolejne obciążenie budżetowe, ale w przypadku jego realizacji może wspierać wynik spółek, których powodzenie w dużej mierze zależy od wielkości wydatków krajowych konsumentów.
Jak wyglądają perspektywy na kolejne tygodnie? Rynki akcji, patrząc globalnie, mają za sobą już dwa miesiące wzrostów. Trudno jednak pozostawać bezkrytycznym optymistą. Grudniowe spadki nie były przypadkiem, który już się nie powtórzy. Scenariusz podwyższonej wahliwości rynków rozwiniętych w 2019 roku w dalszym ciągu pozostaje realny.
Spójrzmy na ostatnie tygodnie w Stanach Zjednoczonych. Rynki rosły dzięki zmianie w polityce rezerwy federalnej FED, który chwilowo zamroził podwyżki stóp i planuje ograniczyć program QT (zmniejszanie sumy bilansowej FED). Jest to oczywiście pozytywny czynnik dla rynków akcji. Drugim powodem wzrostów były nadzieje na ograniczenie sporu na linii USA – Chiny. Wprawdzie jesteśmy w miejscu, w którym porozumienia w dalszym ciągu nie ma, ale graniczny termin 1 marca został przeniesiony w czasie. W USA zbliża się rok wyborczy, więc Donald Trump będzie chciał odnotować sukces w negocjacjach z Chinami. Zawarcie porozumienia nie zatrzyma globalnego spowolnienia gospodarczego, może jednak złagodzić jego skutki. Podsumowując, na pewno czeka nas ciekawy miesiąc.