Gospodarka 48 godzin

Mniej na turystykę

Podczas tegorocznych wakacji statystyczny klient korzystający z kart płatniczych wydał na swe podróże nieco ponad 2000 zł, o jedną trzecią mniej niż przed rokiem. Wśród zagranicznych kierunków królowała Chorwacja, Bułgaria i Turcja. Natomiast w Polsce największy wzrost liczby transakcji kartami odnotowano na Warmii i Mazurach,
w Białowieży, Borach Tucholskich, Bieszczadach, Tatrach, Beskidach i Karkonoszach. W tych regionach wzrosty były zdecydowanie wyższe niż w powiatach nadmorskich, które już wcześniej zawsze były zatłoczone tak bardzo, że w czasie tegorocznych wakacji nie zanotowały jakiegoś istotnego wzrostu. Tak więc, rzesza turystów, która w tym roku została w Polsce, wybierała raczej jeziora, góry i lasy – ustalili analitycy Santander Banku Polska, którzy porównali płatności kartami klientów w lipcu i sierpniu br. oraz zestawili je z poziomem wydatków w ubiegłoroczne wakacje. Niezmiennie, największą kategorię wydatków kartami stanowią zakupy w sklepach i marketach spożywczych. Średnia wartość typowo wakacyjnych wydatków kartami na turystykę, przejazdy autostradami i hotele spadła w stosunku do ubiegłego roku, odpowiednio, o 27, 8 i 6 proc.

Red. Passent i Oriana

Redaktor Daniel Passent na łamach tygodnika „Polityka” wspomina swoje warszawskie spotkanie z Orianą Fallaci. Jak napisał, włoska dziennikarka chciała się z nim zobaczyć – przyszła do niego na kilkugodzinny „coaching” przed swoim wywiadem z Lechem Wałęsą. Przypomnijmy, że dobrych kilka lat później to red. Passent przeprowadził wywiad z Orianą Fallaci. W rozmowie, która ukazała się w „Polityce”, znalazły się krytyczne wypowiedzi słynnej włoskiej dziennikarki na temat szefa Solidarności. Ten wywiad miał swój dalszy ciąg – wkrótce redakcja „Polityki” opublikowała list, czy też sprostowanie Oriany Fallaci, w którym po części zdementowała ona swe słowa dotyczące Lecha Wałęsy, zawarte w rozmowie przeprowadzonej z nią przez red. Passenta. Z listu można wywnioskować, iż zaprezentowane w tym wywiadzie krytyczne opinie Oriany Fallaci na temat szefa Solidarności, jakby nie całkiem dokładnie odzwierciedlały to co faktycznie powiedziała. Tak więc, niewykluczone, iż być może w rzeczywistości nie miała ona tak negatywnego zdania o Lechu Wałęsie, jak mogło wynikać z jej słów, przedstawionych na łamach „Polityki” przez red. Passenta.

Krwawy duński przykład
Obecnie oprócz Polski jedenaście państw Unii Europejskiej nie zakazuje ani nie ogranicza przepisami hodowli zwierząt futerkowych na swoim terytorium. Do krajów, w których hodowla jest dozwolona, należą: Bułgaria, Cypr, Finlandia, Francja, Grecja, Irlandia, Portugalia, Rumunia oraz kraje bałtyckie. Pozostałe państwa UE albo zakazują hodowli bezpośrednio, albo stosują rygorystyczne przepisy w kwestii utrzymania dobrostanu zwierząt, przez co hodowla przestała być opłacalna. Jak wskazuje Forum Obywatelskiego Rozwoju, takie rozwiązanie zastosowały Niemcy, Szwecja i Włochy. W niektórych krajach zakaz jest zaś częściowy – dotyczy tylko niektórych gatunków zwierząt futerkowych. Na przykład Dania zakazuje hodowli lisów, ale nie zakazuje hodowli norek, będąc największym producentem futer z norek w UE. Dania to jednak taki kraj, gdzie w ogrodach zoologicznych morduje się i ćwiartuje zdrowe dzikie zwierzęta, zapraszając dzieci na te krwawe pokazy.