Gospodarka 48 godzin

Czy KGHM zapłaci mniej?

Kombinat Górniczo Hutniczy Miedzi może płacić mniejszy podatek od wydobycia kopalin. Projekt ustawy o jego obniżeniu złożyli do Sejmu posłowie PiS, co jednak wcale nie oznacza, że na pewno zostanie on uchwalony, gdyż rząd nie jest entuzjastycznie nastawiony do przykręcania takiego kurka z dochodami budżetowymi.

PiS da z naszego długu

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że z punktu widzenia naszej sytuacji gospodarczej, zapowiedziano wszystkie działania socjalne, które są możliwe do zrealizowania na tym etapie „dobrej zmiany”. By je sfinansować, rząd zdecydował się na zwiększenie deficytu budżetowego do 2, a może nawet 3 proc. naszego produktu krajowego brutto – i można mieć pewność, że akurat ta obietnica rządu PiS zostanie zrealizowana. Rząd będzie się jednak starał, aby było to poniżej 3 proc. PKB, zgodnie z regułami Unii Europejskiej. „Daliśmy wszystko, co na ten moment jest możliwe” – powiedział premier Morawiecki. W istocie na razie PiS dał jednak niewiele, choć obiecał bardzo dużo. Z zapowiedzi premiera wynika, że nauczyciele powinni porzucić wszelką nadzieję, iż dostaną 1000 zł podwyżki. Nie mają na to szans skoro programy socjalne PiS będą finansowane z długu publicznego.

Wskaźniki diabła warte

W lutym produkcja przemysłowa w Polsce zwiększyła się o 6,9 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku. Powszechnie oczekiwano, że wzrost będzie mniejszy i nie przekroczy 5 proc. Ciekawe, że ów szybki wzrost nastąpił w czasie pogorszenia się wskaźników koniunktury w naszej gospodarce, które to wskaźniki – jak widać – są diabła warte i nie należy na nie zwracać uwagi. Już bardziej miarodajne są nastroje konsumentów, które idą w ślad za wzrostem gospodarczym. Tzw. bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej osiągnął w lutym poziom zbliżony do rekordowego, zanotowanego akurat równo rok temu, w lutym 2018 r. Na dobre nastroje konsumentów wpływają oczywiście kolejne obietnice socjalne, składane przez PiS, a także wzrost wynagrodzeń. W lutym bieżącego roku płace w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób wzrosły o 7,6 proc. Ten wynik to efekt utrzymujących się braków kadrowych. Choć w rzeczywistości tylko drobna część pracowników w Polsce uzyskała aż tak duży wzrost zarobków, to jednak wpływ podwyżek na nastroje może być wyłącznie pozytywny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *