Gospodarka 48 godzin

AL

Rośnie szara strefa
Pod panowaniem PiS w ostatnim roku zwiększył się zasięg szarej strefy w naszym kraju. „Przewidujemy, że w roku 2020 szara strefa w Polsce znacznie się zwiększyła. Trudno jest jednak powiedzieć o ile. Oceniamy, że waha się ona obecnie między 18 proc. a 20 proc. produktu krajowego brutto” – stwierdza Kamil Wyszkowski, dyrektor wykonawczy ONZ Global Compact Network Poland. Minister finansów Tadeusz Kościński odnosi się do tych liczb w sposób, nazwijmy to, wymijający: „Niektóre źródła wskazują, iż w czasach epidemii szara strefa wzrosła, inne sugerują jej ograniczenie. Zapewne całkowicie obiektywne zbadanie jej wpływu na wielkość szarej strefy, będzie możliwe w pełni dopiero po zakończeniu pandemii. Potwierdza to jednak tezę, że walka z szarą strefą jest działaniem nieustającym” – oświadcza minister finansów. Co do rozrostu szarej strefy w Polsce wątpliwości nie ma natomiast wicepremier Jarosław Gowin: „Obecna chaotyczna sytuacja społeczno-gospodarcza wywołana pandemią COViD-19 oraz ograniczeniami w prowadzeniu niektórych typów działalności gospodarczej, sprzyja zachętom do działań nasilających zjawisko szarej strefy” – szczerze przyznał wicepremier.

Można się tłoczyć
Państwowy przewoźnik PKP Intercity ma dobrą wiadomość dla podróżujących. „Od 26 czerwca 2021 r. zniesiony zostanie limit zajętości w wysokości 100 proc.” – stwierdza komunikat przewoźnika. 100 proc. to jak wiadomo całkowita zajętość. Zniesienie tego limitu oznacza zatem, że w pociągach PKP Intercity znowu będzie się można tłoczyć bez ograniczeń – choć oczywiście w maseczkach – a zajętość będzie mogła bez przeszkód osiągać 200, 300 i więcej procent, czyli po prostu ile się zmieści w wagonie. PKP zapewne pomogą w osiągnięciu tego stanu, czemu sprzyja także zniesienie dotychczasowego obowiązku posiadania miejscówki. Obowiązkowa rezerwacja miejsc będzie po 26 czerwca wymagana tylko w elektrycznych i spalinowych zespołach trakcyjnych, z założenia bezprzedziałowych, takich jak Pendolino, Flirt lub Dart. Rezerwacji nie będzie natomiast w tradycyjnych pociągach dalekobieżnych, składających się z wagonów ciągniętych przez elektrowóz czy lokomotywę spalinową. Szefowie PKP Intercity tłumaczą, że znosząc stuprocentowy limit zajętości, chcą móc przewozić w wakacje więcej osób – co oczywiście łatwiej osiągnąć, zwiększając tłok w pociągach, niż zwiększając liczbę wagonów pasażerskich.

Emeryturka obywatelska
Członek Rady Nadzorczej ZUS Robert Gwiazdowski uważa, że w Polsce konieczne stanie się w przyszłości wprowadzenie emerytury obywatelskiej – czyli wypłacanej każdemu obywatelowi po osiągnięciu określonego wieku, niezależnie od tego, czy i ile środków w formie składek na ubezpieczenie społeczne zdążył zgromadzić. Pomysł nie jest nowy i zaczyna być coraz bardziej realny. Taka emerytura (czy raczej emeryturka), jeśli zostanie wprowadzona – co stanie się z wielkim kosztem dla finansów państwa – z pewnością będzie świadczeniem niemal głodowym. Tym niemniej, może być szansą ratunku dla milionów ludzi, którzy dziś w Polsce są zmuszeni do pracowania na umowach śmieciowych bez żadnego ubezpieczenia, a w przyszłości czeka ich albo nędza, albo konieczność pracy aż do śmierci.

Poprzedni

Rozważania poklęskowe

Następny

Jaka przyszłość czeka Turów?

Zostaw komentarz