Na razie nie jest słodko

Dotychczas tylko Cykoria przegrała w starciu z dostawcami marchwi, którzy poprosili UOKiK o pomoc.

 

Prawie równo rok temu, 12 lipca 2017 r. weszła w życie ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej. Dzięki temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów miał otrzymać uprawnienia do obrony mniejszych podmiotów w sektorze rolno-spożywczym przed potężniejszymi kontrahentami, dysponującymi znacznie większym potencjałem ekonomicznym. Tyle, że ta obrona nie za dobrze wychodzi, bo ci potężniejsi umieją walczyć na argumety – i wprawdzie dotychczas urząd podjął interwencje w 36 sprawach, ale na razie wydał tylko jedną decyzję, dotyczącą dostaw marchwi (orzekł iż firma Cykoria wykorzystywała swą przewagę wobec jej dostawców).

 

Ma być, tak jak chcemy

Najnowsze działanie UOKiK w ramach ustawy o przewadze kontraktowej, to postępowanie przeciwko niemieckiej spółce Südzucker Polska. Jest to jeden z czterech producentów cukru w Polsce, działa na południu kraju, gdzie pozostałe firmy cukrownicze nie posiadają swoich zakładów. Do urzędu trafiły skargi rolników, którzy zwracali uwagę na nieprawidłowości w umowach, narzucanych dostawcom przez ten koncern. Urząd wszczął postępowanie dotyczące relacji Südzucker Polska z ośmioma większymi, losowo wybranymi plantatorami, którzy w ostatnich latach dostarczali buraki za więcej niż 50 tys. zł. Sytuacja pozostałych kontrahentów tej fimy jest jednak taka sama jak wybranej ósemki, ponieważ umowy zawierane są na podstawie jednego wzorca. – Nasza analiza kontraktów wykazała, że przedsiębiorca może wykorzystywać swoją przewagę negocjacyjną wobec dostawców buraka cukrowego. Wątpliwości urzędu wzbudziły niejasne zasady ustalania ceny oraz zbyt długie terminy płatności – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

 

Wiedzą, że nic nie wiedzą

W pierwszym przypadku rolnicy znają tylko część stawki, jaka otrzymają – tzw. cenę gwarantowaną. Reszta ustalana jest na nieprecyzyjnych zasadach – zależy przede wszystkim od ceny uzyskanej w przyszłości ze sprzedaży cukru. Plantatorzy nie mają zatem możliwości poznania ostatecznej ceny skupu. Nie mogą też zweryfikować rzetelności obliczeń wykonywanych przez Südzucker Polska. UOKiK zakwestionował również terminy płatności stosowane przez spółkę. Zgodnie z przepisami, nie powinien on przekraczać 60 dni. Producent cukru przewidział dwa terminy. Rolnicy, którzy dostarczą produkt do 30 listopada, otrzymują zapłatę ceny gwarantowanej do 10 grudnia. Jest to niekorzystne dla tych plantatorów, którzy przekazują buraki wcześniej, w ramach dostaw w połowie września. W jeszcze gorszej sytuacji są rolnicy, którzy dostarczają buraki po 1 grudnia. Umowa przewiduje, że otrzymają należność dopiero po zakończeniu kampanii cukrowniczej, czyli do momentu zakończenia przetwarzania buraków na cukier. Nie ma przy tym podanej konkretnej daty, co oznacza, iż dostawca nie zna nawet przybliżonego terminu, w którym otrzyma pieniądze. UOKiK może nałożyć karę za wykorzystywanie przewagi kontraktowej w wysokości do 3 proc. obrotu przedsiębiorcy. Postępowanie przeciwko Südzucker Polska jeszcze trwa, ale dowody wydają się być niepodważalne.