Trujemy tak jak truliśmy

17 wrz 2018

Od słów i pustych obietnic rządu stopień zanieczyszenia powietrza się nie zmniejszy.

 

Polska wciąż jest jednym z krajów Unii Europejskiej z najgorszą jakością powietrza. Maksymalne średnioroczne stężenia tak zwanych pyłów zawieszonych są niemal dwukrotnie wyższe niż dopuszczalne. Główną przyczyną złej jakości powietrza jest u nas emisja pyłów z domowych pieców i lokalnych kotłowni węglowych. Powodowana jest przez liczne źródła wprowadzające do powietrza niewielkie ilości zanieczyszczeń, które kumulują się na małej wysokości – najczęściej w obszarach o zwartej zabudowie mieszkaniowej.

 

Nikt się nie śpieszy

W ubiegłym roku miastami o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu w Polsce były: Kraków (165 dni z przekroczonymi normami pyłów), Opoczno (150 dni) i Wodzisław Sląski (114 dni). Generalnie, najgorzej jest na południu Polski, w woj. Sląskim i Małopolskim, a najlepiej w pasie północnym. W naszym kraju z powodu zanieczyszczenia powietrza rocznie przedwcześnie umiera ok. 46 000 osób. Dlaczego atmosfera w Polsce wciąż jest tak bardzo zanieczyszczona? Odpowiedzialność za to spada na rządy Prawa i Sprawiedliwości, które poprzez swą nieudolność i opieszalość nie są w stanie – a też i nie bardzo się starają – doprowadzić do pożądanych zmian.
Krajowy system ochrony powietrza jest bardzo złożony. Wymaga współpracy wielu uczestników na różnych poziomach administracyjnych. I tak, za najważniejsze zadania odpowiadają cztery różne grupy jednostek. Niezależne od siebie podmioty planują (samorząd województwa), realizują (gminy) i zapewniają finansowanie działań naprawczych (Wojewódzki i Narodowy Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej), a także kontrolują ich wdrażanie (Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska). To sprawia, że niezwykle trudno skoordynować działania wszystkich uczestników systemu. Wprawdzie PiS, zgodnie z regułami nomenklatury partyjnej, obsadził Wojewódzkie Fundusze Ochrony Srodowiska swoimi ludźmi ale partyjni nominaci nie wykazują się ani kompetencjami, ani chęciami do pracy.
Ten brak integracji poczynań różnych podmiotów spowoduje, że nawet wdrożenie niektórych mechanizmów (m.in. dotyczących jakości paliw stałych) może nie przyczynić się w oczekiwany sposób do poprawy jakości powietrza. Trzeba tu stosować czas przyszły, bo dotychczas rząd PiS jeszcze nie wdrożył żadnych działań, które zapowiada od dłuższego czasu.

 

Śmieciami wolno palić

Według Najwyższej Izby Kontroli, działania stosownych ministerstw, a także samorządów wojewódzkich i gminnych (z wyjątkiem nielicznych przypadków) były dotychczas daleko niewystarczające. Niekiedy są zresztą pozorne, lub nawet mogą prowadzić do pogorszenia sytuacji.
Na przykład, przygotowany w lutym tego roku przez Ministra Energii projekt rozporządzenia dotyczący wymagań jakościowych dla paliw stałych, w ocenie NIK zabezpiecza w znacznie większym stopniu interesy lobby węglowego, niż cel, jakim jest dążenie do ochrony Polaków i środowiska naturalnego przed negatywnymi skutkami zanieczyszczenia powietrza.
Poza tym NIK wskazała, że rozwiązania na szczeblu centralnym, już przyjęte lub aktualnie projektowane, będą niewystarczające dla zdecydowanej poprawy jakości powietrza. Przyjęte w 2017 r. rozporządzenie regulujące wymogi dla kotłów na paliwa stałe dotyczy tylko nowych pieców, natomiast w użytkowaniu wciąż pozostają „kopciuchy” w których pali się byle czym (także i zwykłymi śmieciami) emitujące ogromne ilości szkodliwych pyłów. Rządowi to zupełnie nie przeszkadza – i nie zamierza efektywnie finansować wymiany pieców.
Poza tym, żeby uregulowanie to mogło realnie przyczynić się do poprawy jakości powietrza w Polsce, muszą towarzyszyć mu odpowiednie przepisy w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych dopuszczonych do sprzedaży (czyli w praktyce głównie węgla) . Tymczasem wspomniany projekt rozporządzenia w tej sprawie, przygotowany przez Ministra Energii nie przewiduje w ogóle paliw o takiej jakości, która zapewniłaby osiągnięcie niskich parametrów emisji zanieczyszczeń, właściwych dla kotłów klasy 5, o najwyższym stopniu czystości.

 

Obiecują, obiecują…

Dopiero w czerwcu 2018 r. NFOŚiGW i WFOŚiGW podpisały porozumienie w sprawie wspólnej i jednolitej w skali kraju oferty finansowej dla działań związanych z termomodernizacją i wymianą źródeł ciepła w budownictwie jednorodzinnym. W porozumieniu tym zwiększono skalę zaplanowanych wydatków. Przewidziano, że na zadania te przeznaczone zostaną w latach 2018-2029, w formie dotacji i pożyczek, środki w łącznej wysokości 103,0 mld zł. Dużo – ale to jednak tylko plany i nie wiadomo, ile w rzeczywistości będzie tych pieniędzy. Na szczęście, próbują jeszcze coś robić samorządy, nieco nadrabiając bierność rządu PiS.
NIK ocenia, że siągnięcie wymaganych poziomów redukcji emisji zanieczyszczeń, przy obecnym, znikomym tempie jakichkolwiek działań, może zająć w skali poszczególnych województw od 25 do niemal 100 lat. W Polsce będzie się więc truło długo.

Najnowsze

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Od fałszywego „starożytnego” teatru we Włoszech po chińskie rekonstrukcje i polskie rekordy odwiedzin — tekst pokazuje, jak turystyka zamienia miejsca w spektakle, a spektakle w źródło wielkich pieniędzy.

Zakończyła się wizyta delegacji Euroregionu Karpackiego w Chinach.

Zakończyła się wizyta delegacji Euroregionu Karpackiego w Chinach.

Delegacja Euroregionu Karpackiego wróciła z Chin z konkretnymi efektami: nowymi porozumieniami gospodarczymi, naukowymi i edukacyjnymi oraz planami dalszej współpracy z prowincją Henan. Wśród najważniejszych ustaleń znalazły się kontakty biznesowe, memorandum polskiego producenta rolno-spożywczego i zapowiedź powołania Klubu Biznesu Sojuszu Dwóch Gór.

Sprawdź również

Ukraińska akcesja do UE: Dylematy i niebezpieczeństwa

Ukraińska akcesja do UE: Dylematy i niebezpieczeństwa

Wokół tematu rozszerzenia Unii Europejskiej narosło w ostatnich latach wiele mitów. Dominująca w głównym nurcie narracja każe nam patrzeć na ten proces wyłącznie przez pryzmat geopolitycznej solidarności. Bez wątpienia, wsparcie dla narodu ukraińskiego w obliczu...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

1 września zmieniają się zasady zabudowy działek.

1 września zmieniają się zasady zabudowy działek.

Gminy bez planu ogólnego nie wydadzą nowych WZ. Do jednej z najważniejszych dat dla rynku gruntów zostało zaledwie kilka dni. Od 1 września gmina, w której nie wszedł w życie plan ogólny, nie będzie mogła wydać nowej decyzji o warunkach zabudowy na podstawie wniosku...

Pieniądz zawsze wraca na górę

Pieniądz zawsze wraca na górę

Czy można przerwać mechanizm koncentracji majątku bez wojny, rewolucji i katastrofy? Przez trzy dekady światowa gospodarka produkowała coraz więcej oszczędności na szczycie drabiny dochodowej i coraz więcej długu. Pandemia miała na chwilę odwrócić ten mechanizm:...