17 sierpnia 2022

loader

USA mają katar – cały świat kicha

President Joe Biden delivers remarks on the passing of the bipartisan Infrastructure Investment and Jobs Act, Tuesday, August 10, 2021, in the East Room of the White House. (Official White House Photo by Adam Schultz)

W tym przypadku chodzi jednak nie o katar, lecz o zabójczą pandemię koronawirusa. Ale mimo jej niszczącego wpływu, gospodarka Stanów Zjednoczonych utrzymuje wysokie tempo wzrostu.

Gospodarka amerykańska wkracza w 2022 rok w niezłej formie. Konsumenci i przedsiębiorcy wykazują nadal solidną kondycję finansową, PKB w pełni odrobił już straty pandemii, rosną dochody i zatrudnienie. Dalsze działania rządu federalnego – na przykład ponadpartyjne porozumienie co do pakietu infrastrukturalnego – powinny wspierać gospodarkę w krótkim okresie, a w długim okresie sprzyjać szybszemu wzrostowi wydajności – przewiduje Towarzystwo Ekonomistów Polskich.
Jednakże niepewność gnębi amerykańskich przedsiębiorców już od ponad 18 miesięcy. Szczepionki okazały się skuteczne przeciwko odmianie wirusa Delta i prawie na pewno zabezpieczą społeczeństwo przed odmianą Omikron. Niemniej, coraz częściej będą notowane infekcje, tzw. przełomowe (dotykające osób w pełni zaszczepionych, z reguły w grupach osób w wieku 65 plus i osób obciążonych chorobami przewlekłymi i po upływie 6 miesięcy od szczepienia).
Ale nawet biorąc pod uwagę negatywny wpływ odmiany Omikron, jej wpływ może się okazać mniej dramatyczny niż początkowa faza pandemii. Gospodarka amerykańska nie zostanie zamknięta tak, jak w marcu 2020 r. Wariant Delta nie zaszkodził ożywieniu gospodarczemu, choć na pewno zaciemnił perspektywę krótkoterminową. Negatywny wpływ odmiany Omikron może obniżyć tempo realnego wzrostu, ale nie doprowadzi do jego całkowitego wyhamowania – ocenia TEP.
W trzech pierwszych kwartałach 2021 r. aktywność gospodarcza w USA utrzymywała się na wysokim poziomie w porównaniu do załamania w drugim kwartale 2020 roku. Tempo wzrostu produktu krajowego brutto zwolniło co prawda do „tylko” 2.3 proc. (w skali roku) w trzecim kwartale 2021 r., niemniej gospodarka pozostaje w lepszej kondycji niż oczekiwano na początku roku. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje wzrost PKB Stanów Zjednoczonych na poziomie 5.7 proc. w 2021 r. i 4.9 proc. w 2022 r.
Nasuwa się tu refleksja dotycząca trendu krajowego popytu. Przypomnijmy, że na popyt krajowy składają się wydatki konsumentów, inwestycje przedsiębiorstw i zakupy rządowe. Popyt krajowy w Stanach Zjednoczonych rósł szybciej niż PKB w trzech z czterech ostatnich kwartałów (za wyjątkiem ostatniego). Oznacza to, że produkcja nie była w stanie pokryć popytu, a lukę wypełniły spadek zapasów i import – zauważa TEP.
Z jednej strony, przeciętny konsument amerykański dysponuje większymi oszczędnościami nagromadzonymi od czasów początku pandemii. Ten strumień wspiera wydatki, w dużej mierze na dobra konsumpcyjne. Z drugiej strony, rząd przeznaczył duże sumy pieniędzy w podtrzymanie gospodarki (ustawa CARES, poluzowanie polityki pieniężnej). Ten strumień z kolei wspiera zakupy rządowe. Z trzeciej strony, firmy (szczególnie produkcyjne), na długo przed pandemią zgromadziły nadwyżki zysków, które finansują obecnie szybko rosnące inwestycje w środki trwałe. W trzecim i czwartym kwartale poprzedniego roku oraz w pierwszym kwartale tego roku inwestycje w środki trwale rosły dwucyfrowo (w skali roku), w każdym z tych okresów.
W stosunku do reszty gospodarki, sektor przemysłowy ucierpiał znacznie mniej podczas pandemii koronawirusowej niż w czasie kryzysu sprzed dziesięciu lat. Z oczywistych względów usługi ucierpiały silnie, kiedy załamał się jednocześnie i popyt i podaż. Natomiast fakt, że produkcja dóbr generuje zapasy (zapasy nie występują zaś w produkcji usług) okazał się tu zbawienny dla sektora przemysłowego USA.
Należy dodać, że pandemia mogła obniżyć potencjał produkcyjny. Część mocy produkcyjnych mogła zostać na trwale wycofana w efekcie nadmiernie pesymistycznej oceny skutków pandemii z pierwszej połowy 2020 roku. Do tego przyczyniły się również zmniejszona imigracja i wycofanie się dużej liczby pracowników z rynku pracy.
Warto zwrócić również uwagę na strukturę popytu konsumpcyjnego w USA. Cechą charakterystyczną obecnej ekspansji jest szybciej rosnący popyt na dobra konsumpcyjne (szczególnie dobra trwałe) w porównaniu do popytu na usługi. To naturalna korekta sytuacji z początku pandemii.
Wydatki konsumpcyjne na usługi ciągle kształtują się około 5 proc. poniżej poziomu sprzed pandemii. Zauważmy również, że szybciej rosnący popyt na konsumpcyjne dobra trwałe był stale zaspokajany wyższym importem. Wskazuje to na słabą zdolność dostosowania się podaży krajowej do wzrostu popytu, przynajmniej w niektórych sektorach gospodarki – wskazuje Towarzystwo Ekonomistów Polskich.
W dłuższej perspektywie prognozy są dość obiecujące. Trend wzrostowy PKB powinien kształtować się powyżej poziomu bazowego sprzed pandemii. To zaskakująca perspektywa, choć nie powinna przesłonić szkód, jakie wyrządziła pandemia. Niemniej potwierdza ona opinię o dużej elastyczności gospodarki amerykańskiej.

Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Poprzedni

Konflikt trwa, porozumienia brak

Następny

Rząd PiS hamuje rozwój Polski