Analityk mrocznej strony

1 wrz 2019

Czasem całe opowiadanie jest puentą.

Jego najsłynniejsze opowiadanie, „Rashomon”, zostało rozsławione w świecie przez film Akira Kurosawy (1950). Poza tym Akutagawa Ryunosuke (1892-1927) pozostaje do dziś w cieniu sławnego noblisty Kawabaty Yasunari, Tanizakiego Jun’ichiro, nie mówiąc już o sławnym Yukio Mishimie. Do tej listy największych pisarzy XX-wiecznej Japonii warto dodać jeszcze Moriego Ogaia i Natsumo Soseki, by może jeszcze mniej znanych niż Akutagawa.
Istotę idei artystycznej tych kunsztownych opowiadań nie jest łatwo uchwycić. Nie łączy ich żaden charakterystyczny, łatwy do wyodrębnienia leitmotiv, problematyka. Nie są te opowiadania zgrabnie skonstruowanymi nowelami, opowiastkami z klarownym zawiązaniem akcji, jej rozwojem i zakończeniem dobitną puentą. I choć Akutagawie kultura i tradycja europejska (w tym oświeceniowa) była bardzo bliska (studiował filologię angielską), to jego opowiadania nie mają nic wspólnego konstrukcyjnie ze zwartą, precyzyjną, zamkniętą jak w pudełku strukturą opowiadań takiego choćby Maupassanta. U Akatugawy puenty można szukać w różnych miejscach, czasem jej nie ma, a czasem całe opowiadanie jest puentą. Nie tworzą też te opowiadania monolitycznej struktury tematycznej czy środowiskowej, przeciwnie, opowiadają o zjawiskach, zdarzeniach bardzo od siebie odległych, każde tworzy odrębny świat. Choć zewnętrzna faktura opowiadań Akutagawy jest realistyczna, to uderza w nich podskórny nastrój niepokoju, lęku, rozpaczy, dziwności (n.p. „Nos”, niezwykłe opowiadanie w którym można by się dopatrzeć dalekiej inspiracji „Nosa” Gogola), rozterek miłosnych. Czuje się w tym wszystkim wspomnianą psychiczną aurę człowieka chorego psychicznie i zmierzającego jak się okazało, do samobójstwa. Akutagawa śledzi pęknięcia i mroczne strony ludzkiej natury, w tym natury własnej, która przynosiła mu, obciążonemu chorobą psychiczną, rozległe
cierpienia duchowe.
Na koniec petitem: skoro tłumaczka i autorka posłowia Katarzyna Sonnenberg-Musiał sporo miejsca poświęciła przywołanym wyżej filiacjom japońskiego prozaika z literaturą europejską, to pozwolę sobie na kaprys sformułowania małego konceptu i szukając, w trybie intelektualnej zabawy, na szukanie najbliższego pokrewieństwa dla Akutagawy, pozwolę sobie nazwać go japońskim Kafką, tym bardziej, że należeli właściwie do tego samego pokolenia (Kafka był o 9 lat starszy i zmarł 3 lata przed Akutagawą). A już zupełnie na serio: choć byli rzecz jasna odrębnymi indywidualnościami pisarskimi i odległymi planetami na firmamencie literatury, to między ich „modernistycznymi” niepokojami, lękami, kompleksami, obsesjami, skrajną delikatnością i nadwrażliwością istnieją uderzające podobieństwa i temu nie sposób zaprzeczyć.

Akutagawa Ryunosuke – „Koła zębate”, przekł. Katarzyna Sonnenberg-Musiał, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2019, str. 357, ISBN 978-83-66272-23-1.

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Sprawdź również

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Wszystkim wszystko

Wszystkim wszystko

Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę...

Życie po życiu

Życie po życiu

To trzecia część tekstu Małgorzaty Kulczyk. Pierwszą część można przeczytać tutaj: Neoliberalna nowomowa w poradnictwie internetowym. Drugą część można przeczytać tutaj: Casting na pracownika, czyli uśmiechnij się promiennie, nawet gdy masz żółte zęby. Poniższa część...