Baśniowy spektakl historii

18 lis 2020

Najbardziej zaskoczyło mnie w tej lekturze to, czego dowiedziałem się z przedmowy autorstwa żony Fernanda Braudela (1902-1985), przyszłego przedstawiciela szkoły historycznej Annales – że napisał to potężne, liczące około tysiąca pięciuset stron (razem z obszernymi przypisami) dzieło jako więzień obozu jenieckiego, osadzony tam jako francuski żołnierz po klęsce Francji w 1940 roku. Spędził w nim pięć lat.

W warunkach braku normalnego dostępu do źródeł umożliwiła mu to gigantyczna erudycja i fenomenalna pamięć. Jego żona we wstępie o „narodzinach książki” napisała między innymi tak: „Braudel po prostu oddawał się zaspokajaniu swej nienasyconej ciekawości; bawił się swoją fenomenalną pamięcią, która w jednym i tym samym obrazie umieszczała obok siebie, bez udziału woli autora, tysiące faktów, tysiące szczegółów, niekiedy bardzo odległych od siebie w czasie i przestrzeni. Jego „przygoda intelektualna” polegała na powolnym gromadzeniu informacji, a to prowadziło go stopniowo nie do zarysowania pojęć, a już na pewno nie systemu pojęć, lecz do milionów obrazów, baśniowego spektaklu historii, w którym mieszają się ze sobą przeszłość i teraźniejszość”. I dalej: „W głowie ma fantastyczną feerię barw, krajobrazów, ludzi, wielkich wydarzeń, drobnych anegdot, słowem, to wszystko, co oddaje, wskrzesza życie. On to wszystko widzi, czuje, smakuje. Lecz jak to pomieścić w zrozumiałym dziele? Bo w tym tkwi jeszcze jedna sprzeczność Braudela: sam z siebie nie odczuwa potrzeby logicznego, metodycznego wyjaśniania sobie samemu tego, co widzi, w chwili, gdy to spostrzega. Jest zbyt zajęty rozkoszowaniem się widokiem niczym poeta” (…) Lecz ten poeta był także, i w tym tkwi sprzeczność, nauczycielem, który przywiązywał najwyższą wagę do tego, by każdy tekst zaadresowany do innych był w pełni jasny i klarownie napisany”.
Sam Braudel tak pisał o swojej metodzie historycznej narracji: „Kusi mnie zawsze, gdy badam rolę jednostki, aby postrzegać ją w uwięzi losu, który w niewielkiej mierze od niej zależy, w krajobrazie, który przed nią i poza nią wyznacza nieskończone perspektywy „długiego trwania”. W moim przekonaniu w eksplikacji historycznej zasadnicze znaczenie ma w końcu zawsze czas długi. Neguje on wszystkie te wydarzenia, których nie wciąga w swój nurt i które nieubłaganie odrzuca. Z pewnością ogranicza wolność ludzi, a nawet rolę przypadku. Z temperamentu jestem „strukturalistą” i niezbyt pociąga mnie wydarzenie, a nawet koniunktura, która jest zbiorem wydarzeń tego samego znaku. Ale „strukturalizm” historyka nie ma nic wspólnego z problematyką, która pod tą nazwą występuje w innych naukach o człowieku. Nie kieruje on historyka ku matematycznej abstrakcji stosunków wyrażonych funkcjami, lecz ku samym źródłom życia, ku temu, co w życiu najbardziej konkretne, najbardziej codzienne, niezniszczalne, w najbardziej anonimowy sposób ludzkie”.
Braudel w narraacji swojego potężnego dzieła połączył trzy płaszczyzny czasu: geograficzny, społeczny i jednostkowy. Mniejsza jednak o formuły i klasyfikacje. To dzieło gigantycznej erudycji i fenomenalnej pamięci w lekturze wręcz onieśmiela swoim ogromem, bo żaden chyba czytelnik nie jest w stanie zapamiętać nawet cząstki tego co zapamiętał i zawarł w swoim dziele francuski uczony. Może się nawet włączyć osobliwe, nazwijmy to – defetystyczne poczucie bezsensu lektury, z której nie wchłoniemy na trwałe do pamięci nawet mikrej cząstki tego, co wielki Braudel miał w „małym palcu”. Do tego może dojść poczucie, że żyjemy w czasach tak dalekich i tak odmiennych od epoki Filipa II, tak mało mających z nią wspólnego, że to w istocie rzeczy lektura ksiąg „nie z tej ziemi” i że nie może ona posłużyć nam do wyciągnięcia jakichkolwiek wniosków przydatnych w naszej teraźniejszości, że taka lektura jest sztuką dla sztuki, co w naszych pragmatycznych czasach nie stanowi dobrej rekomendacji do podjęcia lektury. Mimo to warto podjąć próbę przestudiowania tego dzieła, bo trud ten naprawdę sowicie się opłaca, nawet jeśli skala naszej lektury nie sięgnie formatu i ambicji Autora.

Fernand Braudel – „Morze Śródziemne i świat śródziemnomorski w epoce Filipa II”, przekład grupowy, tom 1, str. 735, ISBN 978-83-8196-122-6, tom 2, str. 733, ISBN 978-83-8196-124-0

Najnowsze

3 listopada Ameryka rozliczy Trumpa. Miliardy dolarów w kampanii, a zwykli ludzie liczą rachunki

3 listopada Ameryka rozliczy Trumpa. Miliardy dolarów w kampanii, a zwykli ludzie liczą rachunki

3 listopada Amerykanie staną przed kluczowym wyborem, który określi przyszłość Kongresu. Trump intensyfikuje kampanię, ale coraz więcej obywateli ma tego dość – rosnące koszty życia ich przytłaczają. Miliarderzy, jak Musk, bombardują politykę pieniędzmi, a elity odwracają wzrok od realnych problemów zwykłych ludzi. To są wybory o wszystko!

Prezydent a Trybunał: Konflikt o Ślubowania Sędziów

Prezydent a Trybunał: Konflikt o Ślubowania Sędziów

🔥 NAWROCKI PONAD KONSTYTUCJĄ? KOMISJA WENECKA MÓWI: DOŚĆ!

Czy prezydent Polski może wybierać sobie, których sędziów uzna, a których zablokuje? Czy Pałac Prezydencki stał się ważniejszy od Sejmu i Konstytucji?

⚖️ Komisja Wenecka postawiła sprawę jasno: prezydent nie może samowolnie blokować ślubowania sędziów wybranych przez parlament!

A jeśli odmawia? Ślubowanie powinno móc zostać złożone nawet bez jego fizycznej obecności.

Najpierw Andrzej Duda, teraz Karol Nawrocki. Ponad 10 lat politycznej wojny o Trybunał Konstytucyjny. Zmieniają się nazwiska, ale mechanizm blokowania państwa pozostaje.

❗ Tylko kto za to płaci?
Nie politycy. Nie partyjne centrale.
łacą obywatele, którzy potrzebują niezależnych sądów, ochrony praw pracowniczych, emerytur i zabezpieczenia przed nadużyciami władzy.
A obecny rząd? Obiecywał przywrócenie praworządności. Dlaczego więc kryzys wciąż trwa?

🔴 W TRYBUNA.INFO pytamy wprost: czy Polska jest państwem prawa, czy państwem polityków, którzy traktują Konstytucję jak przeszkodę?

👉 Przeczytaj nasz artykuł.

Pokazujemy, co naprawdę oznacza decyzja Komisji Weneckiej i dlaczego ten spór dotyczy każdego z nas.**

👇 **LINK DO ARTYKUŁU W KOMENTARZU**

#TrybunaInfo #Nawrocki #KomisjaWenecka #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Praworządność #Polska #Demokracja

Raport Komisji Śledczej: Skutki wykorzystania Pegasusa w Polsce

Raport Komisji Śledczej: Skutki wykorzystania Pegasusa w Polsce

Polska stanęła w obliczu skandalu związanego z Pegasusem, który ujawnia niemal całkowitą kontrolę służb nad obywatelami. Kontrowersyjny raport komisji śledczej podaje, że dane opuszczały kraj, a producenci mieli dostęp do wrażliwej infrastruktury. To pytanie nie tylko o nadużycia, ale i o fundamentalne zasady demokratycznego społeczeństwa.

Sprawdź również

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Najstarsi pamiętają song „Układanka” napisany przez Wojciecha Młynarskiego. Metaforyczny. O polskiej rodzinie, która chciała z dostępnych im puzzli ułożyć obrazek. Obiecywany socjalistyczny raj. Dziś mamy demokrację parlamentarno- gabinetową. Jej sztandarowym...