Całe życie przeżył cicho

Stanisław Moniuszko, najwybitniejszy kompozytor, polskich oper narodowych, operetek i pieśni dedykowaanych rodakom.

Stanisław Moniuszko urodził się 5.V.1819 r. we wsi Ubiel pod Mińskiem. Pochodził z rodziny szlacheckiej osiadłej na Białorusi, niezwykle światłej i patriotycznej.
Początków muzyki udzielała jemu matka, sposobem domowym, która pierwsza dostrzegła w nim talent muzyczny.
Z żywotami wybitnych osobowości było różnie. Nie zawsze są tak bujne i ciekawe, jak ich twórczość, lecz w przypadku Moniuszki , całe życie przeżył cicho i spokojnie tylko z jedną kobietą,mając z nią aż 10 dzieci.
W 182 7r.Moniuszko z synem przenoszą się do Warszawy,lecz po 3 latach zmuszeni są wrócić do Mińska z braku funduszy.
Moniuszko, ukończył gimnazjum, zakochał się w pani Aleksander ze Műller,po czym ożenił się w wieku 21 lat.
W 1837 r. Moniuszko, wyjeżdża do Berlina na studia muzyczne i tu wydaje 3 pieśni do tekstu wierszy Mickiewicza.
Piśmiennictwo w dobie Romantyzmu,uważano za jedną za najcenniejszych gałęzi twórczości muzycznej. Miarą pieśni oceniano talenty twórców. Pomimo wspaniałej pieśni do wierszy Goethego „Znaszli ten kraj” opracowaną najpierw przez Bethovena, Schuberta, Schumanna, Liszta, Czajkowskiego, jednak interpretacja tej pieśni przez Moniuszkę przewyższała pięknem melodii, wszystkie inne interpretacje muzyczne.
Po 2 latach Moniuszko wraca z Berlina i otrzymuje stanowisko organisty w kościele Św. Jana w Wilnie, dorabiając sobie prywatnymi lekcjami muzyki. Całe życie kompozytora to nieustanne trudności, ciężka walka o uznanie i powodzenie. Melodie skomponowane przez Moniuszkę weszły w krew społeczeństwa, stały się składową częścią klimatu, atmosfery, stylu polskiego życia i folkloru. Ludzie nie potrafią sobie wyobrazić, że melodii tych mogło wcześniej nie być i, że zostały utworzone przez genialnego twórcę. Kurant ze „Strasznego Dworu”, stał się melodią gwizdaną prawie przez wszystkich, będąc umownym przyjacielskim,czy miłosnym sygnałem „Prząśniczkę” nuciły panienki, „Starego kaprala” skandowało maszerujące wojsko,a „Kozaka” ‘’śpiewali prawie wszyscy.
Jeśli znalazł się wówczas w Polsce ktoś, kto trafił nie tylko do szlacheckich dworków, mieszczańskich domów, ale także”Pod Strzechy”, to był nim Moniuszko, twórca polskiej opery narodowej. Moniuszko jest też autorem „Śpiewników Domowych” najpowszechniejszego, najbardziej obok „Pana Tadeusza” i „Trylogii” spopularyzowanego przejawu kultury polskiej przed I wojną światową.
Patrząc na drugą stronę medalu – całe bogactwo polskich tradycji i asocjacji, zawarte w twórczości Moniuszki, nie jest tak zauważalne dla cudzoziemców. Wprawdzie Liszt zachwycał się fortepianowym polonezem Moniuszki, którą interpretację osobiście napisał, a który wszedł w skład „Hrabiny”, jako wstęp do III aktu i powiedział, jak twierdzi biograf Moniuszki-Rudnicki, że czuje w tym polonezie „modrzewiową żywicę” ze staropolskiego dworku!
Przeciętny cudzoziemiec jednak widzi w Moniuszce kompozytora wybitnego stylistycznie, nie wykraczając poza granice ojczystego kraju. Zaznaczyć tu należy, że twórczość Moniuszki przypadła w czasie niezwykle trudnych warunków politycznych, gdy Polska podzielona została na 3 części, przez trzy mocarstwa, więc Moniuszko ukierunkował swoje dzieła, aby trafiły do serc Polaków!
Każdego badacza życia i twórczości Moniuszki zaskakuje fakt, że jego nie współmiernie mała popularność kompozytora na szerokim świecie, nie szła w parze z wartością jego muzyki.
Moniuszko dążył i pragną mówić do Polaków muzykę zrozumiałą i nie przychodziła jemu nawet myśl, szukania nowego uniwersalnego języka, aby przemówić nim do świata, być może zasugeruję,że nie starczyło genialnemu kompozytorowi czasu,gdy zmarł w kwiecie wieku 53 lat(?).
W 1846r. wybucha powstanie w Krakowie i chłopskie na Podhalu, Moniuszko tworzy operę „HALKĘ”z librettem Wolskiego.
Dnia 1-go stycznia 1858 to data wystawienia II aktowej” HALKI”w Warszawie i przełomowy moment o losach muzyki, opera odnosi niebywały sukces. Opera powstała, lecz miała trudne życie,grana estradowo w Wilnie 1.01.1848 r.musiała czekać 10 lat do premiery w Warszawie 1.01.1858, lecz już w IV aktach.
Środkami reżyserskimi władze carskie pozbawiły ją akcentów społecznych, zmieniając na sensacyjny dramat o obłąkanej góralce. Opera wystawiona była w Moskwie w 1869 r.
Moniuszko otrzymuje od społeczeństwa prezent-część kwoty z dochodu za „Halkę”, która pozwoliła zrealizować plan wyjazdu do Paryża. W Paryżu nie odwiedza salonów artystycznych, nie odwiedza też modnych lokali restauracyjnych. Interesuje się miejscowym ruchem artystycznym, następnie zamyka się w swoim pokoju paryskim i komponuje jednym tchem nadwiślańską operę „Flis”, tak mówi przekazywana ustnie legenda.
Po powrocie do Warszawy otrzymuje stanowisko dyrygenta w Teatrze Wielkim. Pracę tę urozmaicać mu będą wykłady harmonii i prowadzenie klasy fortepianu w Instytucie Muzycznym, już do ostatnich dni jego życia. W Warszawie jest otoczony sławą, niemal kultem narodowym. Niestety, nie otacza go żadna opieka, nie ma ustaw, które chroniłyby praw artysty-twórców. Dlatego krajowa popularność, obarczonego liczną rodziną kompozytora,idzie w parze z biedą,która zmusza go do pożyczek. Oczywistym jest, że tak nieszczęśliwy los, odległy od salonowego blasku i poloru,nie mógł zainteresować wyższych sfer, gdyż one decydowały o blasku artysty na arenie międzynarodowej.
Następnie ukazuje się opera jedno aktowa „Flis”: 24.IX.1858r. o tematyce ludowej.”Hrabina” została wystawiona 7 lutego 1860r, jest satyrą na arystokrację i wzywającą młodzież do opuszczenia salonów i to w przede dniu powstania styczniowego. Następna opera jednoaktowa „Verbum Nobile”: 1.I.1861 jest łagodniejsza, ale także satyrą na obyczaje drobnej szlachty. Tworzy jeszcze dwie opery ostatnie”Parię” i „Beatę”,oraz uwerturę „Bajka”.
Po 4 latach przerwy,spowodowanej powstaniem i późniejszą klęską w kraju, Moniuszko wystawia swoje arcydzieło operowe „Straszny Dwór” (28.IX.1865). Teraz może podtrzyma na duchu zgnębiony naród, więc opera jest pogodna,proponuje szukania pociechy w historii kraju, ukochaniu ziemi ojczystej,w odwadze i w uczciwości. Ostania z wielkich oper to „Paria” porusza też zagadnienia społeczne. Wspomniano o Naopoleonie, którego klęska 1814r. oznaczała zniknięcie ostatniej szansy na odzyskanie niepodległości przez Polskę. Pozostała także pamięć o genialnym i dowódcy 100 tyś armii sił zbrojnych wojny i dowódcy
Należy przybliżyć postać jednej z najciekawszych kobiet XIX w. i Marii Kalergis arystokratki, pianistki, przyjaciółki prawie wszystkich wielkich artystów, protektorki Moniuszki, którą Moniuszko bardzo cenił i której też zawdzięcza sfinalizowanie wyjazdu do Paryża z okazji charytatywnego spektaklu zorganizowanego przez pianistkę. Maria była córką hrabiego Nesselrode zruszczonego Niemca, bratanicą K. Nesselrode kanclerza imperium rosyjskiego i miała po matce Tekli Górskiej krew polską. Żywiła ambicje pogodzenia Polaków z Rosjanami, lecz bez skutku, a gdy wybuchło powstanie styczniowe w Warszawie, Maria stanęła po stronie polskiej, tak gwałtownie, że mimo wysokich stosunków ukarano ją aresztem domowym w pałacu ojca. Uczyła się u Chopina gry na fortepianie i była żoną dyrektora państwowych teatrów S. Muchonowa.
Zmarła wkrótce i pochowana na Powązkach, liczących ponad 2 mln, grobów jako niezwykła istota. Oprócz czystego uczucia Moniuszki do pięknej Marii, w życiu Moniuszki utrwaliły się jeszcze 2 kobiety o których opiszę w skrócie. Gdy solistka „Halki” zachorowała przed przedstawieniem,Brzozowska, jedna z solistek chóru wśliznęła się do gabinetu Moniuszki i zaproponowała zaśpiewać czołową rolę, twierdząc,że zna tę rolę. Moniuszko spojrzał na Biskupskiego, który skiną twierdząco głowę i Moniuszko zgodził się. Próby wypadły znakomicie i uratowały operę przed zwrotem biletów.
Brzozowska odezwała się do Moniuszki: „Bo ja kocham nie tylko muzykę, dyrektora ale i autora”.Moniuszko zbladł. Dlaczego mnie pan tak nie lubi? Moniuszko: skądże? Bo ja nawet pana Dyrektora kocham. A cóż to nie wolno kochać swojego dyrektora?” Moniuszko był skonsternowany,zaniemówił.
Pan Dyrektor będzie więc moim tatusiem.
Moniuszko: dobra.
Dla mnie jest Pan Dyrektor najpiękniejszym mężczyzną, lecz tatuś nie pocałował córeczki na pożegnanie.
Moniuszko zbliżył się do Brzozowskiej i pocałował ją w czoło, ona zaś niespodziewanie zarzucała mu ręce na szyję i pocałowała go w usta i przytuliła go. Moniuszko tej nocy nie mógł zasnąć. (Szczegóły rozmowy są na str.73-78,rozdział VI w biografii (2)
Moniuszko szukał Turczynowicza, więc wskazano mu, że jest w garderobie. Do spektaklu zostało ok. 2 godz. Moniuszko wszedł do garderoby i zobaczył Irenkę zupełnie nagą, tylko w pantofelkach baletowych wykonującą różne ewolucje. Moniuszko zażenowany chciał się cofnąć,lecz Irenka szybko zamknęła drzwi i powiedziała „Teraz musi mnie Pan Dyrektor pocałować” Moniuszko zbladł, proszę przestać żartować.
„Byłabym szczęśliwa gdyby Pan jednak pocałował”, wreszcie rozpłakała się. Moniuszko, rzekł niech Irenka wrzuci coś na siebie. Brzozowska – dobrze. Już Pan Dyrektor nie gniewa się na mnie, itd, itp. (szczegóły są na str.85-90 rozdział VIII biografii „Moniuszko”).
Twórczość Moniuszki jest nie tylko najwyższej jakości, także bardzo obfita i 278 pieśni, w tym 268 zawartych w 12 „śpiewnikach domowych”, koncerty, 11 ballad chóralnych, msze, utwory religijne i symfoniczne, między innymi, najbardziej znana uwertura „Bajka”, trzy balety, utwory fortepianowe i wreszcie 13 oper i 11 operetek, zbliżonych co prawda w swym charakterze np: „Nocleg w Apeninach””Nowy Don Kichot” (do tekstów Fredry), „Loteria”, „Jawnuta”, „Żółta szlafmyca”, „Ideał Karmaniol”, itd.
Przykładem niezwykle obfitej twórczości Moniuszki jest fakt, że szkic wstępny trzech aktów „Strasznego Dworu”powstał w ciągu jednej doby. Moniuszko odegrał doniosłą rolę w historii Polski ukazując naocznie prawdę,że nawet naród poszarpany na części , pozbawiony państwa do rozwoju, żyje i trwa, gdy żyje jego kultura będąca najsilniejszym orężem narodowego ducha,narodowej wspólnoty. Moniuszko pisał do Polaków, jak powiedział Sienkiewicz o Trylogii: „Ku pokrzepieniu serc”.
Z nieznacznego libretta Chęcińskiego Moniuszko wyczarował w „Strasznym Dworze” istny Kalejdoskop polskości „niczym swoje światła w ciemności po powstaniowej” błysnąć musiał pomimo wszelkich przeciwności. „Straszny Dwór” zdjęto na kilka lat z afiszów przez władze carskie. Opera arcydzieło wywołała objawy wzruszenia, wręcz ekstatycznego. Moniuszko należał do najbardziej „kasowych” kompozytorów i nie otrzymał nigdy tantiem autorskich.
Władysław Fabry w biografii „Moniuszko”, Kraków 2019, pisze: „Od kilku lat czysta muzyka Moniuszki zatriumfowała na świecie”.
Początek zrobiło Berno Szwajcaria. Przyjęcie było entuzjastyczne, recenzje porównywały Moniuszko z Verdim. Po Bernie poszły w świat, inne inscenizacje kompozytora. Śpiewactwo polskie było mu zawsze wierne, gdyż kilkadziesiąt chórów w kraju i zagranicą nosi jego nazwisko Moniuszki.
W dniu krytycznym 4 czerwca 1872 Moniuszko poszedł rano do teatru po wynagrodzenie. Wracając dostał w wejściu na schody swojego domu zawrotu głowy i straszliwego bólu w piersiach. Żona z trudem doprowadziła mistrza do pokoju, gdzie aplikowano choremu bańki. Czterech lekarzy zastanawiało się nad tym. Lecz Moniuszko poczuł się lepiej. Poprosił, aby jego łóżko przesunąć do większego pokoju, do którego doszedł o własnych siłach. Położył się i powiedział, że chce zasnąć. Podsunął sobie rękę pod głowę i szepnął: „Jest mi tak dobrze”. Westchną dwa razy, zasnął i już się więcej nie obudził. Pogrzeb Moniuszki był najpotężniejszą 80.000 manifestacją, jaką kiedykolwiek widziano (nie wspominając o Paderewskim). Pieniądze na koszty ceremonii zebrali między sobą muzycy i najbiedniejsi pracownicy Opery. Orszak żałobny zatrzymał się przed Teatrem Wielkim,i tu orkiestra wykonała marsza żałobnego, opartego na motywach”Halki”. Prawie wszyscy płakali. Trzeba było czterech godzin aby dotarł do Powązek. Ludzkość ma chwile, kiedy rozumie, że jej prawdziwymi dobroczyńcami są ci, którzy wzbogacają jej ideały. Maria Kalergis wysłała list do córki z początkiem czerwca 1872 r: „Jesteśmy pogrążeni w ciężkiej żałobie. Śmierć zabrała Moniuszkę sztuce, którą ukochał siedemnastoosobowej rodzinie żywiciela.
Smutne jest, że dopiero w 1930 r. Moniuszko doczekał się pierwszego, godnego siebie pomnika.