Cierpliwości!

19 sie 2025

Minął już ponad tydzień kadencji nowego prezydenta. Karol Nawrocki zdążył przyjąć defiladę, nakrzyczał na zebranych w paru przemówieniach i zaprezentował się w roli wielkiego przyjaciela prezydenta Trumpa. Akurat to ostatnie, po spotkaniu na Alasce, pożytku mu nie przyniesie. Zatem co można o nowej sytuacji politycznej napisać?

Jest taki stary żołnierski dowcip. Jaki napis widzą poborowi na bramie koszar, jak ją przekraczają po raz pierwszy? Witamy Was! A co jest napisane na bramie od wewnątrz? Mamy Was!

Podobnie jest z Karolem Nawrockim. Jechał do parlamentu na zaprzysiężenie z hasłem – Polacy, witam Was! Jego wystąpienie po zaprzysiężeniu można podsumować jednym zdaniem – Polacy, mam Was!

Po raz pierwszy w historii III RP mamy prezydenta, który nawet nie udaje, że chce być prezydentem wszystkich Polaków. Nawet Andrzej Duda czasami próbował udawać, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Karol Nawrocki od razu rozwiał wszystkie złudzenia. Oświadczył, iż wszystko, co zrobi, zrobi w imieniu narodu. Zapominał wszakże, że prawie połowa głosującego narodu nie widziała go na stanowisku prezydenta. Ten fakt zbytnio Nawrockiego nie interesuje.

Do kompletu należy dodać histeryczny wręcz entuzjazm po zwycięstwie wyborczym Nawrockiego, jaki opanował polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Nie ma już kłamstwa, którego nie mogą wygłosić bez mrugnięcia okiem. Prezes Kaczyński już nie prowadzi intelektualnej gry, podczas której śmieszy, tumani i przestrasza. Już tylko wywija kijem bejsbolowym i grozi zemstą.

Podsumowując, w obozie Karola Nawrockiego – Hulaj dusza bez kontusza!

W przeciwieństwie do nowego prezydenta, Donald Tusk otoczony jest przez ekipę gęgaczy. U Nawrockiego karne szeregi, ogarnięte chęcią odzyskania dobrze płatnych posad i niczym nieograniczonej władzy, nie zadają zbędnych pytań. Po stronie demokratycznej natomiast rej wodzą specjaliści od dzielenia włosa na czworo. Jak już nie mają, do czego się przyczepić, rytualnie krytykują błędną strategię informacyjną.

Donald Tusk jest teraz jak szeryf, grany przez Gary Coopera, z klasycznego westernu „W samo południe”. Musi się zmierzyć z bandytami. Wszyscy go poklepują i mu kibicują, ale nikt nie chce mu pomóc.

Na dokładkę Donald Tusk ma na pokładzie drugoplanowego statystę, który już niczego dobrego nie zagra, ale może zdemolować każdy dubel. Tym statystą jest Szymon Hołownia.

Dowodów na to nie mam, ale wieloletnie obserwowanie polityki od środka podpowiada mi, że Hołownia chce za wszelką cenę utrzymać się w gabinecie Marszałka Sejmu. W tym celu gotów był zaprzedać duszę prezesowi Kaczyńskiemu. Tyle tylko, że okazało się, iż marszałek Hołownia nie może liczyć, w tym zaprzedaniu, na poparcie większości parlamentarzystów Polski 2050.

W konsekwencji Jarosław Kaczyński stracił zainteresowanie do duszy Szymona Hołowni. Przynajmniej na razie.

Może zatem klamka już zapadła? Tylko z pozoru.

Pierwszy tydzień urzędowania nowego, kluczowego gracza na prawicy, czyli Karola Nawrockiego, pokazuje, że wbrew gromkim zapewnieniom gęgaczy, zatroskanych stanem rządzącej koalicji, nic nie jest rozstrzygnięte.

Wygląda na to, że w Pałacu Prezydenckim nie ma jakiegoś genialnego, precyzyjnego planu obalenia Donalda Tuska. Owszem, jest chciejstwo i myślenie życzeniowe, ale na tym koniec.

Prezydent Nawrocki wyżalił się publicznie, że premier Tusk mu nie pogratulował. Jego kanceliści nerwowo wydzwaniali do Waszyngtonu, aby prezydent Trump nie zapomniał o swoim fanie z Warszawy i wskazał go jako rozmówcę i partnera.

I na końcu Karol Nawrocki dał Donaldowi Tuskowi czekać na swoje przybycie na umówione spotkanie.

Te drobne, z pozoru, wydarzenia pokazują, że nowego szefa w Pałacu Prezydenckim i jego ekipę zjadają małe kompleksy i przemożna, nerwowa żądza zemsty.

W polityce takie zachowania bywają destrukcyjne dla tych, którzy nad nimi nie panują. Po drugiej stronie trzeba tylko zachować cierpliwość.


Źródło: jkc.bytom.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Skazani na Gibałę

Skazani na Gibałę

Czas gry wstępnej mija, lista potencjalnych kandydatów do walki – choć niekoniecznie walki o sam tron – się wypełnia. Tron, a raczej gabinet, chwilowo zajmuje Stanisław Kracik pod nieco mylącym szyldem „Prezydent Krakowa – Sekretariat”. Powoli jednak kształtuje się...

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Dylematy filozoficzne: Po dziś dzień, filozofia (i astronomia) - to moje hobby, na dowód czego przedstawiam niniejsze opracowanie Szanownym Czytelnikom. Filozofia (z greckiego) oznacza umiłowanie mądrości, naukę wszech nauk. Jestem filozofem – amatorem. Stosuję...

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...