Łapy Trumpa w Wenezueli

4 sty 2026

Atak sił zbrojnych/specjalnych USA na stolicę Wenezueli — Caracas i prezydenta Maduro — był przede wszystkim bandycki, pozbawiony wcześniejszej zgody amerykańskiego Kongresu, a ponadto jakiejkolwiek legitymacji prawa międzynarodowego. Oparty jedynie na zasadzie siły. Maduro był dyktatorem, a jego samego i jego otoczenie toczyły rozliczne, i poważne, choroby władzy. Jednak z inicjatywy Trumpa obalono go również w iście dyktatorski sposób. Nie można zbudować prawdziwej demokracji w tak niedemokratyczny sposób. Jednocześnie Trump wprost mówi o motywacji jego administracji odnoszącej się głównie do chęci eksploatacji wenezuelskiej ropy naftowej przez Amerykanów i amerykańskie koncerny. A deklarowaną przez niego wolę walki z kartelami narkotykowymi pochodzącymi z Wenezueli należy odczytywać jako pretekst, przy większym napływie narkotyków do Stanów np. z Meksyku.

Zapowiadany i planowany proces uprowadzonego Maduro w USA trudno zatem byłoby postrzegać inaczej niż tylko jako sceniczne przedstawienie i parodię niezależnego sądu.

Na określenie działań Trumpa w Wenezueli cisną się określenia takie jak imperializm, neokolonializm oraz plany faktycznej okupacji… Twierdzi, że chce naprawiać sytuację społeczno-polityczną w innych krajach, podczas gdy same Stany mają wiele wewnętrznych i nierozwiązanych problemów. A i tak wszystko sprowadza się do nieskrywanej, ślepej żądzy pieniądza. Ostatnie wydarzenia wokół Wenezueli można by skomentować także powiedzeniem – „przygania kocioł garnkowi, a oba smolą”.

Jednocześnie należy zauważyć, że Trump swoimi obecnymi działaniami nie po raz pierwszy łamie obietnice, jakie składał przed wyborami prezydenckimi, o planowanej nieingerencji militarnej USA w sytuację wewnętrzną obcych krajów (kojarzone z ruchem MAGA). A skłania się ku podziałowi świata na regionalne strefy mocarstwowych wpływów. Co ciekawe, jego działania są często mocno krytykowane w samym społeczeństwie amerykańskim.

Media uraczyły nas aktualnie wieloma fejkowymi pseudoinformacjami, jak np. o rzekomej ucieczce wiceprezydentki Wenezueli do Rosji oraz wywodami samego Trumpa — pełnymi sloganów, przeinaczeń i zwykłej bezczelności. Otóż amerykański prezydent chciałby, aby obecne władze Wenezueli (bez Maduro na czele) znalazły się pod jego „butem”, mówi też o możliwej na ich miejsce „grupie nowych ludzi”, a inną alternatywą do objęcia lokalnych rządów pozostaje — w głównej mierze — skrajnie prawicowa opozycja. Ale dopiero czas — i to jak zachowają się wenezuelskie siły wewnętrzne oraz społeczne — pokaże rozwój dalszych wypadków (a ten może być bardzo różny).

Najnowsze

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać...

Sprawdź również

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...

Wszystkim wszystko

Wszystkim wszystko

Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę...