Poeta pełen paradoksów

2 lip 2018

Mam do postaci i poezji Broniewskiego stosunek osobiście sentymentalny, bo ukończyłem szkołę podstawową nr 25 w Lublinie jego imienia. Nie miałem wtedy do tej poezji stosunku świadomego, a tym bardziej entuzjastycznego, bo chłopca w tym wieku takie klimaty na ogół nie absorbują, ale ciągła obecność jego poezji na szkolnych uroczystościach (lata 1964-1972) zadziałała na moją świadomość i rodzaj estetycznej wrażliwości podprogowo. Postać i poezja Władysława Broniewskiego szczęśliwie uchroniła się od anihilacji i przemilczenia jakie spotkały znaczącą część PRL-owskiej literatury. Już w 1992 roku zaczęły się badania nad jego twórczością, a od tego czasu, zwłaszcza przy okazji rocznic Broniewskiego (100 urodzin – 1997 i 50 śmierci – 2012) nastąpił renesans zainteresowania poetą, uważanym wcześniej za bardzo utalentowanego, ale nieco przebrzmiałego epigona romantyzmu, a nade wszystko za twórcę naznaczonego piętnem ideologicznego poety socjalistycznego, „barda proletariatu”. Wznowiono jego wiersze, opublikowano korespondencję, skomponowano piosenki do jego poezji, poświęcono mu wystawę, a jego postać zainspirowała malarza Wilhelma Sasnala. Znany poeta Jacek Podsiadło dołączył do tego szeregu swoim autorskim wyborem wierszy Broniewskiego i opatrzył go wstępem. Podsiadło nie przejawia w tym wstępie ambicji syntetyzujących miejsce poezji Broniewskiego w dziejach poezji polskiej ani nie odnosi się szczegółowo do jego powikłanych i pełnych sprzeczności losów, które sprawiły, że były legionista Piłsudskiego, internowany w podkaliskim Szczypiornie, żołnierz polski w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, więzień NKWD na moskiewskiej Łubiance i zesłaniec syberyjski w latach 1939-1941 i w końcu żołnierz Andersa na Bliskim Wschodzie stał się bardem proletariatu i jednym z emblematycznych, oficjalnych, uprzywilejowanych poetów PRL, obdarowanym willą na Mokotowie, człowiekiem który miał dostęp do najważniejszych oficjeli PRL, włącznie z Bolesławem Bierutem. Podsiadło napisał swój wstęp o Broniewskim jak poeta o poecie, zwracając uwagę na to co w tej poezji wielkie, a co słabsze, konwencjonalne, wymyślone, pokazując jej najznakomitsze rejestry i jej mielizny, jej tematy, filiacje, asocjacje, tony. I choć nie jest wobec wielkiego kolegi z przeszłości bezkrytyczny, to w ostatecznym rachunku widzi w nim poetę wybitnego i w najlepszych swoich wierszach niebywale prawdziwego duchowo, emocjonalnie, a tym samym ciągle bardzo współczesnego.

 

Władysław Broniewski – „Wiosno, Warszawo, Córeczko”, wybór i wstęp Jacek Podsiadło, wyd. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2018, str. 204, ISBN 978-83-06034-54-7.

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...

Legionista z Widzewa

Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość

Czego Polacy powinni się uczyć od Chińczyków? Takie pytanie często słyszę. Zwykle zadają je wyznawcy i entuzjaści polskiej suwerenności, o narodowo-patriotycznych poglądach. I oni jako pierwsi powinni czerpać z chińskich nauk. Chińczycy kochają suwerenność swego...