Probierz polskiej polityki

11 cze 2025

Probierz dalej selekcjonerem, Tusk dalej premierem – wszystko zostaje po staremu i to wszystko oczywiście, mimo że przewodniczący Platformy Obywatelskiej z sejmowej mównicy odczytał dzisiaj być może jedno z najbardziej bezrefleksyjnych przemówień w historii. Premier zaczął od stwierdzenia, że największym problemem rządu było to, iż „za mało mówiliśmy, co robimy”. Nie dramatyczne warunki w budżetówce, nie głodowe pensje, nie brak mieszkań dla młodych, nie upadek psychiatrii dziecięcej, nie kolejki do lekarzy, nie wykluczenie transportowe poza dużymi miastami – tylko deficyt PR.

To był istny festiwal samozachwytu. Premier chwalił się miliardami na zbrojenia, ograniczeniem liczby wiz „dla tych z Afryki i Azji” (językiem żywcem z konfederackiej broszury), otwarciem Muzeum Bitwy Warszawskiej – czyli realizacją projektu PiS, który rząd Tuska jedynie przejął. Opowiadał o nowych środkach dla armii, ochronie granic, sile służb mundurowych. Można było momentami pomylić go z Błaszczakiem. Antyuchodźcza retoryka i militaryzm – oto dominujące punkty programu rzekomo „nowego” rządu.

Kilkanaście minut poświęcił rozliczeniom PiS-u. Mówił o katalogu nadużyć, o prokuraturze, o niezależnych sądach. Cytując: „Sprawiedliwość nie będzie wybiórcza – dosięgnie wszystkich winnych, bez wyjątku.” Problem w tym, że od początku kadencji słyszymy te same zapowiedzi, a efekty są żadne. Nikt z obozu poprzedniej władzy nie usłyszał dotąd prokuratorskich zarzutów. Komisje śledcze są rozmyte, konkretów brak, odpowiedzialność rozproszona. Tusk najwyraźniej nie wyciągnął żadnej lekcji z kampanii Trzaskowskiego – samo bycie anty-PiS-em nie wystarczy. A swoją drogą posłowie PiS zignorowali to przemówienie – i może słusznie, bo Tuska trudno dziś traktować poważnie.

Chwalił się wsparciem dla niepełnosprawnych i budżetówki, ale w tym samym czasie ZNP zapowiada protesty, a realna reforma systemu pomocy wciąż nie nastąpiła.

Nie padło nic o Zielonym Ładzie, o polityce klimatycznej, o usługach publicznych czy prawach pracowniczych. Ani słowa o aborcji czy związkach partnerskich. Całkowicie pominięto też relacje z Unią Europejską – jakby wyzwania klimatyczne, migracyjne i geopolityczne w ogóle nas nie dotyczyły.

Za to znalazł czas, by posłać oczko do Konfederacji. „Mam nadzieję, że poseł Mentzen znajdzie w swoim sercu miejsce na deregulację gospodarki” – powiedział z mównicy. Symbolicznie, jakby niczego się nie nauczył – po raz kolejny normalizując skrajną prawicę i wysyłając jej polityczne ukłony – kończące się tym, że kandydaci PO i PiS lądują na YouTubie u lidera Konfederacji nabijając mu zasięgi i poparcie.

Premier sięgnął w wystąpieniu po sportowe metafory. Odniósł się m.in. do sytuacji w reprezentacji Polski po zamieszaniu z Lewandowskim, apelując o „grę drużynową”, lojalność i unikanie konfliktów.

Sam Tusk przypominał w expose trochę właśnie Michała Probierza po porażce w Helsinkach. „Nie znam słowa ‘kapitulacja’”, „Czekają nas 2,5 roku mobilizacji”, „Macie dalej robić swoją robotę” – mówi premier. Probierz zaś: „Nie mam zamiaru podawać się do dymisji”, „Zrobię wszystko, co potrafię”, „Wierzę, że możemy odbudować tę drużynę”, „Nie jestem człowiekiem, który się poddaje”. Dwie różne sceny, ten sam spektakl. Dwóch naiwniaków – albo cyników – przekonanych, że porażka to tylko etap na drodze do sukcesu. Że wystarczy nie odpuszczać…

Ale jeśli ktoś potrzebuje twardego dowodu na to, że elity rządzące kompletnie straciły kontakt z rzeczywistością, nie musi słuchać Tuska – wystarczy Klimczak. Minister infrastruktury, który w Radiu ZET ogłasza plan uruchomienia połączeń kolejowych do Włoch i Austrii, bo „jest bardzo duże zainteresowanie wyjazdami na narty” – w kraju, w którym ludzie nie mają jak dojechać do lekarza, szkoły czy pracy. Rządzący nie tylko nie wiedzą, jak wygląda życie większości obywateli – ale najwyraźniej nawet nie chcą wiedzieć. I dlatego właśnie Trzaskowski przegrał wybory, a Nawrocki wygrał. To nie przypadek – to efekt politycznego odrealnienia, braku refleksji i upajania się własną bańką. O przegranej kandydata KO nie padło ani słowo – jakby porażka to nie była porażka, tylko drobna przeszkoda, o której najlepiej nie mówić.

Z expose nie dowiedzieliśmy się, jak wygląda plan rządu – ale mogliśmy się przekonać, jak głęboko premier tkwi w politycznym samozadowoleniu. Zamiast wizji – defilada przeszłości. Zamiast diagnozy – autopromocja. Zamiast odpowiedzialności – pozór sprawczości. Tusk mówił, że „nic nie zwalnia nas z odpowiedzialności” – ale wszystko w jego wystąpieniu temu przeczyło. Tryiumfalizm ponad wzięcie odpowiedzialności za rzeczywistość. Lewicowych postulatów nie tylko nie zrealizowano – nawet ich nie przywołano.

Finalnie rząd uzyskał wotum zaufania – 243 głosy za. Kulesza pozostaje prezesem PZPN, Probierz selekcjonerem, Tusk premierem. Skoro sam premier w swoim wystąpieniu odwoływał się do sytuacji w reprezentacji Polski, to pozwólmy sobie na jedno porównanie: jeśli nasz rząd gra jak nasza kadra, to zarówno Probierz, jak i Tusk powinni oddać stery. Bo inaczej – bez zmian, bez postępu, bez wyjazdu na mundial.

Najnowsze

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać...

Sprawdź również

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Grzech ubóstwa

Młodych na bruk

„Nasza Przyjaźń nie jest na sprzedaż” skandują młodzi ludzie wyrzucani przez policję z drewnianych domków, które kiedyś służyły budowniczym Pałacu Kultury, a potem były osiadłem akademików. Od kilku lat osiedle Przyjaźń zostało porzucone przez uczelnię. Do pustych...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...