Między szkołą a kurią

Warszawskie Odolany w dzielnicy Wola to dawne tereny poprzemysłowe. Dziś intensywnie się rozbudowują. Deweloperzy stawiają tam mnóstwo bloków, prawdopodobnie powstanie też osiedle w ramach Mieszkania Plus. A szkoła? Mieszkańcy czekają już trzy lata. Kiedy już wybrano działkę, okazało się jednak, że połowę terenu upatrzył sobie Kościół. Pod trzecią rzymskokatolicką świątynię w tej okolicy…

 

Burmistrz Woli Krzysztof Strałkowski, obejmujac funkcję w 2015 roku, zapowiedział budowę szkoły na liczącej 13 tys. m kw. działce u zbiegu Grodziskiej i Sowińskiego, tuż przy terenach kolejowych. Już wtedy determinacja mieszkańców sięgała zenitu – setki dzieci z nowych osiedli tłoczą się w jednej niedalekiej szkole, która już jest przepełniona.

Kiedy wreszcie wybrano odpowiedni teren – działkę przy ul. Grodziskiej, liczącą 13 tys. km kwadratowych, zaczęły się schody. Najpierw okazało się, że schowanie przebiegającej tam linii wysokiego napięcia przeciąga się w czasie. Miasto proponowało dwie inne lokalizacje – ale jedna była maleńka (4 tys. km kwadratowych) i mieszkańcy nie zgodzili się na nią, druga – obciążona roszczeniami.

Mija kadencja władz Woli, a szkoły nadal nie ma. Pierwsza lokalizacja, przy Grodziskiej – w międzyczasie uszczupliła się o 5 tys. km kwadratowych, bo właśnie tyle „wydębiła” kuria.

Mieszkańców tej części woli przybywa, a ratusz dopiero powoli zaczyna myśleć o zapewnieniu podstawowej usługi publicznej jaką jest edukacja.

Hierarchowie i tak uważają, że postąpili wspaniałomyślnie, ponieważ zgodzili się „wziąć” tę lokalizację w zamian za tereny na ursynowskiej Kopie Cwila – oddane kościołowi w ramach rekompensat za powojenne straty. Poza tym kapłani uważają, że kościół jest w tamtej okolicy koniecznie potrzebny mieszkańcom do życia – chociaż w pobliżu znajdują się już dwa inne, po drugiej stronie ul. Wolskiej.

Uchwała o przekazaniu gruntu przy Grodziskiej została podjęta przez Radę Warszawy w czerwcu. Nikt z radnych nie zaprotestował, działkę oddano 56 głosami. A co w końcu ze szkołą? Powrócono do koncepcji działki przy ul. Karlińskiego, czyli tej obciążonej roszczeniami.

Co ciekawe, ta działka dwa lata temu również była obiecana archidiecezji (ale jej też nie udało się zaległych roszczeń przewalczyć). Władze dzielnicy wpadły w końcu na to, że można je wygasić na podstawie tzw. małej ustawy reprywatyzacyjnej. Znajduje się tam zapis o tym, że nieruchomości pod publiczne placówki oświatowe nie podlegają zwrotowi. Projekt szkoły jest dopiero w przygotowaniu, nie ma jeszcze wykonawcy. Prawdopodobnie powstanie dopiero na koniec 2020 roku.

W zasadzie jako jedyny zwycięsko wyszedł z tej sytuacji Ursynów. Pomysł hierarchów, aby zbudować kościół na Kopie Cwila, wywołał burzę i ogromny sprzeciw mieszkańców, a także lokalnych samorządowców, m.in. Piotra Guziała. Zatem kościół „wepchnął” swoją inwestycję gdzie indziej.