Bigos tygodniowy

Jak informuje Bank Ochrony Środowiska, „polski złoty był we wtorek 13 lipca 2021 r. najsłabszą walutą w zestawieniach z dolarem amerykańskim. Tendencja osłabiania się złotego jest niestety kontynuowana. Środa i czwartek przyniosły bowiem dalsze osłabienie złotego w stosunku do głównych walut świata”.


Karbowy w todze sędziego „Trybunału Przyłębskiej”, zrugał jak uczniaka przedstawiciela Rzecznika Praw Obywatelskich. Stało się to podczas posiedzenia TeKa Przyłębskiej. w sprawie relacji między Konstytucją a prawem unijnym. Chyba nie połapał się, że nie uczestniczy w rozprawie słusznie minionego kolegium do spraw wykroczeń w sprawie o kradzież roweru i nie zwraca się do jakiegoś żulika złodziejaszka, ale w sprawie, w której – poniekąd – ważą się losy Polski. Jak wynikało z jego chamskiej wypowiedzi nie podobały się mu „fantazje snute” przez przedstawiciela RPO. Pomijając nonsens takiego zarzutu, warto przy okazji zauważyć, że „fantazja”, to kategoria przekraczająca najwyraźniej możliwości przetworzenia jej przez jego nieskomplikowany umysł. „Chamował” też „sędzia” Piotrowicz, ale to już klasyka.


W reakcji na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawieszającego ostatecznie działalność tzw. „Izby Dyscyplinarnej” Sądu Najwyższego, PiS-banda przyjęła postawę wrogiego nieprzejednania w stylu: „nie oddamy ani guzika”. Najbardziej kwieciście, bo z użyciem poezji ujął stanowisko PiS-bandy przebrany za publicystę funkcjonariusz frontu jej propagandy, niejaki Grzybowski, częsty komentator TVPiS. Swoją rozmowę z zadającą mu pytania niewiastą-prezenterką zakończył cytatem fragmentu z wiersza Adama Asnyka: „Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,/Mężom przystoi w milczeniu się zbroić…”. Tym samym, przy okazji, wniósł swój wkład w debatę wokół „cnót niewieścich”. Poczęstowana tym cytatem telewizyjna PiS-niewiasta grzecznie podziękowała mu za rozmowę.


Dobiegający 90-tki Zygmunt Cudok, ojciec pewnego księdza starającego się o parafię we Włoszech, odbierał telefony w rodzaju: „Jeżeli chce iść do Włoch musi zrobić jeszcze jeden krok. Ściągnąć gacie, sprawa będzie wyjaśniona. Jeżeli tego nie uczyni, nie będzie już kapłanem, nie będzie odprawiał mszy i będziecie wyśmiani w całej naszej diecezji. Chciał wojny, będzie ją miał”. „Proszę nie zapominać, że to my mamy władzę. A wasz syn, odrzutek społeczeństwa, śmieć, nie ma żadnej władzy. Jeżeli przyjmie naszą propozycję (…), przejdzie formację, to wtedy my zaopiniujemy pozytywnie, odkręcimy sprawę.” „Uciekł, to chory człowiek. Trzeba zamknąć go jak najszybciej. Tylko chory człowiek nie pokazuje majtek w naszym stanie. Takich trzeba eliminować. A wy staruchy módlcie się o dobrą śmierć, bo my nawet wam pogrzebu nie zorganizujemy. Proszę tylko przekazać, jeżeli jutro zadzwoni do nas, do mnie (…), i ze mną szczerze porozmawia, bo jeszcze ja mogę go wybronić, zmienić bieg sytuacji.”„Biskupowi odmówił, mnie może nie odmówić. Pokaże, co ma pokazać, zabawimy się, będzie wolny. I wyjedzie do Italii. (…) Proszę zapamiętać, że ja mogę wszystko zmienić. Jeżeli nie, zniszczymy go raz na zawsze.”


„Ja ich zaraz kurwa ugruntuję” – napisała Kasia Nosowska w reakcji na rewelacje przybocznego Czarnka o „ugruntowywaniu cnót niewieścich” i „zepsuciu kobiet”.


A propos Czarnka. Do tej pory znany był tylko jako fundamentalista i fanatyk religijny, ale dość prostodusznie szczery. Teraz dołączył do Towarzystwa Kłamczuchów „Pinokio”. Stwierdził oto, że problem z chodzeniem młodzieży na religię jest w Warszawie i Poznaniu, ale poza tym jest dobrze. A oto procenty uczniów uczęszczających w innych diecezjach: warmińska – 30 proc., łódzka – 23,8 proc.; szczecińsko-kamieńska – 20,5 proc.; gliwicka – 19,2 proc., sosnowiecka – 19,2 proc., gnieźnieńska – 16,5 proc. Są, owszem, regiony, gdzie na religię uczęszcza niemal 100 proc. dzieci i młodzieży: w pelplińskiej – 99,2 proc., oraz rzeszowskiej i przemyskiej – 97,9 proc., ale poza tym Czarnek ściemnia.


Słowacka piosenkarka Karin Ann zrobiła TVPiS w balona. Kończąc piosenkę śpiewaną na żywo w ramach „Pytania na śniadanie”, wyciągnęła tęczową tkaninę i owinęła się nią. Wprost trudno sobie wyobrazić paniczne piekło jakie w tym momencie zapanowało na Woronicza. Jakie tam się musiało odbyć straszenie, a może i karanie. No i żeby nie dopuścić do powtórki, która mogłaby się zdarzyć na zasadzie naśladownictwa, zapewne wprowadzą teraz opóźniarkę emisji.


Policja zaaresztowała Matkę Boską z wrocławskiej pizerii. Matka Boska obraziła „uczucia religijne”, bo u jej stóp była golaska Modiglianiego. Staremu, jak to Bigos, Bigosowi, zapachniało młodością, bo pamięta zaaresztowanie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w 1966 roku, w czasach Władysława Gomułki.


Z trójki Girzyńskiego, która odebrała większość sejmową klubowi PiS, został już tylko Girzyński. Po wchłonięciu Czartoryskiego do swojej „partii republikańskiej”, karbowy-odkurzacz Bielan wchłonął też posłankę Janowską. Czas pędzi coraz szybciej, kiedyś takie „nawrócenia” nie następowały w tempie „instant”.


Jakiś dziaders z Koalicji Obywatelskiej przypieprzył się do posłanki Klaudii Jachiry za noszenie w Sejmie sukienki w kwiatki, w której wygląda jak „ o ugruntowanych cnotach”. Czyżby w KO zachowały się jeszcze jakieś złogi łagiewnickie?


Świerzyński Sławomir z – nomen omen – „bayer full”, który ma od lat proces o naruszenie praw autorskich, tak oto nawiązał do technik przyjmowania komunii w pandemii: „Ja Ciało Chrystusa przyjmuję na kolanach i do ust”. Hm, no tak… Ale czy całe Ciało, czy tylko którąś z jego części?


Krąży – nieoficjalnie – pogłoska, że Kaczor podobno postawił Gowinowi ultimatum: albo zagłosuje razem z PiS za „lex anty-TVN”, znane też jako „lex Suskie”, albo straci funkcję wicepremiera, a Porozumienie zostanie być może nawet wyrzucone z koalicji rządzącej. Czyżby ojciec chrzestny postawił zbuntowanemu członkowi mafii propozycję nie do odrzucenia?