Czy nie ma już komu bronić najbiedniejszych Polaków?

31 sie 2020

Na pytanie zawarte w tytule tego felietonu nie ma odpowiedzi twierdzącej. Na łamach środków masowego przekazu pojawiają się, od czasu do czasu, nazwiska obrońców ludzi bezdomnych czy bezrobotnych. Nie będę wymieniał tych nazwisk, bo nie o to przecież chodzi.

Przyczyny są różnorakie, często losowe, przypadkowe, choć ostatnio należą do nich również skutki niewydolnego systemu społecznego i politycznego.
Dyżurnymi obrońcami biedoty są partie i ruchy społeczne, które tę swoja powinność wpisały do statutów i przy każdej sposobności przypominają Polakom pełnioną misję. Ich głos jest jednak coraz słabiej słyszalny i coraz rzadziej słuchany. Zagłusza go potęgujący się szum medialny usiłujący dotrzeć do Polaków z twierdzeniem, „nie byłoby takiej biedy, gdyby wszyscy Polacy wzięli się do roboty”. Przykładów z życia nie brakuje. Nie bez znaczenia jest też zmniejszająca się rola partii lewicowych., które od paru dziesięcioleci cieszą się malejącym poparciem Polaków. W wielu przypadkach partie te zeszły na całkowity margines, nie one kształtują dziś kierunki zmian społecznych w Polsce i na świecie, nie one absorbują umysły młodych.

Partie tradycyjnie lewicowe w międzyczasie zrezygnowały ze swej lewicowości. Nie spełniła swej roli Polska Zjednoczona Partia Robotnicza powstała po wojnie ze zjednoczenia Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej. Czerwone sztandary PZPR zaczęły więc błyskawicznie płowieć, kolor czerwony ustąpił miejsc szarości. Nikt z tego powodu nie rozpaczał. Nowe czasy postawiły nowe wymagania przed polityką i ideologią, nie tylko w Polsce, lecz także poza jej granicami. Ich zainteresowania przestały się skupiać na kloszardach, bezdomnych i żebrakach podnosząc ciśnienie zafascynowanych apartamentami wycenianymi na 30 tys. złotych za metr kwadratowy (i wyżej), samochodami sprzedawanymi za 300-400 tysięcy złotych za sztukę i tego typu zbytkami.

Ewolucje przyspieszyły ideologie partii politycznych. Unia Demokratyczna zaczęła na przykład skupiać ludzi biznesu i to nie tylko tego drobnego, co wielkokorporacyjnego, zatrudniającego fachowców opłacanych w proporcji do wielkości tego biznesu. Przestały szokować zarobki rzędu 50 tysięcy złotych miesięcznie (i wyższe), premie znacznie przekraczające te kwoty i odprawy sięgające milionów. Początkowo rosło zainteresowanie kominami dochodowymi, szybko jednak i ono spowszechniało.

Przemówił również establishment rządowy i parlamentarny, który poczuł się dyskryminowany, zwłaszcza w porównaniu z dochodami korporacyjnymi. Pierwsza próba przełamania istniejących ograniczeń płacowych była niewypałem, zwłaszcza, gdy ówczesna premier uzasadniając premie użyła argumentu „bo rządowi one się należały”. Na podwyżkę drugą należało więc parę lat poczekać. Gdyby do niej doszło, okazałoby się, że wzbudziła ona kontrowersje, szczególnie gdyby wyszło na jaw, że indywidualne dochody miały wzrosnąć o połowę, a w niektórych przypadkach nawet więcej. Wyniki głosowania w Senacie nie poprawiły pozycji lewicy, dały jednak Polakom wiele do myślenia odnośnie jej roli w trosce o interesy najuboższych. Pora więc na ożywienie tej części sceny politycznej i jej zainteresowania losem najuboższej części społeczeństwa.

Jestem przekonany, że jeszcze w tej kadencji parlamentu szeroko rozumiana lewica może mieć wiele do powiedzenia, a jeszcze więcej do zrobienia na rzecz poprawy warunków bytowych najuboższej części społeczeństwa. Szczególnie, że powstała przed paroma laty inicjatywa powołania Porozumienia Socjalistów spotkała się z przychylnym zrozumieniem i poparciem. Przygotowywane obecnie spotkanie zainteresowanych inicjatywą będzie zapewne w przeciągu najbliższych 2-3 miesiecy. Zainteresowanych jej realizacją nie brakuje.

Najnowsze

POLSTR vs WIBOR: Nowe Hipoteki na Horyzoncie

POLSTR vs WIBOR: Nowe Hipoteki na Horyzoncie

Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy NBP bez zmian, co nie przynosi impulsu dla nabywców mieszkań. Banki zaczęły wprowadzać nowy wskaźnik POLSTR, zastępujący WIBOR w nowych kredytach hipotecznych. Mimo stabilizacji stóp, popyt na kredyty hipoteczne rośnie, a sprzedaż mieszkań będzie zależała od konkurencji banków oraz sytuacji na rynku. Wyższa inflacja wprowadza ostrożność, co skłania RPP do wstrzymania zmian. Reforma wskaźników może lepiej przysłużyć się klientom, lecz zależy to od stosowanych marż banków.

Sprawdź również

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

To prawda, że prezentujący się jako technokraci Morawianie wydają się być nowocześniejsi i sympatyczniejsi od posła Czarnka. Przemawiającego o „czterech pancernych i psiecku”, „półbabach i półchłopach”, „Oze -sroze”. Zwłaszcza kiedy Morawiecki mówi o „patriotyźmie...

Reforma wynagrodzeń lekarzy przesunięta o rok

Reforma wynagrodzeń lekarzy przesunięta o rok

Jak zadeklarowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda 3 września br. w rozmowie z TVP Info - wdrożenie projektów ustaw regulujących wysokość wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia zostało przesunięte o 12 miesięcy. Prace nad nimi...

Jak zdać na patriotę?

Jak zdać na patriotę?

Dzieci wracają do szkoły, a tam czyhać będą na nie nowe przedmioty.A także stare, ale unowocześnione. Politycy Nowej Lewicy zamierzają wprowadzić, a ściślej przywrócić praktyczny wymiar przedmiotowi, nauczanego teraz jako „technika”, lub „zajęcia...