Flaczki tygodnia

Szczyt światowego nieszczęścia? Trafić na katoli uciekając przed talibami.

Od ponad dwóch tygodni w Usnarzu Górnym na granicy polsko – białoruskiej koczuje 32-osobowa grupa uchodźców. Wśród nich są kobiety i 15-letnia dziewczyna. Od strony polskiej przeganiają ich ku Białorusi funkcjonariusze Straży Granicznej, wzmocnieni przysłanym przez MON wojskiem. Powrotu na Białoruś bronią tamtejsi funkcjonariusze wojskowo
– policyjni.

To jest „brudna gra Łukaszenki i Kremla”, tak uzasadnia działania straży granicznej i wojska szef MON pan minister Mariusza Błaszczaka. Apeluje do lewicowych posłów opozycji, którzy zawieźli pomoc dla uchodźców,aby się opamiętali i nie byli „pożytecznymi idiotami” białoruskiego reżimu.

To jest wojna. Hybrydowa. Demokratycznie wybranej ekipy pana prezesa Kaczyńskiego z uzurpatorem Łukaszenką. Polskiego „Prawa i Sprawiedliwości” z białoruską „brudną grą”. Wojna o honor, Boga, i szczelność granic naszej Ojczyzny. Tak powtarzają elity PiS.

Ta wojna ma pokazać uzurpatorowi Łukaszence i wrażemu Putinow, kryjącemu się za plecami białoruskiego dyktatora, niezwykłe zdeterminowanie i wielką siłę polskiego oręża. Na pohybel białoruskim miękiszonom! I ruskim też,dodają już ciszej.

Niestety kiedy polska straż graniczna i wojsko prężą swe muskuły, aby ostatecznie rozwiązać problem uchodźców, aby skutecznie zniechęcić wszystkich uciekających przed islamskim terrorem do kierowania się ku narodowo – katolickiej Polsce, trzydzieści ludzkich istnień ciągle koczuje w leśnym błocie. Bez opieki lekarskiej, ciepłej strawy, skutecznej pomocy prawnej. Koczują tylko dlatego, że zostali przez sztabowców PiS wyznaczeni do roli barykady w urządzanym przez PiS teatrze politycznym. Stali się ofiarami kampanii wyborczej prowadzonej przez PiS.

Bez wątpienia władze białoruskie w odwecie za sankcje Polski i Unii Europejskiej organizują przerzuty uchodźców z Afganistanu i terenów Bliskiego Wschodu do graniczących z nią państw Unii Europejskiej. I czynić tak będą. Wszystkie z tych państw, także Polska, okazały się nieprzygotowane na taką „brudną grę”. Choć elity PiS straszą nas wizją najazdem uchodźców już od 2015 roku. Straszą i jednocześnie nic nie robią w celu rzeczywistego, systemowego uszczelnienia granic. Straszą, ale pomimo sześciu lat swych rządów nie potrafiły stworzyć polityki migracyjnej państwa polskiego. Widać same wcześniej nie wierzyły w te uchodźcze strachy. Kreowane je jedynie na potrzeby oszukiwania „ciemnego ludu”, czyli swych Wyborców.

Kiedy uchodźcy, wspierani przez białoruskie służby, zaczęli liczniej przechodzić wschodnią polską granicę, władza PiS zareagowała, zgodnie z interesem władz białoruskich. Polskie wojsko pozbierało emigrantów, którzy już weszli do Polski, zapakowało ich do wojskowych samochodów i wywiozło z powrotem na granicę. Aby przepędzić ich do Białorusi. Na białoruską granicę skierowały dodatkowo zmobilizowane wojsko, postawiły zasieki z drutu kolczastego.

Dzięki temu białoruska państwowa telewizja, i rosyjskie telewizje też, mogą wreszcie pokazywać relacje udowadniające, że w Polsce, czyli w Unii Europejskiej, panuje jeszcze większy zamordyzm niż w Białorusi i Rosji. Bo tam uchodźców, jak świń, jeszcze w błocie nie trzymają. Traktowanie uchodźców jak zarażonych zwierząt w Polsce budzi w świecie liczne wspomnienia. Silnie eksploatowane w mediach, nie zawsze Polsce przychylnych. Obrazy przerzucanej przez kordon polskiej Straży Granicznej żywności dla uchodźców uwięzionych w Usnarzu Górnym, łączone są ze zdjęciami dokumentującymi przerzucanie ponad hitlerowskimi kordonami chleba dla Żydów zamkniętych w gettach polskich miastach. Zdjęcia koczujących w błocie uchodźców łączy się w mediach ze zdjęciami wydalonych z III Rzeszy w 1938 roku Żydów. Koczujących potem na ówczesnej granicy polsko – niemieckiej w Zbąszyniu, też wtedy nie wpuszczanych do
II Rzeczpospolitej.

Tak to panowie ministrowie Błaszczak, Kamiński, Wąsik niczym bezmyślne mięśniaki tańczą w rytm mińskiej i kremlowskiej muzyczki. To oni są faktycznie „pożytecznymi idiotami” prezydentów Łukaszenki i Putina.

W czasie kiedy rząd PiS pod przewodem pana Kaczyńskiego, wicepremiera ds. bezpieczeństwa, broni granic IV Rzeczpospolitej przed trzydziestką uchodźców przy pomocy zmotoryzowanych oddziałów straży granicznej i wojska, ten sam rząd szczyci się ratowaniem uchodźców z Afganistanu. Po których wysyła specjalne samoloty. Koszty przywożenia uchodźców afgańskich do Polski władze i propagandziści PiS uzasadniają imperatywem moralnym. Obowiązkiem pomocy wyznawcom Allacha, którzy splamili się u siebie kolaboracją z wojskiem polskim. Naszym sojuszników podczas wojny. Okazuje się, że najlepszą wizą wjazdową do Polski jest wcześniejsza tam wojna z udziałem wojska polskiego. I kolaboracja z polskimi
okupantami.

W ramach konstruktywnej krytyki „Flaczki” podsuwają władzy PiS,bezpłatnie, skuteczne i honorowe rozwiązanie usnarzskiego węzła gordyjskiego. Niech władze zapakują uchodźców z Usnarza do samolotu lecącego do Kabulu. Leci przecież tam w jedną stronę pusty. Potem na kabulskim lotnisku mogą oni poprosić o wizy humanitarne. Dostaną je w każdym praworządnym państwie UE. I potem będą mogli legalnie do UE przybyć. Nawet polskim samolotem,o ile nie będą bali się do niego wsiąść.

Wielkim nieszczęściem jest trafić na polskich katoli uciekając przed talibami.

KPP, czyli Kącik Poezji Patriotycznej
Suplement do ewangelii.

Miałaś szczęście Maryjo, miałeś szczęście Józefie
i Jezusa Bóg szczęściem obdarzył,
bo na drodze z Betlejem do Egiptu Wam przecież,
nie postawił nikt Granicznej Straży.
Oj inaczej by dzisiaj ewangelie się miały,
inne pewnie w nich byłyby słowa,
gdyby Waszą wędrówkę przez pustynię przerwały
drut kolczasty i broń maszynowa.
Gdyby o tej wędrówce decydować miał wtedy,
rząd, co rządzi obecnie w Warszawie,
to na pewno niejednej Wam napytałby biedy,
zanim zniknąłby w wiecznej niesławie.
Wątpię wręcz czy w ogóle ktoś wspominać by raczył,
że gdzieś leżą na środku pustyni,
otoczone drutami przez bezdusznych siepaczy,
święte szczątki umarłej Rodziny.

dr Ryszard Grosset