Głos lewicy

Więzienie za koszulkę z Che Guevarą

Anna Grodzka boi się ścigania za propagowanie komunizmu. Swoją refleksją na temat najnowszej nowelizacji Kodeksu karnego dzieli się na Facebooku:

Wykorzystując poruszenie społeczne, które powstało na tle ujawniania przestępstw „pedofili” i ich ukrywania przez funkcjonariuszy kościoła katolickiego PiS wywindował się na szczyty populizmu i niekompetencji wprowadzając szeroką, w wielu aspektach niekonstytucyjną i szkodliwą, nowelizację kodeksu karnego. Wiele aspektów tej zmiany omawiane jest szeroko i i krytykowane przez prawnicze autorytety w tzw. „demokratycznych”, „niezależnych” mediach. Więc ja tu nie o tym.
Ja o tym że:
1. będziesz mógł odsiedzieć 3 lata za to, że w Twojej bibliotece są książki Gramsciego, Żiżka, „Kapitał” Karola Marksa albo książka o życiu i działalności Róży Luxemburg. A jeśli przerażony odsiadką zechcesz je sprzedać – jeszcze gorzej.
2. wsadzą cię za koszulkę z Che Guevarą albo czerwoną gwiazdą;
3. będziesz spowiadał się na prokuraturze, jeśli 1 listopada złożysz kwiaty na grobach żołnierzy radzieckich – to przecież byli „komunistyczni” żołnierze.
4. zamkną za wpis na FB, że za czasów twojej młodości w PRL-u nie czułeś, że wszystko było źle – bo przecież chwaląc PRL, chwalisz „komunizm”;
5. staniesz się kryminalistą, jeśli zaprosisz do publicznej dyskusji w Polsce (choćby) europosła niemieckiej Die Linke albo włoskiej, belgijskiej, francuskiej, hiszpańskiej, czy fińskiej partii komunistycznej – bo „propagujesz komunizm”.
Idiotyzmem (albo sprytem) takiej nowelizacji jest to, że „komunizm” jest pojęciem niezdefiniowanym w prawie, bardzo szerokim i niejednoznacznym. To, co jest „komunizmem”, zależeć będzie od „widzi-mi-się” prokuratora ministra Ziobry i powołanego przez nowy KRS sędziego. Komunizmem nazywany jest przecież nie tylko totalitarny, zbrodniczy stalinizm, ale także PRL okresu Gierka czy Jaruzelskiego. A zatem (jeśli Prezydent podpisze tę nowelizację) każdy, kto tylko chce, może zrobić z lewicowca „osadzonego” kryminalistę.
Myśli ktoś, że to niemożliwe? No to przyjrzyjmy się zmienianym zapisom:
– Dotychczasowe brzmienie par. 1 art. 256 kk.:
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
– a po PiS-owskiej zmianie ma brzmieć:
§ 1. Kto publicznie propaguje nazistowski, komunistyczny, faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
– Par 2. tego artykułu brzmiał:
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
– a po PiS-owskiej zmianie ma brzmieć:
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, zbywa, oferuje, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 lub 1a albo będące nośnikiem symboliki nazistowskiej, komunistycznej, faszystowskiej lub innej totalitarnej, użytej w sposób służący propagowaniu treści, określonej w § 1 lub 1a.
Dodano także par. 1 (a) który brzmi:
§ 1a. Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje ideologię nazistowską, komunistyczną, faszystowską lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne.