7 grudnia 2022

loader

Pamięć

Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w obchodach 71. rocznicy zakończenia II wojny światowej przy Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. W tym roku w uroczystości nie wzięli udziału przedstawiciele władz – ani państwowych, ani miasta.

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele organizacji kombatanckich oraz lewicowych. Pojawili się na niej również reprezentanci ambasady Federacji Rosyjskiej oraz kilku innych krajów postradzieckich. Zebrani złożyli w imieniu swoich organizacji wieńce pod Mauzoleum. Z naszych informacji wynika, że od styczniowej rocznicy wyzwolenia Warszawy na tego rodzaju uroczystościach nie pojawiają się już przedstawiciele lokalnych władz, choć dotychczas wysyłali swoje delegacje. Do Polski nie dotarła również rosyjska orkiestra wojskowa, ponieważ szef resortu obrony, Antoni Macierewicz, nie wydał pozwolenia na przejazd przez granicę rosyjskim muzykom wojskowym.

Polacy pamiętają

Mimo że obecna władza – różnych szczebli – zlekceważyła obchody rocznicy zakończenia II wojny światowej, nie zapomnieli o niej zwykli Polacy. W wielu miejscowościach odbyły się stosowne uroczystości, były one jednak organizowane głównie oddolnie, przez działaczy organizacji kombatanckich oraz lewicę. Dowód pamięci o wydarzeniach 71 lat dali też w Internecie, zamieszczając swoje komentarze na ten temat. Poniżej publikujemy jeden z takich głosów.

WAŻNE

Według  oficjalnych szacunków w latach 1939-1945, na skutek działań wojennych i podczas okupacji życie straciło ponad 6 mln. mieszkańców Polski.- czyli spośród każdego tysiąca obywateli zginęło 220 osób (dla porównania: USA – 2,9, Belgia – 7, Wielka Brytania – 8, Francja – 15, Holandia – 22, ZSRR – 116). Spośród warstw wykształconych społeczeństwa i inteligencji, w wyniku celowych akcji eksterminacyjnych jak Intelligenzaktion czy Akcja AB w Polsce zginęło:
39% lekarzy
33% nauczycieli szkół niższych szczebli
30% naukowców i wykładowców wyższych uczelni (700 profesorów)
28% księży
26% prawników

KOMENTARZ

W ocenie historyków polskie siły zbrojne zaangażowane w II wojnie światowej w walkę przeciw nazistom stanowiły czwartą co do wielkości armię aliancką w Europie. Polacy walczyli na wszystkich frontach, I u boku aliantów zachodnich i u boku Armii Czerwonej. Swój wkład w zwycięstwo nad faszyzmem miały też, działające na terenie kraju organizacje partyzanckie.
Mimo obowiązującej obecnie „polityki historycznej” nie da się aż tak zafałszować historii by wyeliminować fakt wyzwolenia ziem polskich spod okupacji niemieckiej i zdobycia Berlina przez Armię Czerwoną wraz z I i II Armią Wojska Polskiego.
Na całym świecie obchodzony jest Dzień Zwycięstwa. Wprawdzie na Zachodzie 8 maja, a w Rosji – 9 maja, ale nie zmienia to faktu, że władze oraz społeczeństwa państw, które doświadczyły okrucieństw II wojny światowej czczą pamięć żołnierzy, którzy przelewali krew w walce z hitlerowskim najeźdźcą i ostateczne zwycięstwo nad nim. Tylko w „wolnej” Polsce PiS-owski rząd, a i platformerskie władze samorządowe uznały, że było to wydarzenie bez znaczenia, nie warte upamiętnienia. (EA)

KOMENTARZ INTERNAUTY

W połowie lat 60. nie każdego było stać na plastykowy karabin lub chociaż pistolet. Wystarczał więc zwykły patyk i w oczach każdego dzieciaka stawał się on prawdziwą „pepeszą”, a od strzelania aż gardło bolało… Z klatki schodowej wyszła starsza pani. – Chłopcy – powiedziała – nie bawcie się w taką straszną zabawę….w wojnę.
Niemal całkowicie odeszło pokolenie, które ją pamiętało. Pokolenie które przeżyło… i się bało. Do lęku przyznawały się bardziej kobiety – nagłych odradzających się wspomnień czy sennych koszmarów. Mężczyznom chyba nie wypadało, a przynajmniej nie dawali wiele po sobie poznać. Głównym hasłem niesionym na sztandarach, transparentach i w wypowiedziach było „Nigdy Więcej Wojny”. W centrum Warszawy, w zaułkach niczym szkielety świeciły upiorne fragmenty ścian domów bez stropów, dachów, okien. Wszystkie ocalałe elewacje były dziurawe jak sito i większość z nich definitywnie odrestaurowano dopiero po latach. W parku przed moim blokiem każdy wykop budowlany wiązał się z odsłanianiem ceglanych fundamentów, fragmentów piwnic i mnóstwem amunicji karabinowej. Po drugiej stronie ulicy, tuż przy ogrodzeniu Politechniki Warszawskiej, wykopano ludzkie szczątki. Przyglądaliśmy się wystającym z ziemi wielkim białym kościom.
Przestaliśmy czcić poległych i ofiary faszyzmu – w odróżnieniu od całego świata. Nie doceniamy rangi zwycięstwa nad nim. Manipulacja to nic innego jak świadome kłamstwo, któremu bezwolnie ulegliśmy. Dziewięćdziesięcioletni starzec powiedział mi: „będzie wojna!” – Dlaczego? – zapytałem. – Ponieważ przed wybuchem II wojny była taka sama nienawiść do Rosji – stwierdził. W Polskim Radio słowo Rosja, zastąpiono „Czerwona szmata”. To jest właśnie ten strach.
Społeczeństwo, które nie boi się wojny jest już na nią gotowe.

trybuna.info

Poprzedni

Toruń polem bitwy

Następny

Śmieciarze się bronią