„RES HUMANA”

Andrzej BIERNACKI
„RES HUMANA”

Najnowszy numer (6/2020) „RES HUMANA”, który właśnie się ukazał, otwiera w rubryce FAKTYWYDARZENIAOPINIE fotografia znanej nam aktywistki ruchu obywatelskiego stojącej naprzeciw kordonu policji odgradzającego Krakowskie Przedmieście w pobliżu Pałacu Prezydenckiego, opatrzona słynnymi słowami Vaclava Havla o Sile bezsilnych…

Wydrukowaliśmy tę fotografię, aby jej przesłanie stało się jakimś narzucającym się świadectwem siły wielkiego protestu kobiet polskich wobec haniebnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zakazującego w istocie kobietom prawa do aborcji, protestu o skali, jakiej nie widział ostatnio nasz kraj. Wadze tego protestu i jego implikacji na rozwój polskich spraw poświęcone są też otwierające numer komentarze Zdzisława Słowika, Roberta Smolenia i Małgorzaty Niewiadomskiej – Cudak oraz sumująca opinia o potrzebie „zmiany dotychczasowego kursu Polski, bo ten obecny prowadzi do nieobliczalnej w skutkach katasfrofy”.
1
Prowadzi do niej, mówiąc najkrócej, przyspieszony proces ograniczania praw i wolności obywatelskich w Polsce, widoczny wyraziście od pięciu lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, i wyrażony teraz dobitnym głosem Unii Europejskiej podczas bezprecedensowych obrad 14 września br. Parlamentu Europejskiego na temat rażącego naruszania praworządności w Polsce. Mówiła o tym Vera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej w swoich wystąpieniach na początku i zakończeniu debaty, w słowach, które wezwały do szybszego i bardziej niż dotąd zdecydowanego działania we wspieraniu praworządności w Polsce i we wszystkich pozostałych państwach Wspólnoty Europejskiej.
Oto fragmenty z wystapienia końcowego Very Jourovej o praworządności na forum Parlamentu Europejskiego:
2
„Zacznę od wspomnienia tego, jakie znaczenie miały dla nas przed laty – może pięć lub dziesięć lat temu – pojęcia praworządności oraz wartości. Mówiliśmy o niezawisłych sędziach i o wolności słowa, o tętniącym życiem społeczeństwie obywatelskim, o wolnych i uczciwych wyborach. Mówiliśmy o tym spokojnym głosem… Teraz widzimy, że konieczne jest użycie wszelkich dostępnych sił i środków dla odnowienia znaczenia tych wartości – państwa prawa, praw podstawowych i demokracji, ponieważ to na tych wartościach została wzniesiona Unia Europejska. Może to brzmieć jak postawa formalistyczna, ale Komisja Europejska nie jest grupą obywatelskich aktywistów. Nie możemy sobie pozwolić na przegrywanie spraw związanych z zasadą praworządności. Są zbyt istotne…”.
Wobec małej skuteczności w praktyce zapisów art. 7 lizbońskiego Traktatu o UE powstrzymujących naruszanie praworządności, Vera Jourova stwierdza: „Musimy więc zastosować dalej idące środki, bardziej zdecydowane i bardziej kreatywnie wspierające praworządność. Dlatego zaproponowaliśmy warunkowość powiązania przestrzegania zasady państwa prawa z budżetem UE… Czasem mówię, dość cynicznie, że jeśli ktoś nie pojmuje wartości, zazwyczaj docenia wagę pieniędzy. Odwołajmy się do tego. Potrzebujemy tego narzędzia. Także dlatego, że podatnicy wielu państw członkowskich mają dość finansowania projektów w krajach, gdzie łamane są prawa podstawowe. Sytuacja w jakiej jesteśmy obecnie z budżetem jest bardzo niebezpieczna. Im większe pieniądze, tym mniejsze zaufanie. Myślę, że to jest rujnujące. Musimy więc pracować nad wdrożeniem pomysłu powiązania pieniędzy podatników z kluczowymi zasadami UE, wyłącznie – niestety – wobec Polski i Węgier. Nigdy nie było to moim celem…
Musimy też spojrzeć na szerszy obraz praworządności we wszystkich państwach członkowskich Unii… Potrzebujemy też lepiej zdefiniować pojęcie państwa prawa. Zrobimy to. Będziemy ciągle wyjaśniać obywatelom Unii dlaczego w praktyce potrzebujemy praworządności, niezależnego sądownictwa i niezawisłych sędziów.” W końcowej części swojego wystąpienia V. Jourova powiedziała: „Polska jest państwem członkowskim UE i naprawdę chcę prosić Polskę o powrót do Europy, w której poważamy i przestrzegamy wartości”.
3
Przytaczamy te poruszające słowa, ponieważ nie zauważyliśmy, aby dotarły one do polskiej opinii publicznej i polskich władz.
Wagę tego wezwania Polski do powrotu do Europy dobrze widać w raporcie (sprawozdaniu) o stanie praworządności w państwach członkowskich Unii przygotowanym wcześniej przez grono ekspertów. Sygnalizujemy jego istnienie i wiemy, że składa się z blisko 30-stronicowej części ogólnej na temat praworządności, i kolejnych stron poświęconych stanowi praworządności w każdym państwie członkowskim Unii. Zapraszamy do jego lektury w wersji skróconej. Dodajmy, że raport nie pozostawia suchej nitki na stanie praworządności w naszym kraju. Dobitnie potwierdza tę konkluzję Katarina Barley, wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego w wypowiedzi dla „Gazety Wyborczej”, której fragment przytaczamy także w „RES”:
„Demokracja nie polega na tym, że rządząca partia ma zawsze rację… W Polsce mamy do czynienia z atakiem na praworządność. Władza uważa, że może wszystko, że wolno jej powyłączać mechanizmy kontrolne. To sprzeczne z zasadami demokracji… Nie mamy wyboru. Nie możemy wymagać poszanowania demokracji, praworządności czy wolności mediów od krajów spoza UE, skoro mamy z tym sami problemy. Politycy PiS-u i Fideszu (to rządząca partia na Węgrzech – dop. red.) twierdzą, że mają inną interpretację tego, jak działa demokracja czy państwo prawa i że musimy to uznać, i zawrzeć z nimi w tej sprawie kompromis. Ja mówię < nie> : negocjować możemy wszystko, ale w sprawie fundamentalnych zasad żadnych kompromisów być nie może”.
Podobną opinię formułuje europarlamentarzysta Włodzimierz Cimoszewicz w udostępnionym naszej redakcji liście do członków bliskiej mu socjaldemokratycznej frakcji w Parlamencie Europejskim.
Przy okazji dodajmy, że władze polskie (poza tyleż histeryczną, co chaotyczną wypowiedzią Zbigniewa Ziobry) oraz media rządowe, przemilczały w istocie te doniosłe dokumenty. To reakcja wielce wymowna.
4
Kolejne stronice najnowszego numeu RES wypełniają teksty ułożone w tematyczne rubryki. Zachęcamy do ich lektury.
Pierwszą z nich, zawierającą studia przygotowane w ramach prac Komitetu Prognoz POLSKA 2000 Plus PAN, otwiera szkic prof. Adriany Łukaszewicz na jakże aktualny temat „Pandemii COVID-19 i jej globalnych skutków ”. Pandemii, podkreśla autorka, „towarzyszy wielka skala niepewności i zagrożeń, które mogą się pojawić, ujawniając swe niszczycielskie oblicze”. A więc: niepewność co do przebiegu pandemii i czasu jej trwania; czasu oczekiwania na wynalezienie skutecznej szczepionki lub sposobu leczenia COVID-19; niepewność co do zmian modelu konsumpcji i inwestycji w następstwie pandemii; wytrzymałości systemów opieki zdrowotnej i zdolności stawienia czoła kolejnym falom pandemii; wreszcie niepewność co do skutków gospodarczych, skali załamania PKB, bezrobocia, finansów państwowych, wymiany międzynarodowej czy globalizacji. Jednym z nie do końca uświadomionych skutków pandemii jest jej wpływ kondycję psychiczną ludzkości.
Zachęcamy do lektury całości tekstu, aby zrozumieć naturę tego wielkiego wyzwania, przed jakim stanął każdy z nas i stanęła ludzkość.
Ale ludzkość, patrząc z perspektywy kolejnego autora tej rubryki, em. profesora elektroniki z Politechniki Warszawskiej, Bogdana Galwasa, autora tekstu na temat rozwoju nauki i technologii jako czynników zmian świata, zdaje się sądzić, że dzięki technikom komunikacji elektronicznej, komputerom coraz nowszych generacji czy smartfonom i tabletom, zdolna jest w czasach światłowodu i telekomunikacji mobilnej czy sztucznej inteligencji przekraczać bez przeszkód doliny i góry. Autor, doskonały przewodnik po ścieżkach elektroniki, przestrzega jednak przed wieloma negatywnymi następstwami rewolucji w nauce i technologii. Warto z uwagą poznać ten świat rzeczy cudownych, jak i wiele jego groźnych pułapek.
5
Do pewnego stopnia ta dychotomia ujawnia się w przypadku. demokracji, zwłaszcza liberalnej. Profesor Janusz Reykowski, jeden z najwybitniejszych polskich psychologów społecznych, opublikowaną właśnie swoją najnowszą książkę zatytułował Rozczarowanie demokracją. I właśnie na jej temat temat toczą w „RES HUMANA” debatę profesorowie Henryk Domański, Krystyna Skarżyńska i Jerzy J. Wiatr. Dochodzą do konkluzji, które warto poznać, podobnie jak przypomnieć sobie klasyczny tekst jednego z najwybitniejszych myślicieli europejskich XX wieku, Ralfa Dahrendorfa (1929- 2009) na temat demokracji. Bogaty to rynsztunek wiedzy, jakże dziś niezbędny w czasie poważnego zagrożenia demokracji.
Kolejna rubryka dwumiesięcznika wprowadza nas w inny klimat i krąg tematyczny – jest nim historia. I daleka, i bliska. Odczuwamy jej bliskość czytając szkic Daniela Samotusa Zbytka o dziejach Białorusi – „ państwa wielkiego europejskiego narodu”. Dziejach wielce złożonych, historii, którą dobitnie zapisuje i współczesność. Widoczna jest dziś ona na ulicach białoruskich miast w postaci potężnego zrywu ku wolności, dążenia do osiągnięcia standardów demokratycznego państwa prawa. Poznanie przeszłości tego narodu i państwa pozwala lepiej zrozumieć los naszego wschodniego sąsiada za miedzą i jego trudny dziś czas. Z kolei prof. Danuty WANIEK fragment przygotowywanych do wydania książkowego studiów z dziejów Kościoła katolickiego w Polsce ukazuje jego miejsce rolę w dniach odzyskanej niepodległości po latach zaborów.
Im bliżej końca omawianego numeru RES tym więcej napotykamy teraz form krótszych i obrazujących wydarzenia, które tworzą wybrane obrazy tego, co dzieje w Polsce i świecie. W rubryce ŚWIADECTWA znajdujemy informacje o obchodach 100-lecia Związku Literatów Polskich czy o działalności Stowarzyszenia Współpracy Polska – Wschód, o sprawach omijanych często wielkim łukiem przez wiele mediów. Przedstawiamy tu także publikacje , których omówienie przekracza ramy zwykłych recenzji, jak w przypadku księgi na 90-lecie Janusza Sztumskiego, wybitnego socjologa i zasłużonego nauczyciela wielu pokoleń polskiej inteligencji.
6
I znajdziemy jeszcze w RES prezentacje innych ważnych książek, refleksje Wacława Sadkowskiego i Andrzeja Żora w „Forum myśli nieobojętnych” i wspomnienie na Święto Zmarłych o wielu wybitnych postaciach humanistycznego ruchu świeckiego, których poczet otwierają Tadeusz Kotarbiński i Andrzej Nowicki. Pozostają oni w pamięci tych wszystkich, którzy dziś ich dzieło starają się kontynuować na miarę uwarunkowań współczesnego czasu.
Nie sposób nie wspomnieć w końcu o felietonie Jerzego J.WIATRA z czwartej strony okładki na temat paradoksów polskiej laicyzacji : zachęca do namysłu i wielu refleksji.
Zapraszamy do czytania „RES HUMANA”, dostępnego w salonach Empik oraz zachęcamy do podjęcia prenumeraty naszego czasopisma.

Poprzedni

Gollob walczy z wirusem

Następny

Upadek PiS i czas patriotów, lewicowych patriotów

Zostaw komentarz