Rujnujecie nam życie!

31 maj 2018

Jest jeden poważny problem: lokalsi z Baranowa nie życzą sobie w swojej gminie żadnego lotniska.

 

„Port Solidarność” – tak ma się nazywać centralny port komunikacyjny, który, według planu PiS, ma powstać w drugiej połowie następnej dekady. Projekt jest jest jedną z flagowych inwestycji infrastrukturalnych Prawa i Sprawiedliwości. Już teraz wiadomo jednak, że jego realizacja napotka spory opór społeczny. Przekonał się o tym wiceminister gospodarki Mikołaj Wild podczas spotkania z mieszkańcami terenów, na których po 2020 roku mają się rozpocząć prace.
Jeszcze do niedawna wydawało się, że megalotnisko powstanie na terenie gminy Baranów, na obszarze zalewowym pomiędzy rzekami Pisia Tuczna i Pisia Gągolina.
Twórcy projektu zostali jednak sprowadzeni na ziemię przez ekspertów z firmy konsultacyjnej Arup, którzy wskazując na horrendalne koszty stawiania tak wielkiego obiektu na terenach podmokłych, zasugerowali, że należy znaleźć nową lokalizację.
Rząd dość szybko wytypował kolejny skrawek ziemi. Problem w tym, że znajduje się nie tylko na terenie gminy Baranów, ale również w obrębie gminy Wiskitki blisko Żyrardowa. Teren inwestycyjny obejmuje również skrawki gminy Teresin w powiecie sochaczewskim. Łącznie jest to 66,2 km kw., czyli 6200 hektarów, na których ma powstać lotnisko, a także trakcje kolejowe i drogi do niego prowadzące.
Jaki jest więc problem? Po pierwsze odległość. Pisowski kandydat na prezydenta Warszawy Patryk Jaki zarzekał się niedawno, że centralny port komunikacyjny nie będzie się znajdował dalej niż 35 kilometrów do stolicy. Teraz już wiadomo, że obietnicę tę można wsadzić pomiędzy bajki.
Po upadku koncepcji „baranowskiej”, tereny, które obecnie są brane pod uwagę mieszczą się ponad 50 km od Warszawy. Ale to nie jest największą bolączką rządu, lecz opór mieszkańców wsi w wymienionych gminach, którzy po prostu nie chcą oddawać państwu swoich ziem.
23 maja w Baranowie, przed siedzibą strażacką odbyło się spotkanie ministra Wilda z lokalną społecznością. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, przedstawiciel rządu powiedział na początku „Cieszę się, że was widzę”, na co mieszkańcy odpowiedzieli ” A my nie!”, po czym zaczęli gwizdać i buczeć oraz zaprezentowali transparenty o treści „Nie chcemy lotniska”, „Rujnujecie nam życie”, „Tracimy źródło utrzymania”, „Nie oddamy naszych ojcowizn”, „Betonujcie piachy, a nie dobre gleby”.
To ostatnie hasło jest niezwykle istotne, gdyż gleby na pograniczu miejscowości Stanisławów, Osiny, Nowa i Stara Pułapina, gdzie miałoby powstać lotnisko, należą do najznamienitszych jakościowo w całym województwie.
Dla wielu rolników problemem jest nie tylko przeniesienie magazynów i środków produkcji, ale również niższa wydajność przyszłych upraw. Nie wierzą bowiem w zapewnienia ministra Wilda, który obiecuje, że „jedynym poszkodowanym będzie skarb państwa”.
Rząd chce wykupić ziemie pod inwestycje za 0-40 zł za m kw, co daje łączną kwotę 2,5 mld złotych.
Do kosztów ekspropriacji należy doliczyć jeszcze odszkodowania za utracone budynki i pomieszczenia gospodarcze. Łączna kwota może więc znacznie przewyższyć zakładany budżet projektu, który, według wstępnych wyliczeń miał nie przekroczyć 30 mld zł.
Kolejny problem to niechęć mieszkańców do zmiany miejsca zamieszkania i pracy. Uczestnicy spotkania z ministrem Wildem solidarnie deklarują, że w referendum, w którym będą się wyrażać swoje zdanie na temat inwestycji, będą głosować na „nie”. Problem w tym, że zapowiedziany przez wojewodę mazowieckiego plebiscyt będzie mieć charakter wyłącznie konsultacyjny. To zapewne dopiero początek nowego konfliktu społecznego wywołanego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Najnowsze

Sprawdź również

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...